F膮farowie postanowili...

F膮farowie postanowili p贸j艣膰 do opery.
Kiedy艣 w ko艅cu trzeba, nie?
Ubrali si臋 od艣wi臋tnie - on w garnitur, ona w sukni臋 wieczorow膮.
Ustawili si臋 w kolejce po bilety.
Przed nimi jaki艣 facet zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa bilety poprosz臋.
Po chwili F膮fara m贸wi do bileterki:
- Zygmunt i Zofia. Dla nas te偶 dwa poprosz臋!

Wczoraj ostro pok艂贸ci艂em...

Wczoraj ostro pok艂贸ci艂em si臋 z 偶on膮... - zwierza
si臋 Adam koledze.
- I do kogo nale偶a艂o ostatnie s艂owo?
- Jak zwykle do mnie.
- Co jej powiedzia艂e艣?
- Powiedzia艂em stanowczo: 鈥濶o dobrze, kup sobie
t臋 kieck臋...鈥

Dwaj kumple siedz膮 przy...

Dwaj kumple siedz膮 przy piwku w knajpce I rozmawiaj膮.
-Wiesz, seks z moj膮 偶on膮 jest ostatnio coraz gorszy. Jeszcze troch臋 I chyba ca艂kiem przestaniemy si臋 kocha膰...
-Ch艂opie, gdyby moja 偶ona nie spa艂a z otwartymi ustami... To w og贸le zapomnia艂bym co to seks!

Karze艂 o偶eni艂 si臋 z kobiet膮...

Karze艂 o偶eni艂 si臋 z kobiet膮 s艂usznych rozmiar贸w. Po nocy po艣lubnej kobieta przychodzi do pracy ca艂a poobijana. Kole偶anki pytaj膮:
- O Matko! Co si臋 sta艂o? Pobi艂 ci臋?
- Nieee... tylko ca艂膮 noc po mnie skaka艂 krzycz膮c - TO MOJE! TO WSZYSTKO MOJE!!!

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli...

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli z wojska (dawno si臋 nie widzieli).
- A co tam u ciebie?
- O偶eni艂em si臋.
- I co, dobrze ci, nie narzekasz?
- Nie narzekam...
- A to limo pod okiem to sk膮d?
- A to jak narzeka艂em...

M贸j s膮siad usi艂uje mnie...

M贸j s膮siad usi艂uje mnie obj膮膰 - skar偶y si臋 偶ona m臋偶owi podczas filmowego seansu.
- Nie przejmuj si臋, kiedy zapal膮 艣wiat艂o, na pewno da ci spok贸j...

- Doszed艂em do wniosku,...

- Doszed艂em do wniosku, 偶e moje 偶ycie ma艂偶e艅skie jest okropnie monotonne.
- Cz臋sto k艂贸ci si臋 pan z 偶on膮?
- Nigdy!

C贸ru艣, ty c贸ru艣, trza...

C贸ru艣, ty c贸ru艣, trza ci za m膮偶 i艣膰!
- Oj trza, mamu艣, trza!
- Tylko pami臋taj c贸ru艣, 偶e tw贸j narzeczony m膮 by膰: oszcz臋dny, g艂upi i nieruszany.
- Dobrze mamu艣, b臋d臋 pami臋ta膰.
Min膮艂 jaki艣 czas i c贸rka przyje偶d偶a do domu rodzic贸w z narzeczonym z miasta. Zasiedzieli si臋 d艂ugo, no i wichura ze 艣nie偶yc膮 na dworze si臋 rozszala艂a. Matka wi臋c proponuje:
- Nikaj nie pojedziecie, prze艣pita si臋 tutaj. Po艣ciele wam w izbie dwa 艂贸偶ka.
M艂odzi zgodzili si臋 na to, wi臋c tak te偶 si臋 sta艂o. Rankiem c贸rka wychodzi z pokoju ca艂a u艣miechni臋ta. Widz膮c to matka si臋 pyta:
- I jak c贸ru艣? Ten tw贸j kawaler oszcz臋dny jest?
- Oj mamu艣, jaki on oszcz臋dny. Tylko co 偶e艣my weszli do izby to on m贸wi: "Po co mamy brudzi膰 dwa 艂贸偶ka, prze艣pijmy si臋 w jednym."
- Oj oszcz臋dny jest, c贸ru艣, oszcz臋dny. A g艂upi jest?
- Oj mamu艣, jaki on g艂upi! Poduszk臋 zamiast pod g艂ow臋 to on mi pod zadek wsuwa.
- Oj g艂upi, c贸ru艣, g艂upi. A nie ruszany jest?
- Oj mamu艣, siusiaka to on mia艂 w celafonie jeszcze!

Andrzej o偶eni艂 si臋 z...

Andrzej o偶eni艂 si臋 z bardzo 艂adn膮 dziewczyn膮, kt贸r膮 bardzo kocha艂, ale tylko do 艣lubu... Bo po 艣lubie przekona艂 si臋, 偶e wszystko musi by膰 po jej my艣li i 偶e ostatnie s艂owo musi zawsze nale偶e膰 do niej. Postanowi艂 poradzi膰 si臋 w tej sprawie swojego ojca.
-Tato, kto wed艂ug ciebie powinien rz膮dzi膰 w domu? M臋偶czyzna czy kobieta?
-No, synu, nie odpowiem ci wprost na to pytanie, ale umo偶liwi臋 ci samodzielne odnalezienie odpowiedzi. Widzisz te sto kur i dwa konie? Dam ci je. Kury za艂adujesz na w贸z, do kt贸rego zaprz臋gniesz konie. B臋dziesz je藕dzi艂 po wsiach w ca艂ym kraju, a mo偶e i za granic膮, pytaj膮c si臋 ludzi, kto rz膮dzi w ich domach. Je艣li b臋dzie to kobieta, dasz jej w prezencie jedn膮 kur臋. Je艣li m臋偶czyzna, dasz mu jednego konia.

Andrzej post膮pi艂 zgodnie z instrukcjami. Po kr贸tkim czasie mia艂 ju偶 tylko dziesi臋膰 kur, a konie dalej dwa. Zajecha艂 pod kolejne gospodarstwo i zobaczy艂 m臋偶czyzn臋 siedz膮cego przy drzwiach z fajk膮 w ustach oraz kobiet臋 pracuj膮c膮 w ogrodzie. Zapyta艂 gospodarza:
-Kto rz膮dzi w tym domu? Pan czy 偶ona?
-Oczywi艣cie 偶e ja!-odpowiedzia艂 bez wahania gospodarz.
Andrzej zadowolony, 偶e w ko艅cu uzyska艂 korzystn膮 dla siebie odpowied藕, zaproponowa艂 gospodarzowi wyb贸r konia karego lub br膮zowego. Ten wybra艂 br膮zowego, jednak 偶ona poprosi艂a go na stron臋.
-Jednak wezm臋 karego-zwraca si臋 m臋偶czyzna do Andrzeja po pertraktacjach z 偶on膮.
-O nie, teraz pan nie dostanie konia. Za to we藕mie pan jedn膮 z tych kur i da 偶onie w prezencie.

- Chcia艂bym mie膰 dzi艣...

- Chcia艂bym mie膰 dzi艣 te pieni膮dze, kt贸re przepu艣ci艂em w towarzystwie pi臋knych kobiet
- A co by膰 z nimi teraz zrobi艂?
- Jak to co? Ma艂o jest teraz pi臋knych kobiet?