F膮farowie postanowili...

F膮farowie postanowili p贸j艣膰 do opery.
Kiedy艣 w ko艅cu trzeba, nie?
Ubrali si臋 od艣wi臋tnie - on w garnitur, ona w sukni臋 wieczorow膮.
Ustawili si臋 w kolejce po bilety.
Przed nimi jaki艣 facet zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa bilety poprosz臋.
Po chwili F膮fara m贸wi do bileterki:
- Zygmunt i Zofia. Dla nas te偶 dwa poprosz臋!

Osiemnastoletnia dziewczyna...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rodzinny obiad i siusiak...

Rodzinny obiad i siusiak

Rodzina za sto艂em. Obiad. Syn bez apetytu gmera widelcem w talerzu.
Ojciec:
- Jedz, jedz! Bo ci siusiak nie uro艣nie!
呕ona:
- Daj dzieciakowi spok贸j! Sam by艣 lepiej jad艂!

Przychodzi facet do domu...

Przychodzi facet do domu po nocnej zmianie, wchodzi do sypialni i widzi 4 nogi wystaj膮ce spod ko艂dry. Wzi膮艂 kij i zacz膮艂 bi膰 te 2 osoby, nast臋pnie poszed艂 do kuchni, tam siedzi 偶ona i m贸wi:
- Cze艣膰 kochanie, twoi rodzice przyjechali i 艣pi膮 w naszej sypialni...

M膮偶 m贸wi do 偶ony: ...

M膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Dzisiaj 艣pisz przodem do mnie.
呕ona na to:
- Co, b臋dziemy si臋 kocha膰?
- Nie, b臋dziesz pierdzie膰 na 艣cian臋!

Katarzyna skar偶y si臋...

Katarzyna skar偶y si臋 kole偶ance przez telefon:
- Nawet sobie nie wyobra偶asz co ja prze偶ywam - m贸wi Kasia
- Co si臋 sta艂o?
- Dowiedzia艂am si臋, 偶e m膮偶 mnie zdradzi艂, a ja przecie偶 tak cz臋sto jestem mu wierna... 锘

Ma艂偶e艅stwo 90-latk贸w...

Ma艂偶e艅stwo 90-latk贸w wybra艂o si臋 do doktora. Najpierw wchodzi facet. Lekarz pyta go jak min膮艂 mu dzi艣 dzie艅. On na to:
- Wspaniale! B贸g jak zwykle by艂 dla mnie dobry. Gdy wszed艂em dzi艣 do kibla zapali艂 mi 艣wiat艂o a jak sko艅czy艂em to zgasi艂.
Doktor pokiwa艂 g艂ow膮 da艂 tabletki i kaza艂 wej艣膰 偶onie. Powiedzia艂 co przed chwil膮 us艂ysza艂 od jej m臋偶a, a ta momentalnie zerwa艂a si臋 z miejsca i biegnie w kierunku drzwi
Lekarz:
- Zaraz! Nie sko艅czy艂em z pani膮 jeszcze, co si臋 sta艂o??
Na to kobieta:
- Ten debil znowu nasra艂 do lod贸wki!

Wchodzi baba do domu,...

Wchodzi baba do domu, patrzy a tam m膮偶 wisi.
- Co ty robisz?
- Wieszam si臋
- A dlaczego pod pachy?
- Bo jak da艂em na szyj臋 to mnie dusi艂o!

Po uczcie weselnej m艂odzi...

Po uczcie weselnej m艂odzi zostali nareszcie sami.
- Czy zawsze b臋dziemy tacy szcz臋艣liwi? - pyta pan m艂ody patrz膮c czule w oczy wybrance.
- Zawsze, kochany.
- I b臋dziesz mnie wiecznie kocha艂a?
- Wiecznie, m贸j skarbie.
- I b臋dziemy mieli du偶o dzieci?
- Je偶eli b臋dziemy tak dalej stali i gadali, to pewnie nie.

- Czy Karol jest zazdrosny?...

- Czy Karol jest zazdrosny?
- On? Raz na pi臋tna艣cie razy.