emu
psy
syn

Idzie turysta i nagle...

Idzie turysta i nagle widzi bac─Ö kucaj─ůcego sobie w krzakach.
- Baco, co robicie?
- No srom, nie widzisz?
- A gacie?
- Łoo k***a!!

- Na czym oskar┼╝enie...

- Na czym oskarżenie opiera twierdzenie, że oskarżony się ukrywał?
- Usun─ů profil na naszej-klasie!

Dzwoni─Ö do swojej kobiety:...

Dzwoni─Ö do swojej kobiety:
- Kochanie, policja skarbowa zamknęła mi biznes...
Wracam do domu, a po niej ani ┼Ťladu, wszystkie swoje rzeczy zabra┼éa. No i dobrze, po co mi baba bez poczucia humoru?

Ukryta Prasa u Szwagra

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Niesamowicie szybki spos├│b robienia makaronu lamian

Wyr├│b makaronu w restauracji w Chinach, na oczach klienta. Z jednego kawa┼éka ciasta w minut─Ö powstaj─ů cieniutkie nitki makaronu zwanego lamian. Mo┼╝e spr├│bujcie sami w domu.

Do jednego bezrobotnego...

Do jednego bezrobotnego aktora dzwoni kolega:
- S┼éuchaj, jest robota - od razu o tobie pomy┼Ťla┼éem!
- Bez dwóch zdań Jestem w trudnej sytuacji, do grobowej deski będę
wdzi─Öczny. A co to za rola?
- Wiesz, niezbyt du┼╝a, jedno zdanie...
- Jedno zadnie? Nie ma problemu. Wiesz, kasy brak.. A jakie zdanie?
- "Ja słyszę armat huk!"
- "Ja słyszę armat huk!"? Zgadzam się. To gdzie?
- W ┼Ťrod─Ö podejdziesz do Ma┼éego [Teatru], zapytasz si─Ö tam jakiego┼Ť
re┼╝ysera.
- Znakomicie!
W ┼Ťrod─Ö aktor przyszed┼é do "Ma┼éego", odnajduje re┼╝ysera, a ten do aktora:
Niech Pan powie to zdanie
- "Ja słyszę armat huk!"
- ┼Üwietnie - m├│wi re┼╝yser. Ma Pan t─Ö rol─Ö. Prosz─Ö przyj┼Ť─ç w sobot─Ö o 7
wieczorem na spektakl.
- Rozumiem - odpowiedział aktor
Jasna rzecz, z powodu takiego obrotu sprawy, aktor jako┼Ť to musia┼é
uczci─ç..
W ko┼äcu dochodzi do siebie i w sobot─Ö gdzie┼Ť ok. 6.30 biegnie na z┼éamanie
karku do teatru, ca┼é─ů drog─Ö powtarzaj─ůc: "Ja s┼éysz─Ö armat huk!"
Zatrzymuje go portier: - A Pan gdzie? Bez biletu?!
- To ja krzycz─Ö "Ja s┼éysz─Ö armat huk!" - obja┼Ťnia.
- Aaa! Pan "Ja słyszę armat huk" - uspokaja się portier. Niech Pan idzie.
Za kulisy te┼╝ go nie chc─ů wpu┼Ťci─ç...
- "Ja słyszę armat huk" - krzyczy aktor
- Pan "Ja słyszę armat huk"? Spóźnia się Pan! Biegiem do
charakteryzacji! - krzyczy kto┼Ť.
Charakteryzatorka: - Kim Pan jest?
- To ja krzyczę "Ja słyszę armat huk"
- Pan "Ja słyszę armat huk"? Spóźnia się Pan! Niech Pan siada, ja raz..
Ucharakteryzowany aktor podbiega do sceny. Wyłapuje go reżyser.
- Pan "Ja słyszę armat huk"?
- To ja, "Ja słyszę armat huk"?
- Nie za p├│┼║no?! Pr─Ödko na scen─Ö!
Aktor wychodzi.. a za jego plecami rozlega si─Ö og┼éuszaj─ůcy wybuch. Aktor
wzdraga si─Ö i krzyczy:
- Co was tam, CAŁKIEM POpie**olIŁO?!

Dwaj mali ch┼éopcy stoj─ů...

Dwaj mali ch┼éopcy stoj─ů przed ko┼Ťcio┼éem, z kt├│rego wychodz─ů w┼éa┼Ťnie nowo┼╝e┼äcy. Jeden z ch┼éopc├│w m├│wi:
- Patrz jaki teraz b─Ödzie czad!
Po czym biegnie do pana młodego i wola:
- Tato, tato!!!

BARDZO PRAWDZIWA BAJKA...

Bajka o 500 zł na dziecko...
Audycja jest komentarzem publicystycznym i ma mocno krytyczny i bolesny stosunek do rzeczywisto┼Ťci.

M─Ö┼╝czyzna......

M─Ö┼╝czyzna...
w wieku 15 lat - jest jak flet: tylko dmuchniesz, ju┼╝ gra;
w wieku 30 lat - jest jak skrzypce: 15 minut stroisz, godzin─Ö grasz;
w wieku 45 lat - jest jak wiolonczela: godzin─Ö stroisz, 15 min grasz;
w wieku 60 lat - jest jak pianino: grasz tylko palcami;
w wieku 75 lat - jest jak dyrygent: tylko m├│wi jak...