Jad膮 trzy tramwaje: Jeden...

Jad膮 trzy tramwaje: Jeden w prawo drugi w lewo a trzeci za nimi.

M臋偶czyzna w barze dostrzega...

M臋偶czyzna w barze dostrzega swego przyjaciela pij膮cego "do lustra", z wyra藕nie zrozpaczon膮 min膮. Podchodzi do niego i pyta:
- Stary, co si臋 sta艂o? Wygl膮dasz okropnie.
- W lutym zmar艂a moja matka. Zostawi艂a 35 tysi臋cy dolar贸w w spadku...
- Wsp贸艂czuj臋.
- We marcu zmar艂 m贸j ojciec, pozostawiaj膮c mi 60 tysi臋cy dolar贸w...
- Okropne.
- W kwietniu zmar艂 m贸j wujek i zostawi艂 mi 20 tysi臋cy dolar贸w...
- Rozumiem tw贸j pod艂y nastr贸j. Trzy bliskie osoby, jedna po drugiej. Ale to by艂o ju偶 prawie p贸艂 roku temu.
- No w艂a艣nie, k...a, i od tamtej pory kompletnie nic!

W IKEI:...

W IKEI:
- Dzie艅 dobry. Czy to dzia艂 zwrot贸w?
- Tak. Co by pan chcia艂 zwr贸ci膰?
- To.
- A co to jest?
- A ja nie wiem. Jak pr贸bowa艂em sk艂ada膰, to czasem przypomina艂o kanap臋, czasem szaf臋, a raz nawet 艂apa艂o bia艂orusk膮 telewizj臋

- Masz podbite oko i...

- Masz podbite oko i spuchni臋t膮 twarz! Co si臋 sta艂o?
- Ech, nic! Tylko Wojtek wr贸ci艂 z podr贸偶y po艣lubnej, a jak wiesz, to ja pozna艂em go z obecn膮 偶on膮.

Jad膮 informatycy w poci膮gu...

Jad膮 informatycy w poci膮gu i ci膮gle dyskutuj膮 o komputerach. Postronny pasa偶er, znudzony wys艂uchiwaniem tego be艂kotu prosi informatyk贸w
- Panowie, a mo偶e o dupach porozmawiacie?
Zapada cisza. Konsternacja. Wreszcie jeden zaczyna:
- Windows jest do dupy...

- Prosz臋 pani! - m贸wi...

- Prosz臋 pani! - m贸wi konduktor - ma pani bilet do Warszawy, a ten poci膮g jedzie do Zakopanego.
- Och nie! Czy maszynista wie, 偶e jedzie w z艂ym kierunku?

Przyje偶d偶a do szpitala...

Przyje偶d偶a do szpitala psychiatrycznego go艣ciu i dyrektor m贸wi:
- mamy za ma艂o miejsca
Wi臋c wysypa艂 偶wir na 艣rodku drogi i powiedzia艂:
- to jest basen, ten kto nie by艂 chory to si臋 tam nie k膮pa艂.
Wszyscy skacz膮 na g艂贸wk臋 a jeden stoi. Dyrektor ju偶 m贸wi:
- wypu艣cimy go
A on m贸wi:
- ja tu jestem ratownikiem

- Co pan wiezie w tej...

- Co pan wiezie w tej torbie (do Szkota)?
- Papier toaletowy
- Ale czemu tak 艣mierdzi?
- Bo wioz臋 go do pralni...

Dwaj informatycy przechwalaj膮...

Dwaj informatycy przechwalaj膮 si臋 co potrafi ich komputer.
Pierwszy m贸wi:
- Gdy przychodz臋 do domu, m贸j pecet automatycznie za艂膮cza linuxa i czeka a偶 przy nim usi膮d臋.
- Eee, to nic - m贸wi drugi - jak ja wracam z pracy, to m贸j komputer na dzie艅 dobry merda joystickiem!

Facet rozmawia przez...

Facet rozmawia przez telefon:
- Halo! Towarzystwo ochrony zwierz膮t?
- Tak, s艂ucham.
- Na drzewie siedzi listonosz i dra偶ni mojego psa...