Jad膮 na rowerach dwaj...

Jad膮 na rowerach dwaj m臋偶czy藕ni. Jeden krzyczy do drugiego:
- Panie b艂otnik si臋 panu telepie!
- Co?
- B艂otnik si臋 panu telepie!
Na co drugi:
- Nic nie s艂ysz臋, bo mi si臋 b艂otnik telepie

Przychodzi facet do dentysty....

Przychodzi facet do dentysty. - Panie doktorze wydaje mi si臋, 偶e jestem 膰m膮. - Rozumiem, moim zdaniem powinien pan p贸j艣膰 raczej do psychiatry. - No tak, wiem, ale tylko u pana 艣wieci艂o si臋 艣wiat艂o.

Urz臋dnicy to doskonali...

Urz臋dnicy to doskonali partnerzy w ma艂偶e艅stwie. Jak przychodz膮 do domu to s膮 wyspani i wypocz臋ci. A i gazetk臋 maj膮 ju偶 przeczytan膮...

- Synku, jeste艣 taki...

- Synku, jeste艣 taki niegrzeczny, we藕 przyk艂ad z tatusia
- Mama, ale tata siedzi w wi臋zieniu...
- Tak, ale nied艂ugo wyjdzie za dobre sprawowanie!

Antek radzi si臋 agronoma:...

Antek radzi si臋 agronoma:
- M贸wi膮, 偶e naw贸z sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uwa偶a?
- Trudno powiedzie膰, to rzecz smaku.

Przychodzi matka do domu...

Przychodzi matka do domu i zastaje syna przy otwartej lod贸wce jedz膮cego zamro偶one pierogi.
- Synku, m贸g艂by艣 je chocia偶 podgotowa膰!
Syn wystraszony:
- Kto? Ja?! Ja nic nie pali艂em!

Jad膮 dwie dziewczyny...

Jad膮 dwie dziewczyny zat艂oczonym autobusem.
Jedna m贸wi do drugiej:
- Wiesz, chyba zajd臋 w ci膮偶臋.
Na to druga pyta:
- Co ty, z kim?
- Jeszcze nie wiem, nie mog臋 si臋 odwr贸ci膰.

Mama przy obiedzie:...

Mama przy obiedzie:
- Ma膰ku, jedz chlebek!
- Ale ja nie lubi臋 chlebka!
- Jedz, a b臋dziesz du偶y i silny.
- Ale po co mam by膰 du偶y i silny, mamo?
- 呕eby艣 m贸g艂 pracowa膰 i zarabia膰 na chlebek...
- No, ale ja ci m贸wi臋 偶e nie lubi臋 chlebka!