Jad膮 trzy tramwaje: Jeden...

Jad膮 trzy tramwaje: Jeden w prawo drugi w lewo a trzeci za nimi.

Jedzie sobie bogaty cz艂owiek...

Jedzie sobie bogaty cz艂owiek limuzyn膮, patrzy a tu jaki艣 biedak wpiernicza traw臋. Podje偶d偶a do niego bli偶ej i ze zdziwieniem pyta:
鈥 Czemu pan je traw臋?
鈥 G艂odny jestem nie mam na jedzenie.
鈥 To wsiadaj pan, zabior臋 pana do siebie!
Ucieszony biedak pomy艣la艂 o rodzinie i spyta艂:
鈥 A mog臋 wzi膮膰 ze sob膮 dzieci?
鈥 No dobrze, niech wsiadaj膮.
鈥 A mog臋 wzi膮膰 ze sob膮 偶on臋?
鈥 Dobra dobra, byle szybko.
鈥 A mog臋 wzi膮膰 ze sob膮 jeszcze rodzic贸w?
鈥 Panie tak wielkiego trawnika to ja nie mam!

Wsadzili 70 letniego...

Wsadzili 70 letniego dziadka do wi臋zienia. Dziadek wchodzi do celi pe艂nej strasznych zakapior贸w:
- Za co ci臋 posadzili dziadygo?
- Za figle.
- Za jakie k***a figle?! Co ty b臋dziesz kit wciska艂, gadaj zgredzie za co, bo po tobie!
- To ja to mog臋 pokaza膰 - m贸wi dziadzio.
- Ta? No to poka偶! - m贸wi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio prze偶egnawszy si臋 bierze wiadro s艂u偶膮ce w celi za ubikacj臋 i puka w drzwi. Kiedy uchyli艂 si臋 judasz, dziadzio chlust zawarto艣ci膮 wiadra przez judasz, odstawi艂 wiadro na miejsce i stan膮艂 obok drzwi na baczno艣膰.
Po chwili drzwi si臋 otwieraj膮, staje w nich gromada wku**ionych klawiszy, w tym jeden wysmarowany g贸wnem, i m贸wi膮:
- Dziadek, ty si臋 odsu艅 na bok, 偶eby ci si臋 przypadkiem nie oberwa艂o.

Dwaj wariaci wybrali...

Dwaj wariaci wybrali si臋 艂贸dk膮 na ryby. Po powrocie wariat pyta drugiego: - Czy zaznaczy艂e艣 jako艣 miejsce, w kt贸rym ryby dobrze bra艂y? - Tak. Narysowa艂em krzy偶yk na burcie 艂odzi. - Ty idioto, trzeba by艂o zaznaczy膰 jako艣 inaczej. A jak jutro we藕miemy inn膮 艂贸d藕?

Na granicy dzieci rosyjskie...

Na granicy dzieci rosyjskie wo艂aj膮 do dzieci polskich:
- A my mamy chleb!
- A my mamy chleb z mas艂em! - Odkrzykuj膮 dzieci polskie.
Dzieci rosyjskie po chwili namys艂u odpowiadaj膮:
- A my mamy Stalina!
- A my te偶 mo偶emy mie膰 Stalina! - m贸wi膮 dzieci polskie.
- To nie b臋dziecie ju偶 mia艂y chleba z mas艂em! - wo艂aj膮 dzieci rosyjskie.

Jak stolarze czytaj膮...

Jak stolarze czytaj膮 ksi膮偶ki?
Od deski do deski

Pewna para w 艣rednim...

