emu
psy
syn

- Hieronim, mamusia do...

- Hieronim, mamusia do nas przyje偶d偶a.
- Kiedy?
- 21 grudnia.
- k***a, koniec 艣wiata!

Platformie zaczynaj膮...

Platformie zaczynaj膮 drastycznie spada膰 sonda偶e, w zwi膮zku z tym Tusk postanawia chwyci膰 si臋 ostatniej deski ratunku - pomocy z g贸ry. Modli si臋 wi臋c:
- Panie Bo偶e, wiem, mia艂em nie kl臋ka膰 przed ksi臋dzem, ale je偶eli przegram wybory i ludzie odkryj膮 ile ukradli艣my, to mnie zabij膮. Prosz臋, pom贸偶 mi...
Nieoczekiwanie odzywa si臋 B贸g:
...- Donek, nigdy ci臋 za bardzo nie lubi艂em, ale niech ci b臋dzie. Uradowany premier zwo艂uje konferencj臋 prasow膮 nad jeziorem i m贸wi:
- Jestem prawdziwym cudotw贸rc膮 i zaraz to udowodni臋. Zobaczycie, b臋dzie wam si臋 偶y艂o lepiej!
Podchodzi do jeziora i zaczyna chodzi膰 po wodzie. Czeka na aplauz, zamiast tego leci kamie艅. Drugi, trzeci, w ko艅cu ca艂a lawina. Donald wpatruje si臋 zdziwiony, a ludzie krzycz膮: I to ma by膰 premier? Nawet p艂ywa膰 nie umie!

Spotyka paj膮k paj膮ka....

Spotyka paj膮k paj膮ka.
- Cze, co robisz?
- Gram w motylki
- Sk膮d masz?
- A, 艣ci膮gn膮艂em sobie z sieci...

Rozmowa kwalifikacyjna...

Rozmowa kwalifikacyjna na kierunek: nauki polityczne. Profesor rozmawia z kandydatka.
- Co pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski, realizowanego przez minister Gilowska?
Dziewczyna milczy.
- No to co pani wie o polityce spolecznej rzadu Jaroslawa Kaczynskiego?
Dziewczyna milczy.
A wie pani chociaz, kto to jest Kaczynski? Slyszala pani, ze ma brata blizniaka? Dziewczyna milczy....
- A skad pani pochodzi?
- Z Bieszczad, panie profesorze.
Profesor podszedl do okna, wyglada na ulice, chwile sie zastanawia i m贸wi do siebie:
- k***a moze by tak wszystko pie****nac i wyjechac w Bieszczady...?

Pasa偶er pyta stewardes臋: ...

Pasa偶er pyta stewardes臋:
- Jakie jest prawdopodobie艅stwo, 偶e na pok艂adzie samolotu znajduje si臋 bomba?
- Jedna na milion. Ale je艣li pan chce by膰 ca艂kiem bezpieczny, zawsze prosz臋 wozi膰 jedn膮 bomb臋 ze sob膮. Jeszcze nigdy nie zdarzy艂o si臋, 偶eby na pok艂adzie samolotu by艂y dwie bomby.

Najwi臋kszym b艂臋dem, jaki...

Najwi臋kszym b艂臋dem, jaki mo偶emy kiedykolwiek pope艂ni膰 w 偶yciu jest my艣lenie, 偶e pracujemy dla kogokolwiek innego ni偶 dla siebie.

Brian Tracy

- Interes kwitnie - pomy艣la艂...

- Interes kwitnie - pomy艣la艂 Zenon gdy zobaczy艂 zmiany chorobowe na swoim przyrodzeniu...Ksi膮dz spowiada ga藕dzin臋:
- A nie spali艣cie ga藕dzino z obcym ch艂opem?
- A bo to, prosz臋 ksi臋dza, obcy ch艂op da pospa膰?

Klemens by艂 strasznie...

Klemens by艂 strasznie bogaty odk膮d dorobi艂 si臋 na handlu oran偶ad膮. Ale mia艂 feler ? by艂 ca艂kowicie 艂ysy. Pewnego razu radzi mu szwagier:
- Otworzyli nowy sklep z perukami. Id藕, co艣 se wybierzesz.
Klemens poszed艂. Wchodzi do sklepu i widzi mn贸stwo peruk. M贸wi do sprzedawcy:
- Chcia艂bym tak膮 peruczk臋, jak ma Po艂omski.
- No... nie mamy - m贸wi sprzedawca.
- Daj臋 3 tysi膮ce!
- Niech szanowny pan przyjdzie jutro.
Klemens przychodzi nast臋pnego dnia i pyta:
- Jest peruczka a la Po艂omski?
- Jest.
Klemens bierze peruk臋, przykleja j膮 do swej 艂ysiny, p艂aci, wychodzi. Nast臋pnego dnia zn贸w zjawia si臋 w sklepie od progu krzyczy:
- Peruczka super! Jeszcze pi臋膰 takich kupi臋, bo si臋 kolegom bardzo podoba!
Sprzedawca rozk艂ada bezradnie r臋ce i m贸wi:
- Panie, nie da rady! Sk膮d ja panu pi臋ciu Po艂omskich wezm臋?