emu
psy
syn

Jacku chcesz herbat─Ö?...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W czasie wizyty u dentysty...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pojechał dresiarz do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Kochanie, wyczy┼Ťci┼éa┼Ť...

- Kochanie, wyczy┼Ťci┼éa┼Ť mi p┼éaszcz?
- Taak
- A garnitur?
- Taak
- A buty?
- Cooooo, to one te┼╝ maja kieszenie?

Egzamin na sekretark─Ö....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, podobaj─ů ci si─Ö moje w┼éosy?
- Bardzo, kochanie. Przepi─Ökne. A w dzisiejszej zupie to po prostu: cud-mi├│d.

- Zenek, zagadk─Ö znowu...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Kiedy┼Ť, nie tak dawno...

Kiedy┼Ť, nie tak dawno temu ┼╝y┼é sobie pewien m┼éody go┼Ť─ç, kt├│ry lubi┼é je┼Ť─ç kapust─Ö z grochem. Oczywi┼Ťcie wiadomo jaka reakcja nast─Öpowa┼éa w jego organizmie, kr├│tko po spo┼╝yciu owej sk─ůdin─ůd wyszukanej potrawy. Pewnego dnia spotka┼é dziewczyn─Ö i si─Ö w niej zakocha┼é, ze wzajemno┼Ťci─ů. Kiedy zdecydowali si─Ö pobra─ç, m┼éody cz┼éowiek uzmys┼éowi┼é sobie, ┼╝e nie mo┼╝e ju┼╝ wi─Öcej je┼Ť─ç grochu z kapust─ů, i b─Ödzie to jego po┼Ťwi─Öcenie za znalezienie szcz─Ö┼Ťcia osobistego. Po kr├│tkim czasie o┼╝eni┼é si─Ö. Trzy miesi─ůce min─Ö┼éy i m┼éody cz┼éowiek powracaj─ůc do domu z pracy, przechodzi┼é ko┼éo restauracji. Nie m├│g┼é nie zauwa┼╝y─ç poci─ůgaj─ůcego i mi┼éego dla nosa zapachu grochu z kapust─ů, a┼╝ zakr─Öci┼éo mu si─Ö w g┼éowie, nie namy┼Ťlaj─ůc si─Ö d┼éugo wszed┼é do knajpki i zam├│wi┼é jeden za drugim a┼╝ trzy talerze swojego przysmaku, wiedz─ůc, ┼╝e ma do domu jeszcze kawa┼éek drogi, wi─Öc efekt tej potrawy powinien zostawi─ç na ┼Ťwie┼╝ym powietrzu. Oczywi┼Ťcie po drodze sobie weso┼éo popierdywa┼é, przybywaj─ůc pod swoje drzwi ca┼ékiem bezpiecznie, ┼╝e nic z gaz├│w ju┼╝ nie zosta┼éo w ┼╝o┼é─ůdku.
┼╗ona przywita┼éa go od progu i wygl─ůda┼éa na podekscytowan─ů:
- Kochanie mam dla Ciebie niespodziank─Ö, kt├│r─ů dostaniesz przy obiedzie!
Po czym zakr─Öci┼éa mu chusteczk─Ö na g┼éowie, i niewidz─ůcego nic poci─ůgn─Ö┼éa do sto┼éu. Musia┼é jej obieca─ç, ┼╝e absolutnie nie b─Ödzie podgl─ůda┼é, a┼╝ ona nie zdejmie mu chusteczki z oczu. Gdy ┼╝ona ju┼╝ mia┼éa ods┼éoni─ç mu oczy, w tym samym momencie zadzwoni┼é telefon. M─ů┼╝ si─Ö ucieszy┼é, bo nagle poczu┼é ┼╝e znowu ma ochot─Ö na wypuszczenie nast─Öpnego, ┼╝ona jeszcze raz kaza┼éa mu obieca─ç, ┼╝e nie b─Ödzie podgl─ůda┼é i posz┼éa odebra─ç telefon, on wykorzysta┼é ten moment podni├│s┼é jedn─ů nog─Ö i z ulg─ů wyda┼é odstrza┼é. Nie tylko, ┼╝e by┼é on g┼éo┼Ťny, ale r├│wnie┼╝ i ┼Ťmierdzia┼é jak tuzin zgni┼éych jajek. Facet mia┼é problemy przez moment ze znalezieniem tchu, wi─Öc pomaca┼é za serwetk─ů i rozdmucha┼é powietrze wok├│┼é siebie, po tym jednym poczu┼é si─Ö znacznie lepiej, ale nast─Öpny ju┼╝ czeka┼é, nie zastanawiaj─ůc si─Ö d┼éugo, m─ů┼╝ podni├│s┼é drug─ů nog─Ö i sruuuuu, nast─Öpny wylecia┼é mu z hukiem. Tym razem by┼é on jeszcze bardziej ┼Ťmierdz─ůcy, wi─Öc musia┼é si─Ö odwachlowywa─ç r─Ökami przez dobr─ů chwil─Ö zanim smr├│d opu┼Ťci┼é go. I znowu poczu┼é, ┼╝e mu si─Ö zbiera, tym razem pierdn─ů┼é tak g┼éo┼Ťno, ┼╝e by┼éo s┼éycha─ç pobrz─Ökiwanie szklanek, a kwiatki na stole mocno przywi─Öd┼éy. Ca┼éy czas przys┼éuchiwa┼é si─Ö czy ┼╝ona ju┼╝ ko┼äczy rozmow─Ö i dotrzymuj─ůc przyrzeczenia nie podgl─ůda┼é co ┼╝ona przygotowa┼éa mu na obiad. Przez nast─Öpne 10-─Ö─ç minut m─ů┼╝ podpierdywa┼é sobie, a ┼╝e smr├│d by┼é za ka┼╝dym razem okropny, wi─Öc musia┼é si─Ö odgania─ç od niego serwetk─ů. Kiedy us┼éysza┼é, ┼╝e ┼╝ona odk┼éada s┼éuchawk─Ö szybko po┼éo┼╝y┼é serwetk─Ö na kolanach, u┼Ťmiechaj─ůc si─Ö z zadowolenia i udaj─ůc niewinnego. ┼╗ona przepraszaj─ůc, ┼╝e tak d┼éugo musia┼é czeka─ç i upewniaj─ůc si─Ö, ┼╝e nie podgl─ůda┼é, zdj─Ö┼éa mu chusteczk─Ö z oczu i wykrzykn─Ö┼éa rado┼Ťnie:
NIESPODZIANKA!!!
Ku jego kompletnemu zdziwieniu, zobaczy┼é st├│┼é zastawiony a przy nim tuzin go┼Ťci siedz─ůcych i czekaj─ůcych na rozpocz─Öcie imprezy imieninowej.

Telefon na policj─Ö:...

Telefon na policj─Ö:
- M─ů┼╝ mnie uderzy┼é!
- I co, mamy go aresztowa─ç?!
- Nie, reanimowa─ç!

Do komisariatu wpada...

Do komisariatu wpada zdenerwowany m─Ö┼╝czyzna i krzyczy:
- Zamknijcie mnie, rzuciłem w żonę żelazkiem!
- I co zabi┼é j─ů pan? - pyta policjant
- Nie, ale ona zaraz tu b─Ödzie!