Pewna para w 艣rednim wieku z p贸艂nocnej cz臋艣ci USA zat臋skni艂a w 艣rodku mro藕nej zimy do ciep艂a i zdecydowa艂a si臋 pojecha膰 na d贸艂, na Floryd臋, i zamieszka膰 w hotelu, w kt贸rym sp臋dzi艂a noc po艣lubn膮 20 lat wcze艣niej. M膮偶 mia艂 d艂u偶szy urlop, pojecha艂 wi臋c o dzie艅 wcze艣niej. Po zameldowaniu si臋 w recepcji odkry艂, 偶e w pokoju jest komputer i postanowi艂 wys艂a膰 maila do 偶ony. Niestety omyli艂 si臋 o jedn膮 liter臋. Mail znalaz艂 si臋 w ten spos贸b w Houston u wdowy po pastorze, kt贸ra wr贸ci艂a w艂a艣nie do domu z pogrzebu m臋偶a i chcia艂a sprawdzi膰, czy na poczcie elektronicznej s膮 jakie艣 kondolencje od rodziny i przyjaci贸艂. Jej syn znalaz艂 j膮 zemdlon膮 przed komputerem i przeczyta艂 na ekranie:
Do: Moja ukochana 偶ona
Temat: Jestem ju偶 na miejscu.
Wiem, 偶e jeste艣 zdziwiona otrzymaniem wiadomo艣ci ode mnie. Teraz maj膮 tu komputery i wolno wys艂a膰 maile do najbli偶szych. W艂a艣nie zameldowa艂em si臋. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Ciesz臋 si臋 na spotkanie. Mam nadziej臋, 偶e twoja podr贸偶 b臋dzie r贸wnie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawd臋 gor膮co".

Zebra艂 w贸dz india艅ski...

Zebra艂 w贸dz india艅ski 鈥濻iedz膮cy Pies鈥 ca艂e swoje wielkie plemi臋 na narad臋 wojenn膮:
- Czerwonosk贸rzy! Czy jeste艣my wielkim narodem?
- Taaaaaaaak!
- To dlaczego nie mamy w艂asnej rakiety z 艂adunkiem nuklearnym?
- .... Zbudujemy?
- Zbudujemy!
- Huuuuraaaa!
艢cieli wi臋c tomahawkami najwi臋ksz膮 sekwoj臋 w okolicy, wydr膮偶yli j膮 w trudzie i znoju; wed艂ug starej, india艅skiej receptury wyprodukowali proch, napchali go do wydr膮偶onego pnia, zapletli lin臋 z lian i jako lont wyprowadzili na zewn膮trz rakiety.
- A gdzie j膮 wystrzelimy?
- Na Erewa艅!
- A dlaczego na Erewa艅?
- Bo to jedyne miasto, jakie znamy!
Napisali na rakiecie: 鈥濶a Erewa艅鈥, zbili si臋 w gromad臋 i podpalili lont.
Jak nie hukn臋艂o! Prawdziwy Armagedon: dom, sw膮d, wszystkich rozrzuci艂o w promieniu kilkunastu metr贸w....
W贸dz bez nogi, bez r臋ki, podnosi g艂ow臋, otrzepuje si臋 z kurzu i m贸wi:
- Ja pie****臋! Wyobra偶acie sobie, co si臋 dzieje w Erewaniu?

Niewidomy wchodzi do...

Niewidomy wchodzi do sklepu odzie偶owego z psem przewodnikiem. Staje na 艣rodku sklepu, bierze psa za ogon i zaczyna nim wywija膰. Zdziwiony sprzedawca pyta:
- Mo偶e w czym艣 pom贸c?
- Nie dzi臋kuj臋 tylko si臋 rozgl膮da艂em.....

Do W艂adimira Putina dzwoni...

Do W艂adimira Putina dzwoni prezes Coca-Cola Co.
- Panie premierze, mam propozycj臋. Co s膮dzi pan o zmianie flagi Rosji z niebiesko-bia艂o-czerwonej na czerwon膮? Jak za dobrych czas贸w w ZSRR. My za tak膮 reklam臋 oferujemy, powiedzmy, 5 miliard贸w dolar贸w rocznie. Putin odpowiada:
- Pozwoli pan, 偶e przemy艣l臋 propozycj臋.
Odk艂ada s艂uchawk臋, wykr臋ca numer swojego asystenta i m贸wi:
- Wania, kiedy dok艂adnie ko艅czy si臋 nam umowa z Aquafresh?