#it
emu
psy
syn

- Halo, policja? Chciałem...

- Halo, policja? Chcia┼éem zg┼éosi─ç w┼éamanie. Wynie┼Ťli i z domu dos┼éownie wszystko. Tylko telewizor i jeden fotel zosta┼é.
- Jakim cudem?
- Ogl─ůda┼éem mecz Polska - Niemcy...

Siedzi w wi─Özieniu haker...

Siedzi w więzieniu haker komputerowy. Podchodzi do niego inny więzień i mówi:
- Ty stary, grypsujesz?
Na to haker:
- Ja w życiu żadnej gry nie zepsułem.

Naczelnik wydzia┼éu ┼Ťledczego...

Naczelnik wydzia┼éu ┼Ťledczego m├│wi do jednego ze swoich podw┼éadnych:
- S┼éuchaj, Szymaniak. Jedziesz na Lazurowe Wybrze┼╝e zbiera─ç informacje o planowanym przerzucie narkotyk├│w. Twoja historia jest taka: jeste┼Ť milionerem, masz pi─Ökn─ů ┼╝on─Ö, w┼éa┼Ťnie kupili┼Ťcie will─Ö na Lazurowym Wybrze┼╝u i pod pozorem zdobywania znajomo┼Ťci organizujecie wystawne przyj─Öcia i zapraszacie bogatych go┼Ťci. Masz wkupi─ç si─Ö w ┼éaski lokalnych mafioz├│w i przekazywa─ç nam informacje. Chwileczk─Ö... Tu naczelnik podnosi s┼éuchawk─Ö i wybiera numer swojej sekretarki:
- Pani Marysiu, jak stoimy z walut─ů?
Odkłada słuchawkę:
- Szymaniak, historia si─Ö odrobin─Ö zmienia: jeste┼Ť niewidomym ┼╝ebrakiem...

Siedzi dw├│ch go┼Ťci w...

Siedzi dw├│ch go┼Ťci w knajpie i graj─ů w karty. Nagle do baru wpada facet podbiega do sto┼éu i m├│wi:
- Ty twoja ┼╝ona puszcza si─Ö z jakim┼Ť facetem w twoim samochodzie!
Ten wybiega i wraca po chwili, siada przy stole, bierze swoje karty i milczy. Zaciekawiony donosiciel pyta:
- I co? Co?!
- To nie m├│j samoch├│d - odpowiada.

Święta. Dwie blondynki...

┼Üwi─Öta. Dwie blondynki jada po choink─Ö. Wje┼╝d┼╝aj─ů do lasu, wychodz─ů z samochodu. Po kilku godzinach brni─Öcia w ┼Ťniegu jedna z nich m├│wi:
- Wiesz co? Zimno mi... Mo┼╝e we┼║my pierwsza lepsza choink─Ö, nawet je┼Ťli b─Ödzie bez bombek.

Przychodzi Rusek do baru,siada...

Przychodzi Rusek do baru,siada:
- Poprosz─Ö piwo.
Barman przyni├│s┼é kufel z podstawk─ů i postawi┼é przed klientem.Za chwil─Ö:
- Poprosz─Ö jeszcze jedno piwo.
Barman przychodzi z piwem, patrzy a podstawki nie ma.Wzi─ů┼é wi─Öc nast─Öpn─ů i postawi┼é kufel na podstawce.Po pewnym czasie:
- Barman,piwo.
Barman idzie, patrzy a tu zn├│w podstawki nie ma.
- A mam to gdzie┼Ť - pomy┼Ťla┼é - i postawi┼é piwo bez podstawki.Na co Rusek:
- A wafli niet?.

Dow├│dca operacji w Iraku...

Dow├│dca operacji w Iraku melduje prezydentowi Bushowi:
- Pa┼äski pomys┼é u┼╝ycia delfin├│w-saper├│w sprawdza si─Ö po┼éowicznie. To znaczy na oceanie jest OK, ale na pustyni delfiny sobie nie radz─ů.

Pewien dziennikarz postanowił...

Pewien dziennikarz postanowi┼é zrobi─ç wywiad na uczelni technicznej. Jednym z podstawowych pyta┼ä by┼éo okre┼Ťlenie czasu jaki potrzeba na opanowanie j─Özyka chi┼äskiego. Podchodzi do prof. dr hab. i pyta:
- Panie profesorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczyć się chińskiego?
- No tak, aby do┼Ť─ç dobrze si─Ö nim pos┼éugiwa─ç to 7 lat.
Idzie do doktora:
- Panie doktorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczyć się chińskiego?
- S─ůdz─Ö, ┼╝e w ci─ůgu 5 lat to bym si─Ö nauczy┼é.
Idzie do doktoranta i zadaje to samo pytanie. Doktorant odpowiada, ┼╝e 2 lata wystarcz─ů. W ko┼äcu podchodzi do studenta:
- Te stary, ile potrzebujesz czasu, aby nauczyć się chińskiego?
Na co student spojrzał się ze zdziwieniem i pyta:
- A na kiedy trzeba??