Jad膮 na rowerach dwaj...

Jad膮 na rowerach dwaj m臋偶czy藕ni. Jeden krzyczy do drugiego:
- Panie b艂otnik si臋 panu telepie!
- Co?
- B艂otnik si臋 panu telepie!
Na co drugi:
- Nic nie s艂ysz臋, bo mi si臋 b艂otnik telepie

Dwaj Rosjanie jad膮 poci膮giem...

Dwaj Rosjanie jad膮 poci膮giem trans syberyjskim. Wyszli na korytarz zapali膰.
Jeden m贸wi: "Zdrastwuj, kuda jedjosz?"
Drugi m贸wi: "Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk".
Pierwszy na to: "Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu".
Pal膮 dalej, cisza i po pewnej chwili jeden z nich m贸wi na to z zachwytem w g艂osie: "Wot ku.wa tiechnika!"

Pa艅stwo Kowalscy dzwoni膮...

Pa艅stwo Kowalscy dzwoni膮 w nocy do bramy. Po d艂u偶szej chwili cie膰 otwiera bram臋, a zniecierpliwiony Kowalski krzyczy:
- C贸偶 to, og艂uchli艣cie?! Ani wy, ani 偶ona, nie s艂yszeli艣cie dzwonka?
- S艂ysze膰, s艂ysza艂em, ale pozwoli szanowny pan zauwa偶y膰, 偶e dozorca te偶 jest od czasu do czasu m臋偶czyzn膮.

Rozmawia dw贸ch maniak贸w...

Rozmawia dw贸ch maniak贸w komputerowych:
- Co by艣 zrobi艂 jakby艣 niespodziewanie zobaczy艂 super dziewczyn臋?
- Natychmiast bym j膮 艣ci膮gn膮艂 z sieci i zapisa艂 na dysku.

- Jakie jest najwieksze...

- Jakie jest najwieksze zmartwienie dresa??
- Jad膮c autem nie moze wystawic obu 艂okci za okno.........
Planowano produkcj臋 samochodu tak w膮skiego, by to by艂o mozliwe...........jednak projekt nie przeszed艂, dlaczego??
- poniewa偶 na tylnej szybie nie mie艣ci艂 sie napis PIONEER.........

Godzina 10, do kuchni...

Godzina 10, do kuchni wchodzi informatyk z grobow膮 min膮. 呕ona pyta:
- Kochanie, co si臋 sta艂o, czemu jeste艣 taki smutny? Masz problem z algorytmem?
- Nie mam.
- Nie wiesz jak rozwi膮za膰 problem z programem, kt贸ry pisa艂e艣 ca艂膮 noc?
- Nie, wiem.
- No to czemu taki smutny? Nie wyspa艂e艣 si臋?
- Wyspa艂em.
No to co si臋 sta艂o?
- Spa艂em na backspace

Janek i J贸zek uciekali...

Janek i J贸zek uciekali przed komunistami
Schowali si臋 do starej stodo艂y. Znale藕li stary p艂aszcz na co Janek:
Ubierzemy ten p艂aszcz i b臋dziemy udawa膰 krow臋
(Janek na przodzie a J贸zek na tyle)
Po chwili przychodz膮 komuni艣ci, zlitowali si臋 nad " Biedn膮 krow膮 " wyszli i za chwil臋 wr贸cili
Janek:
- O KURDE ! J贸ziu oni prowadz膮 tu kube艂 siana co robi膰 ?!
J贸zek:
- Jedz Janek bo si臋 wyda ! Janek zjad艂 ca艂e siano.
Wychodz膮 i po chwili zn贸w wr贸cili
Janek:
- O KURDE ! J贸ziu oni prowadz膮 drugi kube艂 siana !
J贸zek:
- Jedz Janek, jedz ! Bo si臋 wyda ! Janek zjad艂 ca艂e siano. Komuni艣ci wychodz膮 ale po chwili zn贸w wracaj膮
Janek:
- O KURDE ! J贸ziu oni prowadz膮 tu kube艂 wody !
J贸zek:
- Pij Janek pij ! Bo si臋 wyda ! Janek wypi艂 ca艂y kube艂 wody
Komuni艣ci odchodz膮 ale za chwile wracaj膮
Janek:
- O KUR...! J脫ZIU TRZYMAJ SI臉 ! ONI PROWADZ膭 BYKA !

Trwa II Wojna 艢wiatowa....

Trwa II Wojna 艢wiatowa.
Grupa Polak贸w uciekaj膮ca przed Hitlerem schowa艂a si臋 w pustej studni.
Gdy Hitler po chwili dotar艂 do studni nachyli艂 si臋 i powiedzia艂:
- Halo
A grupa uciekinier贸w udaj膮ca echo:
- Halo, Halo
Hitler:
- A mo偶e uciekli do lasu?
Grupa:
- A mo偶e uciekli do lasu, do lasu
Hitler:
- A mo偶e s膮 w studni?
Grupa:
- A mo偶e s膮 w studni, w studni
Hitler:
- A mo偶e wrzuc臋 tam granat.
Grupa:
- A mo偶e uciekli do lasu, do lasu

Facet jedzie na spotkanie,...

Facet jedzie na spotkanie, sp贸藕nia si臋, nie mo偶e znale藕膰 miejsca do zaparkowania. Podnosi g艂ow臋 do nieba:
- Bo偶e, pom贸偶 mi znale藕膰 miejsce, a rzuc臋 picie i co niedziela b臋d臋 chodzi艂 do ko艣cio艂a.
Nagle w cudowny spos贸b pojawia si臋 miejsce.
Facet zn贸w zwraca si臋 do nieba:
- A, nie fatyguj si臋, ju偶 znalaz艂em.