Jad膮 na rowerach dwaj...

Jad膮 na rowerach dwaj m臋偶czy藕ni. Jeden krzyczy do drugiego:
- Panie b艂otnik si臋 panu telepie!
- Co?
- B艂otnik si臋 panu telepie!
Na co drugi:
- Nic nie s艂ysz臋, bo mi si臋 b艂otnik telepie

Porucznik R偶ewski uchlawszy...

Porucznik R偶ewski uchlawszy si臋 na balu jak 艣winia zacz膮艂 si臋 narzuca膰 damom. Nie zwraca艂 przy tym uwagi ani na urod臋, ani na wiek, ani na p艂e膰.

- Przepraszam Pani膮 bardzo,...

- Przepraszam Pani膮 bardzo, a jaka jest r贸偶nica mi臋dzy biletem wa偶nym 60 minut, a wa偶nym jedn膮 godzin臋?
- No, 60-cio minutowy wa偶ny jest przez 60 minut od skasowania, a jednogodzinny to nie wiem, bo u nas takich nie ma!

Otwieraj膮c nowe centrum...

Otwieraj膮c nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzyma艂 wi膮zank臋 kwiat贸w. Zastanowi艂a go zawarto艣膰 do艂膮czonego bileciku:
"B臋dzie nam ciebie brakowa膰 - koledzy".
Kiedy pr贸bowa艂 odgadn膮膰 od kogo mog膮 pochodzi膰 te kwiaty zadzwoni艂 telefon. By艂a to kwiaciarka, kt贸ra przeprasza艂a, ze przes艂a艂a niew艂a艣ciwa wi膮zank臋.
- Och, nie ma za co - powiedzia艂 w艂a艣ciciel supermarketu. - Jestem biznesmenem, wiec wiem, 偶e takie rzeczy si臋 zdarzaj膮.
- No tak, - doda艂a kwiaciarka - ale pa艅ska wi膮zanka w wyniku tej pomy艂ki zosta艂a wys艂ana na pogrzeb.
- Ciekawe... A co by艂o napisane na bileciku? - zapyta艂 przedsi臋biorca.
- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".

Donald Tusk spotyka si臋...

Donald Tusk spotyka si臋 z Chi艅czykami na budowie autostrady. Chi艅czycy siedz膮 i nic nie robi膮.
鈥 Panowie, dlaczego wy tych autostrad nie budujecie? 鈥 pyta oburzony Tusk.
Jeden z Chi艅czyk贸w odpowiada: 鈥 Bo ja nie umiem, ja jestem kucharz.
鈥 Jak pan nie umie, to po choler臋 si臋 pan bierze za budowanie? 鈥 pyta zdziwiony premier.
鈥 A pan po co si臋 bierze za rz膮dzenie? 鈥 m贸wi Chi艅czyk.

Le偶a艂em sobie powoli...

Le偶a艂em sobie powoli zasypiaj膮c, kiedy poczu艂em, 偶e r臋ka zbli偶a si臋 do moich cz臋艣ci prywatnych i zaczyna je pie艣ci膰.
- Daj spok贸j. Dzi艣 by艂 ci臋偶ki dzie艅. Jestem zm臋czony i boli mnie g艂owa.
- To nie dzia艂a tutaj w ten spos贸b - odpar艂 m贸j wsp贸艂wi臋zie艅.

Kierowca ci臋偶ar贸wki pyta...

Kierowca ci臋偶ar贸wki pyta stoj膮cego nad brzegiem rzeki milicjanta:
- Jak tu mo偶na si臋 przedosta膰 na drug膮 stron臋 rzeki?
Milicjant: - Mo偶na przejecha膰 przez rzek臋, tu jest bardzo p艂ytko.
Samoch贸d wje偶d偶a do rzeki i znika pod wod膮.
Milicjant my艣li sobie - Jak to jest, przed chwil膮 przesz艂a t臋dy kaczka i by艂o jej ledwo po pas.

Angielski bankier przychodzi...

Angielski bankier przychodzi do wr贸偶ki i m贸wi:
- Je艣li odgadnie pani o czym teraz my艣l臋, dostanie pani ode mnie tysi膮c funt贸w.
Wr贸偶ka zach臋cona obiecan膮 nagrod膮, wpatruje si臋 w oczy lorda i m贸wi:
- My艣li pan o tym, 偶e wynajmie pan grup臋 irlandzkich terroryst贸w, kt贸rzy wysadz膮 pa艅ski bank w powietrze, a pan wkr贸tce og艂osi jego upad艂o艣膰.
Na to lord:
- Nie zgad艂a pani. Ale prosz臋 wzi膮膰 te tysi膮c funt贸w. Podda艂a mi pani znakomity pomys艂!