F膮farowie postanowili...

F膮farowie postanowili p贸j艣膰 do opery.
Kiedy艣 w ko艅cu trzeba, nie?
Ubrali si臋 od艣wi臋tnie - on w garnitur, ona w sukni臋 wieczorow膮.
Ustawili si臋 w kolejce po bilety.
Przed nimi jaki艣 facet zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa bilety poprosz臋.
Po chwili F膮fara m贸wi do bileterki:
- Zygmunt i Zofia. Dla nas te偶 dwa poprosz臋!

Po przebudzeniu pacjentki...

Po przebudzeniu pacjentki lekarz m贸wi do jej m臋偶a:
- Musi pan wiedzie膰, 偶e pa艅ska 偶ona cierpi na mani臋 wielko艣ci. Czy w jej rodzinie by艂y podobne przypadki?
Owszem. Te艣膰 by艂 przekonany, 偶e jest panem domu.

U psychiatry:...

U psychiatry:
-Panie doktorze odnosz臋 wra偶enie, 偶e meble do mnie m贸wi膮
-A czym si臋 to objawia?
-Kiedy 艣pi臋 z 偶on膮 s艂ysz臋 jak szafa m贸wi "Jak my艣lisz usn膮艂 ?"
呕ona mu odpowiada "Tak 艣pi"
Szafa: "To ja spadam"
A ja na to, gdzie, jeszcze ci臋 nie sp艂aci艂em!

Ma偶 wraca od innej o...

Ma偶 wraca od innej o czwartej nad ranem.
Zapala 艣wiat艂o i widzi 偶on臋 z wa艂kiem w r臋ce.
- Zwariowa艂a艣! O czwartej rano kluski robisz?

Syn Ignaca wr贸ci艂 z wojska...

Syn Ignaca wr贸ci艂 z wojska i Ignac zaczyna szuka膰 mu kandydatki na 偶on臋. Poszed艂 do s膮siedniej wsi, a gdy wr贸ci艂, oznajmia synowi:
- Znalaz艂em ci narzeczon膮.
- 艁adna?
- Jeszcze jak! 呕eby艣 ty widzia艂, jak szybko potrafi wid艂ami s艂om臋 zrzuci膰 z furmanki!

- Jak si臋 czujesz jako...

- Jak si臋 czujesz jako 艣wie偶o upieczony 偶onko艣?
- Coraz m艂odziej, jak ch艂opaczek!
- Jakim cudem?
- Znowu po kryjomu pal臋 w 艂azience!

Rozmowa ma艂偶e艅ska....

Rozmowa ma艂偶e艅ska.
- Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, 偶e mam bardzo zgrabne nogi.
- Naprawd臋? A nie wspomnieli nic o wielkiej d*pie?
- Nie, o Tobie nie rozmawiali艣my.

W 艣rodku nocy m膮偶 budzi...

W 艣rodku nocy m膮偶 budzi 偶on臋 i podaje jej dwie tabletki.
- Co to jest? - pyta zdumiona 偶ona.
- Aspiryna, na b贸l g艂owy, kochanie - m贸wi przymilnie m膮偶.
- Ale偶 mnie nie boli g艂owa.
- Ha! Mam ci臋!

Moja 偶ona powiedzia艂a...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wpada facet do zakladu...

Wpada facet do zakladu fryzjerskiego i pyta:
- Kiedy m贸glby pan mnie ostrzyc?
Fryzjer rozglada sie po zakladzie, liczy czekajacych klient贸w i m贸wi:
- Najwczesniej za dwie godziny.
Klient wychodzi.
Na drugi dzien ponownie pojawia sie ten sam facet.
Zaglada do zakladu i pyta:
- Kiedy najwczesniej m贸glbym sie ostrzyc?
Fryzjer kalkuluje, przelicza czekajacych klient贸w i odpowiada:
- Nie wczesniej niz za trzy godziny.
Facet znika.
Tydzien p贸zniej sytuacja sie powtarza.
Zaniepokojony fryzjer prosi kolege:
- Romek, idz za nim i zobacz, co to za jeden i gdzie poszedl?
Po 10 minutach wraca Roman, smiejac sie do rozpuku.
Fryzjer pyta:
- I co, gdzie poszedl?
- Do twojej zony.