#it
emu
fut
hit
psy
syn

Jad膮 wariaci autobusem...

Jad膮 wariaci autobusem i zepsu艂 si臋 autobus. Wariaci pouciekali tylko kierowca by艂 normalny i poszed艂 zobaczy膰 co si臋 zepsu艂o. Idzie jeden wariat i m贸wi:
- A ja wiem co si臋 zepsu艂o.
- A id藕 mi st膮d wariacie - odpowiada kierowca.
Przychodzi po raz drugi i m贸wi:
- A ja wiem co si臋 zepsu艂o.
- A id藕 mi st膮d wariacie - odpowiada kierowca.
Sytuacja powtarza si臋 po raz trzeci a wariat m贸wi to samo:
- A ja wiem co si臋 zepsu艂o.
Zdenerwowany kierowca pyta si臋:
- No co?
- Autobus.

Pan z pani膮, romantyczna...

Pan z pani膮, romantyczna kolacja we dwoje, 艣wiece, nastrojowa muzyka... wje偶d偶a szampan... Na ten widok pani oniemia艂a z zachwytu i wykrzykuje z egzaltacj膮:
- Prosz臋 pana, pan nawet nie wie, jak膮 pan mi sprawia przyjemno艣膰! Bo ja prosz臋 pana, uwielbiam szampana! Kiedy mog臋 delektowa膰 si臋 tym niewys艂owionym bukietem smaku, gdy poczuj臋 te b膮belki pieszcz膮ce me podniebienie, to czuj臋 jakby nagle wszystkie kwiaty zakwit艂y w zimie! Powietrze przesycone jest zmys艂owym aromatem, 艣wiat skrzy si臋 feeri膮 barw, a odg艂os musuj膮cego szampana jest jak mi艂osny szept kochanka.... s艂yszy pan? To jak liryka mi艂osna prosz臋 pana, gdy pij臋 szampana czuj臋 si臋 pi臋kna, lepsza! Co za poezja smaku... C贸偶 to za uczta dla zmys艂贸w! Bo po w贸dce to, wie pan, strasznie mi odp***dala...

W pewnej rodzinie urodzi艂y...

W pewnej rodzinie urodzi艂y si臋 trojaczki.
Do domu przysz艂o wielu znajomych aby zobaczy膰 ten cud natury. Wszyscy ogl膮dali u艣miechali si臋 jak to przy takiej okazji.
Tylko jeden z go艣ci, kynolog, ogl膮da艂 noworodki szczeg贸lnie dok艂adnie, przygl膮da艂 si臋 im z wielk膮 uwag膮. Po dobrej chwili sko艅czy艂 ogl膮da膰, zdj膮艂 okulary i pewnym g艂osem pokazuj膮c jedno z dzieci rzek艂 do szcz臋艣liwego ojca:
- Ja bym zostawi艂 tego.

Rozmawiaj膮 dwa sedesy:...

Rozmawiaj膮 dwa sedesy:
- Wiesz, ale ja fajn膮 du*臋 widzia艂em!

David i John ka偶dego...

David i John ka偶dego roku je藕dzili na polowanie na jelenie. Las by艂 tak g臋sty, 偶e wynaj臋li helikopter, 偶eby ich tam zabra艂. Na koniec polowania przywo艂ali helikopter, 偶eby zabra艂 ich i sze艣膰 jeleni, kt贸re ustrzelili. Pilot helikoptera spojrza艂 na 艂up:
- Mog臋 wzi膮膰 tylko po艂ow臋 waszej zdobyczy - powiedzia艂 - Sze艣膰 jeleni to b臋dzie za du偶o dla tego helikoptera.
- W zesz艂ym roku helikopter zabra艂 sze艣膰 jeleni - powiedzia艂 David - I to by艂 taki sam typ helikoptera, jak pana, a pogoda by艂a podobna.
Pilot uleg艂 tym argumentom i wzi膮艂 na pok艂ad my艣liwych i sze艣膰 jeleni. Helikopter nie m贸g艂 unie艣膰 takiego 艂adunku, 艣lizga艂 si臋 po czubkach drzew przez mil臋 i rozbi艂 si臋 w ko艅cu na zboczu g贸ry. Na szcz臋艣cie nikomu nic si臋 nie sta艂o.
- Wiesz, gdzie jeste艣my? - spyta艂 John.
- Tak - powiedzia艂 David - jakie艣 sto metr贸w od miejsca, w kt贸rym rozbili艣my si臋 zesz艂ym razem.

Na granicy do zdenerwowanego...

Na granicy do zdenerwowanego faceta podchodzi celnik i pyta:
- co艣 pan taki roztrz臋siony?
- Zgubi艂em papierosy.
- Niech pan tak nie rozpacza, nad papierosami nie warto rozpacza膰.
A w艂a艣膰iwie ile ich by艂o??
- DWA TIRY Z PRZYCZEP膭

Dialog G贸ralek:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.