Gabinet lekarski. Na...

Gabinet lekarski. Na krze艣le po艣rodku gabinetu siedzi pacjent. Wok贸艂 niego z
zamy艣lon膮 min膮 chodzi lekarz. Nagle - lekarz wali pacjenta w potylic臋 i pyta:
- Bola艂o?
- Tak!
Lekarz co艣 notuje w kapowniku i znowu zaczyna z zamy艣lon膮 min膮 kr膮偶y膰 wok贸艂
pacjenta. Robi par臋 k贸艂ek i znienacka wali pacjenta w oko.
- Bola艂o?
- TAK!
Lekarz zn贸w co艣 zanotowa艂 i wr贸ci艂 do kr膮偶enia wok贸艂 pacjenta. W pewnym
momencie kopn膮艂 go w gole艅 i pyta:
- Boli?
- TAK! Do jasnej cholery, o co tu chodzi?!
- S膮dz膮c po wynikach testu, diagnoza mo偶e by膰 tylko jedna - jestem sadyst膮.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z 偶ab膮 na g艂owie.
Co pani jest?-pyta lekarz
Co艣 mi si臋 do dupy przyklei艂o.-odpowiada 偶aba.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze, mam wstydliwy i nieco dziwny problem. Ot贸偶 na wewn臋trznej stronie ud pojawi艂y mi si臋 ostatnio tajemnicze zielone ko艂a.
Lekarz kaza艂 jej si臋 rozebra膰, obejrza艂 dok艂adnie opisane miejsce, po czym pyta:
- Ma pani kochanka Cygana?
- Tak, sk膮d pan wie? - odpar艂a zawstydzona nieco baba.
- Prosz臋 mu powiedzie膰, 偶e te kolczyki nie s膮 z艂ote...

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze, niech pan mi pomo偶e - mam pomara艅czowego ptaszka!
- Niech pan zdejmie spodnie - no i faktycznie, jasio ca艂y pomara艅czowy.
Lekarz my艣li przez chwil臋 i m贸wi:
- Wie pan, to dziwne zjawisko. Ale czasem zdarza si臋 ludziom 偶yj膮cym ci膮gle w stresie. Jak panu wiedzie si臋 w pracy?
- Ach, wywalili mnie jakie艣 sze艣膰 miesi臋cy temu!
- Aaa, to pewnie dlatego!. St膮d stres i st膮d pomara艅czowy jasio..
- Nie. M贸j szef by艂 strasznym kutasem. Kaza艂 mi pracowa膰 20-30 godzin dodatkowo co tydzie艅 i wywali艂 mnie bez s艂owa.. Ale znalaz艂em now膮 prac臋 gdzie sam ustalam godziny pracy, p艂ac膮 mi dwa razy tyle co w starej, a szef jest super go艣膰. 呕adnych stres贸w w pracy.
- Hmm.. A jak w domu?
- Noo, rozwiod艂em si臋 z osiem miesi臋cy temu
- Mo偶e st膮d ten stres?
- Nie. Przez lata s艂ucha艂em jej pieprzenia. Ciesz臋 si臋 偶e si臋 wynios艂a, g艂upia rura.
- Hmm.. A ma pan jakie艣 specyficzne hobby?
- Nie. Zwykle siedz臋 w domu, ogl膮dam pornole i jem chipsy

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze, tak mnie strasznie w膮troba boli!
Na to lekarz:
- A pije Pan?
- Pij臋, ale nie pomaga!

Dentysta schyla si臋 nad...

Dentysta schyla si臋 nad pacjentem i ma zamiar rozpocz膮膰 borowanie... Nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi si臋 to tylko wydaje, czy te偶 trzyma pan r臋k臋 na moich j膮drach?
Pacjent:
- To tylko taka ma艂a asekuracja. Bo przecie偶 nie chodzi o to, 偶eby艣my sobie zadawali b贸l, prawda?

Przychodzi zezowata baba...

Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza:
- Nie wszystkie na raz! - m贸wi lekarz.
A baba na to:
- Ja nie do pana, ja do tego pod oknem.

Po przebadaniu pacjenta...

Po przebadaniu pacjenta lekarz oznajmia:
- Jest pan zdr贸w jak ko艅.
- S艂ucham?
- No... jest pan zdr贸w jak ryba!
- Kurde, nie wiedzia艂em, 偶e trafi艂em do weterynarza...

Przychodzi baba do lekarza:...

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, dzi臋kuj臋 za wspania艂e leczenie.
- Ale偶 ja leczy艂em pani m臋偶膮, nie pani膮!
- Tak, tak, ale ja po nim wszystko dziedzicz臋...

- Wydaje mi sie, ze juz...

- Wydaje mi sie, ze juz pan u mnie byl - mowi lekarz przygladajac sie
bacznie starszemu gosciowi, ktory wlasnie wszedl do gabinetu - Jak pana
nazwisko?
- Kowalski.
- A pamietam.... Prostata?
- Nie. Kazimierz.