Jad膮 na rowerach dwaj...

Jad膮 na rowerach dwaj m臋偶czy藕ni. Jeden krzyczy do drugiego:
- Panie b艂otnik si臋 panu telepie!
- Co?
- B艂otnik si臋 panu telepie!
Na co drugi:
- Nic nie s艂ysz臋, bo mi si臋 b艂otnik telepie

Idzie sobie zakonnica...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Budzi si臋 Cygan po operacji...

Budzi si臋 Cygan po operacji i w krzyk:
- Aaaaa!!! Nie czuj臋 nogi, nie czuj臋 nogi!!!
- Prosz臋 pana - odpowiada piel臋gniarka - Prosz臋 si臋 uspokoi膰. Musieli艣my j膮 panu umy膰 do operacji...

Pra艂atowi Henrykowi kto艣...

Pra艂atowi Henrykowi kto艣 ukrad艂 z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy pra艂at pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi si臋 las m臋skich r膮k.
- Nie o to mi chodzi - m贸wi pra艂at. - Kto widzia艂 ptaszka?
Podnosi si臋 las kobiecych rak.
Pra艂at wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widzia艂 mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnosz膮 r臋ce.

Webmaster wype艂nia podanie...

Webmaster wype艂nia podanie o dow贸d:
Data urodzenia: 25.12.1975
Wzrost: 185 cm
Kolor oczu: #4040FF

Po le艣nej polanie biegn膮...

Po le艣nej polanie biegn膮 na przeciw siebie kr贸lik i skunks. Na 艣rodku polany z wielkim rozmachem trafiaj膮 si臋 g艂owami. Potem standard: wstrz膮艣nienie m贸zgu, utrata przytomno艣ci, 艣pi膮czka, cudowne przebudzenie z utrat膮 pami臋ci.
Mija troch臋 czasu, a obaj nie mog膮 przypomnie膰 sobie, kim s膮. Kr贸lik proponuje:
- Opiszmy siebie nawzajem. Mo偶e w ten spos贸b przypomnimy sobie kim jeste艣my! Ty pierwszy!
Skunks:
- Ty jeste艣 taki puszysty, d艂ugouchy, organ masz taki malutki...
Kr贸lik rado艣nie przerywa:
- Ju偶 sobie przypomnia艂em! Jestem kr贸likiem!!!
Skunks:
- A ja? A ja? Teraz mnie opisz!
Kr贸lik:
- OK. S艂uchaj ... jeste艣 taki w艂ochaty, z pionowym paskiem, 艣mierdzisz okrutnie..
Tch贸rz macaj膮c 艂apk膮 po swojej g艂贸wce szepcze z niedowierzaniem:
- O ku**a, niemo偶liwe. d***A???*

Wr贸ciwszy do swego gabinetu...

Wr贸ciwszy do swego gabinetu M眉ller zauwa偶y艂, jak Stirlitz
w podejrzany spos贸b kreci si臋 w pobli偶u sejfu.
- Co tu robicie Stirlitz? - srogo zapyta艂.
- Czekam na tramwaj - odpowiedzia艂 Stirlitz.
- W porz膮dku! - rzuci艂 M眉ller wychodz膮c.
Na korytarzu pomy艣la艂: Jaki偶 u diab艂a mo偶e by膰 tramwaj w moim
gabinecie...
Zawr贸ci艂. Ostro偶nie zajrza艂 do gabinetu. Stirlitza nie by艂o.
Pewnie ju偶 odjecha艂 - pomy艣la艂 M眉ller.

- Kiedy najbardziej cieszy...

- Kiedy najbardziej cieszy si臋 tyto艅?
- Kiedy jest spalony!

Dziennikarz pyta znanego...

Dziennikarz pyta znanego akwizytora, jak uda艂o mu si臋 sprzeda膰 du偶膮 ilo艣膰 trylogii Sienkiewicza. On mu odpowiada:
- M... m贸wi... m贸wi艂em: K...kupi...pa...pan k... k... ksi膮偶... ksi膮偶k臋 cz... czy m... mam j... j膮 prze... przeczyt... przeczyta膰 n... na g... g艂ooo... g艂os?!