INWENCJA...

INWENCJA

Gdybym tego nie widzia艂 na w艂asne oczy, to bym nie uwierzy艂. Sta艂em sobie spokojnie na przystanku autobusowym, za kt贸rym zaczai艂 si臋 patrol drog贸wki z suszark膮. Miejsce wyj膮tkowo dogodne, bo radiow贸z wida膰 dopiero, gdy jest ju偶 za p贸藕no, o czym przy mnie przekona艂 si臋 pewien kierowca forda escorta. W pewnym momencie us艂ysza艂em zza przystanku g艂os a la Jan Himilsbach skierowany najwyra藕niej w stron臋 patrolu:
- Dzie艅 dobry panowie oficerowie!
Dw贸ch starszych posterunkowych najwyra藕niej zdziwionych, 偶e kto艣 ich szybko awansowa艂, odpowiedzia艂o: -Dzie艅 dobry.
Autobus co艣 mi si臋 mocno sp贸藕nia艂, bo godziny szczytu by艂y, wi臋c wyjrza艂em sobie, co za przystankiem si臋 wyrabia. Ot贸偶 naprzeciw radiowozu sta艂 troll (osobnik cz艂ekokszta艂tny z ponadprzeci臋tnym zami艂owaniem do alkoholu i zaprogramowanym myd艂owstr臋tem), kt贸ry mocno balansowa艂 cia艂em. Troll po pozdrowieniu chrypia艂 dalej:
- Panowie oficerowie, panowie mi dadz膮 mandat...
- Panie, ale pan nie pope艂ni艂 偶adnego wykroczenia. W og贸le id藕 pan st膮d bo przeszkadzasz pan w czynno艣ciach
- Wykro... Znaczy, 偶e co? Ale za picie alko... alko... Za picie piwa na przyk艂ad... Mandat jest?
- No jest.
- Panowie tu zaczekaj膮... - powiedzia艂 troll i oddali艂 si臋 niepewnym krokiem w kierunku najbli偶szego sklepu. Po chwili wr贸ci艂 z puszk膮 piwa marki bli偶ej nieokre艣lonej, otworzy艂 j膮 przy policjantach i wychrypia艂: -Panowie, wasze zdrowie! - i si臋 napi艂. Policjanci ju偶 nie mieli wyj艣cia i dali mu w ko艅cu mandat na kwot臋 100z艂.
- Panie, co艣 si臋 pan tak upar艂 na ten mandat?
- Ja ten mandat poka偶臋 starej, ona da mi st贸w臋 偶ebym zap艂aci艂, a ja za to b臋d臋 mia艂 chlania na tydzie艅

- Czym si臋 r贸偶ni Polska...

- Czym si臋 r贸偶ni Polska obecna od okupacyjnej?
- Podczas wojny rz膮d by艂 w Londynie, a nar贸d w Polsce.

A TY CO CHCIA艁BY艢 ROBI膯...

A TY CO CHCIA艁BY艢 ROBI膯 "PO"?

Wiecz贸r, siedzimy ze wsp贸艂lokatorami w kuchni, piwko, kanapki. W艣r贸d nas jest jedna para: on 鈥 M, ona 鈥 D. Gadamy o tym, co chcieliby艣my robi膰 po studiach. Kto艣 m贸wi, 偶e chce firm臋 otworzy膰, a kto艣 inny, 偶e w 艣wiat szeroki jecha膰. W pewnym momencie pytam M:
- M, a ty co chcesz robi膰 po?
A na to M:
- Ja bym sobie zapali艂, ale D nie lubi dymu, wi臋c tak sobie le偶ymy.

FACHOWA PORADA...

