Jad膮 na rowerach dwaj...

Jad膮 na rowerach dwaj m臋偶czy藕ni. Jeden krzyczy do drugiego:
- Panie b艂otnik si臋 panu telepie!
- Co?
- B艂otnik si臋 panu telepie!
Na co drugi:
- Nic nie s艂ysz臋, bo mi si臋 b艂otnik telepie

M艂odszy spadochroniarz...

M艂odszy spadochroniarz pyta si臋 starszego
- a co zrobi膰 jak ju偶 si臋 b臋dzie spada艂o
- trzeba poci膮gn膮膰 czerwon膮 r膮czk臋
- a jak nie zadzia艂a?
- poci膮gnij zapasow膮 niebiesk膮
- a je艣li te偶 nie zadzia艂a
- zajrzyj do instrukcji
M艂odszy spadochroniarz w ko艅cu skacze
Pr贸buje czerwonej r膮czki:
- nie dzia艂a
Pr贸buje niebieskjej:
- nie dzia艂a
Zagl膮da do instrukcji
INSTRUKCJA
1.Poci膮gnij za czerwon膮 sprz膮czke
2.Je艣li nie zadzia艂a poci膮gnij za niebiesk膮
3.Je艣li nie zadzia艂a niebieska:Ojcze nasz...

Idzie kobieta przez park...

Idzie kobieta przez park patrzy, a tu pijak leje. Oburzona m贸wi:
- Ale bydl臋!
- Niech pani si臋 nie martwi, zaraz go schowam.

- Halo, Gryzelda? Mog臋...

- Halo, Gryzelda? Mog臋 u Ciebie dzi艣 przenocowa膰? Zgubi艂em klucze...
- OK, ale mam okres.
- ...i w艂a艣nie je znalaz艂em...

Putin rozmawia przez...

Putin rozmawia przez telefon... Po chwili zas艂ania s艂uchawk臋 r臋k膮 i m贸wi
- Wezwa膰 mi tu admira艂a floty p贸艂nocnej!
Wchodzi admira艂. Putin si臋 pyta:
- Czy mieli艣my dzisiaj jakie艣 straty we flocie?
- Nie - odpowiada marsza艂ek.
- Na pewno? - upewnia si臋 Putin. - 呕aden okr臋t nie zaton膮艂, 偶aden nie zagin膮艂, wszystkie 艂odzie podwodne wyp艂yn臋艂y na powierzchnie?
- Na 100% - zaklina si臋 admira艂.
Putin podnosi s艂uchawk臋.
- No to przykro mi, Obama. A4 - pud艂o!

W obecno艣ci malarza rozprawian...

W obecno艣ci malarza rozprawiano o wsp贸艂czesnej m艂odzie偶y.
- Prawd膮 jest - odezwa艂 si臋 w pewnej chwili malarz - 偶e dzisiejsza m艂odzie偶 jest rzeczywi艣cie okropna. Ale najstraszniejsze jest to ze my do niej nie nale偶ymy.

W ma艂ym miasteczku turysta...

W ma艂ym miasteczku turysta zaczepia przechodnia i pyta:
鈥 Gdzie tu mo偶na dobrze zje艣膰?
Na to tamten odpowiada:
鈥 Dobrze, to u ksi臋dza proboszcza.

W stra偶y po偶arnej dzwoni...

W stra偶y po偶arnej dzwoni telefon. - Dzie艅 dobry, czy to ZUS? - ZUS sp艂on膮艂. Po pi臋ciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzie艅 dobry, czy to ZUS? - ZUS sp艂on膮艂. Po nast臋pnych pi臋ciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzie艅 dobry,czy to ZUS? - Ile razy mam panu powtarza膰, 偶e ZUS sp艂on膮艂! - odpowiada w艣ciek艂y stra偶ak. - Ale jak przyjemnie tego pos艂ucha膰!

Ateista po 艣mierci trafi艂...

Ateista po 艣mierci trafi艂 do piek艂a. Puka do bram, otwiera diabe艂 w gajerze od Armaniego, wo艅 Hugo Bossa...
- Dzie艅 dobry, zapraszam Pana, oprowadz臋 po naszym piekle. Tutaj s膮 sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jakuzzi, mo偶na korzysta膰 do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodz膮 do nast臋pnego pomieszczenia. D艂ugi st贸艂, najlepsze alkohole, fura 偶arcia, ch臋tne dziwki si臋 kr臋c膮, ludzie baluj膮... ateista czuje, 偶e musi by膰 jaki艣 hak.
Nast臋pne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi ksi膮偶kami, jakie na 艣wiecie wydano, diab艂y pilnuj膮 ciszy, ludzie w skupieniu czytaj膮. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kot艂y, ludzie w smole si臋 pra偶膮, nieludzkie wycie, diab艂y wid艂ami popychaj膮 tych, kt贸rzy chc膮 uciec. Ateista nie wytrzyma艂:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kot艂y, smo艂a...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymy艣lili, tak maj膮.

Na granicy do zdenerwowanego...

Na granicy do zdenerwowanego faceta podchodzi celnik i pyta:
- co艣 pan taki roztrz臋siony?
- Zgubi艂em papierosy.
- Niech pan tak nie rozpacza, nad papierosami nie warto rozpacza膰.
A w艂a艣膰iwie ile ich by艂o??
- DWA TIRY Z PRZYCZEP膭