Go艣膰 w pewnej ekskluzywnej...

Go艣膰 w pewnej ekskluzywnej restauracji zwraca si臋 oburzony do kelnera:
-Zawsze dostaj臋 dwa kawa艂ki mi臋sa, a dzisiaj tylko jeden. To skandal!
-Przepraszam najmocniej. To oczywi艣cie moja wina. Zapomnia艂em je przekroi膰 - t艂umaczy si臋 kelner.

Przed obliczem Pana Boga...

Przed obliczem Pana Boga staje Donald Tusk. Pan B贸g m贸wi:
鈥 Powiedz Donaldzie, gdzie chcesz p贸j艣膰, do nieba czy do piek艂a?
Donald, troch臋 przestraszony, pyta: 鈥 Panie Bo偶e, a czy mog臋 zobaczy膰 jak jest tu i tu?
鈥 Pewnie. Dok膮d najpierw chcesz zajrze膰? 鈥 zgadza si臋 Pan B贸g.
鈥 Do piek艂a 鈥 odpowiada Donald.
鈥 Piotrze, zaprowad藕 鈥 rozkazuje Pan B贸g 艢wi臋temu Piotrowi.

Piotr puka do wr贸t piek艂a. Drzwi si臋 otwieraj膮, a tam ta艅ce, hulanka, swawola, nowe 鈥瀘rliki鈥 otwieraj膮, 艣piewy. Hulaj dusza!
鈥 No to teraz chcia艂bym zobaczy膰 jak w niebie 鈥 m贸wi Donald.
Puk, puk, otwiera anio艂. A w niebie pie艣ni religijne, modlitwy, r贸偶aniec. Pan B贸g znowu pyta: 鈥 Donaldzie, to co wybierasz?
鈥 Chcia艂bym do piek艂a 鈥 decyduje Donald. Znowu otwieraj膮 si臋 drzwi piek艂a. A tu diabe艂 na wid艂y, hyc i do kot艂a z Donaldem. Donald krzyczy przera偶ony: 鈥 Panie Bo偶e, przecie偶 nie tak to wygl膮da艂o! A Pan B贸g m贸wi: 鈥 Donaldzie, tego PR-u to nauczy艂em si臋 od ciebie.

Pani F膮farowa pyta s膮siadk臋:...

Pani F膮farowa pyta s膮siadk臋:
- Dlaczego tak pani wpatruje si臋 w moj膮 bielizn臋? Czy pani swojej nigdy nie wiesza?
- Owszem, ale dopiero po wypraniu.

Tu偶 przed rozpocz臋ciem...

Tu偶 przed rozpocz臋ciem przedstawienia, Leonowi zachcia艂o si臋 strasznie siusiu. Wyszed艂 z widowni, szuka toalety. Wszed艂 do jakiego艣 ciemnego korytarzyka, ju偶 nie mo偶e wytrzyma膰, z艂apa艂 wazon stoj膮cy w k膮cie i nasiusia艂 do niego. Po czym wr贸ci艂 zadowolony na widowni臋.
Przedstawienie ju偶 trwa, wi臋c Leon nachyla si臋 do s膮siada i si臋 pyta:
- Jak si臋 zacz臋艂o?
- A wie pan, taka scena typowa dla nowoczesnych dramat贸w. Wchodzi facet, sika do wazonu i wychodzi...

Morze P贸艂nocne, lodowaty...

Morze P贸艂nocne, lodowaty wicher hula jak cholera. Na pok艂adzie statku stoi dw贸ch marynarzy.
- W tak膮 pogod臋 z go艂膮 g艂ow膮? Gdzie masz swoje nauszniki? - pyta jeden.
- Od czasu nieszcz臋艣liwego wypadku ju偶 ich nie nosz臋.
- Jakiego nieszcz臋艣liwego wypadku??
- Kumpel zaprasza艂 na w贸dk臋, a ja nie s艂ysza艂em..

Zapracowany tatu艣 wraca...

Zapracowany tatu艣 wraca p贸藕n膮 por膮 samochodem z pracy. Spieszy si臋 do domu, gdy nagle przypomina sobie, 偶e jego c贸reczka ma w艂a艣nie urodziny. Skr臋ca wi臋c szybko do najbli偶szego sklepu z zabawkami. Podchodzi do sprzedawcy i pyta o jak膮艣 艂adn膮 lalk臋.
- Mamy "Barbie na wakacjach" za 19,99, "Barbie idzie na bal" za 19,99, "Barbie zostaje projektantk膮 mody" za 19,99 oraz "Barbie si臋 rozwodzi" za 399 dolar贸w.
Lekko zdezorientowany ojciec pyta:
- Dlaczego ta ostatnia lalka jest taka droga?
- Bo Barbie, kt贸ra si臋 rozwodzi, idzie razem z domem Kena, meblami Kena, samochodem Kena i jachtem Kena.

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰...

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰 do schroniska przed noc膮, wi臋c postanawia zatrzyma膰 si臋 u bacy.
Baca si臋 zgodzi艂.
Wieczorem zebra艂o mu si臋 na mi艂o艣膰.
Wzi膮艂 litr bimbru i dobiera si臋 do turystki.
Ta uprzedza, 偶e ma okres, ale bacy to nie przeszkadza.
Rano baca budzi si臋, niewiele pami臋ta, patrzy po艣ciel zakrwawiona, turystki nie ma, wi臋c szuka.
Nie znajduj膮c jej nigdzie, siada i m贸wi do siebie:
- Jo jom chyba zabi艂!
Ale pobieg艂 jeszcze do 艂azienki, patrzy w lustro i m贸wi:
- Jo jom chyba ze偶ar艂.

Ojciec przy艂apuje m艂odzie艅ca...

Ojciec przy艂apuje m艂odzie艅ca ca艂uj膮cego c贸rk臋.
- Pan ca艂ujesz moj膮 c贸rk臋! Spodziewam si臋, 偶e wiesz pan, co teraz powinien zrobi膰 szanuj膮cy si臋 m臋偶czyzna?!
- Wiem doskonale, czekam tylko, a偶 zostawi nas pan wreszcie samych...

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Ostatnio jeste艣 jak Gumi艣, wystarczy ci par臋 艂yk贸w i zaraz zaczynasz podskakiwa膰!

- Nigdy czego艣 takiego...

- Nigdy czego艣 takiego nie widzia艂am! - powiedzia艂a piel臋gniarka i zawo艂a艂a lekarza.
- To niebywa艂e, pierwszy taki przypadek! - powiedzia艂 lekarz, dzwoni膮c po specjalist臋.
- M贸j Bo偶e, faktycznie, niesamowite - stwierdzi艂 specjalista.
- Czy to co艣 powa偶nego? - spyta艂 w ko艅cu pacjent.
- Chyba nie. Jeste艣 po prostu pierwszym rudym pacjentem w klinice chor贸b wenerycznych.