#it
emu
psy
syn

Heniek maluje jajka w...

Heniek maluje jajka w noc przed┼Ťlubn─ů na zielono.
Wchodzi kumpel:
- Heniek, zg┼éupia┼ée┼Ť? A co twoja przysz┼éa ┼╝ona w noc po┼Ťlubn─ů powie?!
- Na to czekam. Jak si─Ö zdziwi, to odparuj─Ö: a widzia┼éa┼Ť kiedy inne?!

Wnosi facet do gabinetu...

Wnosi facet do gabinetu lekarza sprzęt wędkarski: Wędki, żyłki, kołowrotki, podbieraki, przynęty, zanęty, wiaderka, słowem - wszystko. Zastawia gratami pół gabinetu.
- Panie doktorze, zap┼éac─Ö ka┼╝de pieni─ůdze, tylko niech doktor mi powie, jak od tego mo┼╝na zarazi─ç si─Ö syfilisem?
- Przepraszam, ale nie do końca chyba pana rozumiem...
- Czego tu nie rozumie─ç? Przed ┼╝on─ů musz─Ö si─Ö jako┼Ť wyt┼éumaczy─ç..

Cztery regu┼éy dotycz─ůce...

Cztery regu┼éy dotycz─ůce ma┼é┼╝e┼ästwa:

Potrzebujesz kobiety, kt├│ra kocha ci─Ö bezwarunkowo, kobiety kt├│ra zawsze b─Ödzie stanowi─ç dla ciebie wyzwanie, kobiety z kt├│r─ů zawsze b─Ödziesz chcia┼é si─Ö kocha─ç i najwa┼╝niejsze, musisz by─ç pewien, ┼╝e ┼╝adne z nich si─Ö nigdy nie spotkaj─ů.

Mama pyta syna:...

Mama pyta syna:
- Czy tata był smutny jak wyjechałam na tydzień?
- Na pocz─ůtku by┼é szcz─Ö┼Ťliwy, ale przez ostatnie dwa dni strasznie posmutnia┼é...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Wiesz co, nasz Franek dzi┼Ť dosta┼é dwoje z geografii, bo nie wiedzial gdzie le┼╝y Afryka.
- To musi by─ç gdzie┼Ť niedaleko, bo u nas w warsztacie pracuje Murzyn i doje┼╝d┼╝a do roboty rowerem.

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jad─ů przez...

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jad─ů przez wie┼Ť samochodem.
Nie odzywaj─ů si─Ö do siebie, bo s─ů ┼Ťwie┼╝o po k┼é├│tni.
Nagle ┼╝ona dostrzega stadko ┼Ťwi┼ä i pyta pogardliwie m─Ö┼╝a:
- Twoja rodzina?
- Tak, TEŚCIOWIE!

Ksi─ůdz podczas mszy w...

Ksi─ůdz podczas mszy w ko┼Ťciele:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z m─Ö┼╝czyzn odzywa si─Ö szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny

Wczesnym rankiem Kowalski,...

Wczesnym rankiem Kowalski, zapalony ┼╝eglarz, wybra┼é si─Ö na ┼╝agle. Na dworze by┼éo strasznie zimno, ale nie wia┼éo. Kowalski przeszed┼é kawa┼éek w stron─Ö jeziora i pomy┼Ťla┼é, ┼╝e taki dzie┼ä lepiej sp─Ödzi─ç w ┼é├│┼╝ku. Wr├│ci┼é wi─Öc do domu, rozebra┼é si─Ö i po┼éo┼╝y┼é obok ┼╝ony. Kowalska zaspanym g┼éosem pyta:
- To Ty skarbie?
- Tak, to ja - wymrucza┼é Kowalski, przytulaj─ůc si─Ö do ma┼é┼╝onki.
- Bardzo zimno? - pada kolejne pytanie.
- Zimnica taka, że i psa by nie wygonił...
- No widzisz, a ten idiota zn├│w na tej swojej ┼╝agl├│wce...

Mecz finałowy Mistrzostw...

Mecz finałowy Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Siedzi facet. Obok niego puste miejsce. Podchodzi do niego inny facet i pyta czy ktokolwiek siedzi obok niego.
- Nie, to miejsce jest wolne.
- Niesamowite, kto m├│g┼éby mie─ç tak wspania┼ée miejsce na fina┼éach i nie przyj┼Ť─ç na mecz!
- No c├│┼╝, to miejsce nale┼╝y do mnie. Mia┼éa przyj┼Ť─ç moja ┼╝ona, ale zmarla... To pierwszy fina┼é, na kt├│rym nie jeste┼Ťmy razem.
- Bardzo mi przykro, ale... przecie┼╝ m├│g┼é pan znale┼║─ç kogo┼Ť na jej miejsce, krewnego, znajomego czy nawet s─ůsiada...
- Niestety, nie da┼éo rady, wszyscy s─ů na pogrzebie...

Para zakochanych spaceruje...

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, poca┼éuj mnie jak Romeo pi─Ökn─ů Juli─Ö!
- To znaczy?
- Hmm, a mo┼╝e przytul jak Abelard swa Heloiz─Ö...
- Czyli jak?
- Jak?! Jak?! Srak! Czyta┼ée┼Ť k***a co┼Ť w ┼╝yciu?
- Tak! Nasz─ů Szkap─Ö. Ugry┼║─ç ci─Ö w pup─Ö ??