#it
emu
psy
syn

Idzie Czerwony Kapturek...

Idzie Czerwony Kapturek przez las i widzi Pinokia. Łapie go za szmaty, rzuca o ziemie, siada na twarzy i krzyczy:
- Kłam Pinokio, kłam...

Jasio pisze list do Małgosi:...

Jasio pisze list do Małgosi:
- nie mog─Ö je┼Ť─ç ┼Ťniadania, bo my┼Ťl─Ö o tobie, nie mog─Ö je┼Ť─ç obiadu, bo my┼Ťl─Ö o tobie, nie mog─Ö je┼Ť─ç kolacji, bo my┼Ťl─Ö o tobie, nie mog─Ö spa─ç, bo... jestem g┼éodny.

Przychodzi Czerwony Kapturek...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi pewien ma┼╝...

Przychodzi pewien ma┼╝ do lekarza.
Lekarz zalecił mu codzienne stosowane czopków.
Po chwili lekarz si─Ö pyta:
- Czy da pan sobie z tym rad─Ö?
- Nie bardzo nigdy nie próbowałem.
- No to ja panu jednego włożę i będzie pan już wiedział.
Na nast─Öpny dzie┼ä m─ů┼╝ nie mo┼╝e sobie poradzi─ç z w┼éo┼╝eniem, prosi ┼╝on─Ö o pomoc.
No i ┼╝ona wpycha trzymaj─ůc mu r─Ök─ů na lewym barku.
Nagle m─ů┼╝ m├│wi:
- k***a
Wystraszona ┼╝ona:
- Co się stało?
- Przypomniałem sobie, że gdy lekarz wkładam mi czopka do dupy to trzymał dwie ręce na moich barkach.

┼╗yj─ůcy ju┼╝ do┼Ť─ç d┼éugo...

┼╗yj─ůcy ju┼╝ do┼Ť─ç d┼éugo ze sob─ů staruszkowie zapragn─Öli seksu. Wywi─ůza┼éa si─Ö dyskusja:
- Babka, kochaj si─Ö ze mn─ů.
- No co┼Ť ty dziadek, zdurnia┼ée┼Ť?
- Babcia, kochaj si─Ö ze mn─ů. Oddam Ci p├│┼é renty.
Po d┼éu┼╝szych namowach babcia ma ju┼╝ do┼Ť─ç gl─Ödzenia dziadka i ulega. Kiedy jest ju┼╝ po wszystkim dziadek m├│wi do babci:
- Babka, gdybym wiedzia┼é ┼╝e┼Ť ty dziewica, to odda┼é bym ca┼é─ů rent─Ö.
- Dziadek, gdybym wiedziała, że ci stanie to zdjęłabym rajstopy...

Masztalski - Pyta Ecik...

Masztalski - Pyta Ecik - co bys ty zrobil, gdyby na twoja zone napadl
dzik?
- Nie wtracalbym sie do tego. Sam napadl, to niech sie sam broni.

Wpada facet do apteki...

Wpada facet do apteki i krzyczy:
- Ludzie! Przepu┼Ťcie mnie bez kolejki! Tam cz┼éowiek le┼╝y i czeka!!!
Ludzie poruszeni przepu┼Ťcili, facet podbiega do okienka i krzyczy:
- Dwie prezerwatywy prosz─Ö...

"A na pocałunek przyjdzie...

"A na poca┼éunek przyjdzie pora p├│┼║niej" - pomy┼Ťla┼é ksi─ů┼╝─Ö schodz─ůc ze ┼Ťpi─ůcej kr├│lewny

Pięknego, słonecznego...

Pi─Öknego, s┼éonecznego dnia go┼Ťc wybra┼é si─Ö z ┼╝on─ů do Zoo. ┼╗ona, bardzo atrakcyjna kobieta - makija┼╝, letnia, r├│┼╝owa, kusa sukieneczka, spi─Öta paseczkiem, rajstopki samono┼Ťne...
Gdy szli pomi─Ödzy klatkami ma┼ép, zobaczyli goryla, kt├│ry na ich widok jakby oszala┼é, zacz─ů┼é skaka─ç po kratach, chrz─ůka─ç, zwisa─ç na jednej ┼éapie, drug─ů wal─ůc si─Ö w czaszk─Ö, najwyra┼║niej niesamowicie podniecony. M─ů┼╝, zauwa┼╝ywszy to podniecenie ma┼épy, zaproponowa┼é ┼╝onie, ┼╝eby podra┼╝ni─ç zwierz─Ö jeszcze bardziej i zacz─ů┼é podsuwa─ç jej pomys┼éy : obli┼╝ usta... , zakr─Ö─ç ty┼éeczkiem ... ┼╗ona wykonywa┼éa jego instrukcje, a goryl zacz─ů┼é wydawa─ç takie d┼║wi─Öki, ┼╝e chyba by zmar┼éego obudzi┼é. "Rozepnij pasek..." (goryl niema rozgina┼é kraty z napi─Öcia), "Unie┼Ť sukienk─Ö nad rajstopy" (goryl kompletnie oszala┼é).
Nagle facet za┼éapa┼é ┼╝on─Ö za w┼éosy, otworzy┼é drzwi klatki, wrzuci┼é ┼╝on─Ö do ┼Ťrodka, zatrzasn─ů┼é drzwi i krzykn─ů┼é z wyrzutem:
- A teraz mu wytłumacz, że boli cię głowa !!!