FACHOWA PORADA

Lat temu kilka wezwa艂a mnie znajoma do pc-ta w fazie 艣mierci klinicznej. Jak to zwykle bywa - los jest przewrotny. Pisa艂a akurat licencjat gdy w starawym ju偶 komputerze dysk odm贸wi艂 pos艂usze艅stwa.
Maszyna nie startowa艂a. S艂ycha膰 by艂o tylko g艂o艣ne stuki g艂owicy.
Siedz臋 ze smutn膮 min膮... Co艣 tam staram si臋 zrobi膰. Og贸lnie w domu nerwowa atmosfera. Dziewcz臋 o backupach nie s艂ysza艂o. A na dysku by艂a jedyna kopia pracy. Ojciec (emerytowany g贸rnik - i co wa偶ne - by艂y mechanik maszyn wyci膮gowych) co par臋 chwil wpada艂 do pokoju, przys艂uchiwa艂 si臋 stukom (a mo偶e po prostu sprawdza艂 czy aby na pewno zajmujemy si臋 komputerem...) i wychodzi艂. Matka gdzie艣 cicho w kuchni pop艂akiwa艂a. Troch臋 to ju偶 trwa艂o. Wynik贸w brak. Nastroje grobowe. W ko艅cu ojciec nie wytrzyma艂 napi臋cia. Wszed艂 do pokoju... Posta艂 d艂u偶ej ni偶 zwykle, pos艂ucha艂 dysku kr臋c膮c g艂ow膮 by lepiej d藕wi臋ki 艂apa膰. Zamy艣li艂 si臋. Zrezygnowany poszed艂 do drzwi, ale w ko艅cu prze艂ama艂 si臋, zawr贸ci艂 i rzuci艂 do c贸rki:
- Dzio艂cho, jo wjym 偶e wy m艂odzi wiycie nojlepi, ale godom ci - jo bych w tej biksie wymiyni艂 olyj!

W gospodzie przy butelce...

W gospodzie przy butelce w贸dki spotykaj膮 si臋 dwaj ch艂opi. Jeden m贸wi:
- M贸j ko艅 jest bardzo m膮dry.
- Dlaczego? - pyta drugi.
- Gdy gadam: "Idziesz, czy nie?", to on idzie albo nie.

Podobno autentyczna historia....

Podobno autentyczna historia. Nie wiem czemu mam wra偶enie, 偶e dzieci na ca艂ym 艣wiecie s膮 podobne... Mam nadziej臋, 偶e moja c贸rka zachowa艂a by si臋 inaczej...

Podczas wojny w Zatoce Perskiej zosta艂em wys艂any do Arabii Saudyjskiej. 呕egnaj膮c si臋 z rodzin膮 mia艂em 艂zy w oczach gdy m贸j trzyletni syn uczepiony mojej nogi 艂ka艂 wo艂aj膮c:
- Nie jed藕 tatusiu, nie jed藕, prosz臋...
Moja 偶ona widz膮c, 偶e ma艂y powoli wpada w histeri臋, chcia艂 za wszelk膮 cen臋 go uspokoi膰 i powiedzia艂a:
- Pu艣膰 tatusia, to zabior臋 ci臋 na pizz臋...
Synek momentalnie pu艣ci艂 moj膮 nog臋, zrobi艂 kilka krok贸w i ca艂kiem spokojnie powiedzia艂:
- Pa, tatusiu, musisz ju偶 jecha膰...

ZACH臉CAJ膭CA REKLAMA...

ZACH臉CAJ膭CA REKLAMA

By膰 mo偶e gdzie艣 indziej, kto艣 wpad艂 ju偶 na tak膮 reklam臋, ale gdy zobaczy艂am takow膮 u siebie to mnie rozbawi艂a. Ot贸偶 jecha艂am autobusem i oczom mym ukaza艂 si臋 napis:

APTEKA
Wpadnij
Testy ci膮偶owe 5z艂

Ostatnio uda艂am si臋 do...

Ostatnio uda艂am si臋 do KFC, aby zje艣c swoj膮 ulubion膮 przek膮sk臋. Gdy czeka艂am w kolejce, zauwa偶y艂am, 偶e jaki艣 starszy pan macha r臋koma, a 偶e by艂 zwr贸cony w moj膮 stron臋, bez zastanowienia odmacha艂am i u艣miechn臋艂am si臋 do niego. Po kr贸tkiej chwili spojrza艂am ponownie, a m臋偶czyzna nadal macha艂 i robi艂 dziwne gesty. Okaza艂o si臋, 偶e ma zesp贸艂 Tourett'a. Wszyscy ludzie, nie wy艂膮czaj膮c chorego, patrzyli na mnie jak na debila. YAFUD

KOMUNIKAT SERWISOWY...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

SNICKERS PO TURECKU...

SNICKERS PO TURECKU

Co艣 se kcia艂em kalorii wrzuci膰. Cukru 偶em chcia艂. Podchodz臋 do takiego tureckiego przybytku. Tak pacz臋, co maj膮. O... maj膮 batony. No dobra, niech b臋dzie... hmmm... Snickers...
- [:bry]
- [:bry]... (kliiiijeeent na艣 paaannn...)
- Snickersa poprosz臋.
- Na o艣tlo czi 艂agodny??