Jasio podchodzi do mamy i mówi: - Mamo, jak to dobrze, że nie urodziłem się w Hiszpanii. - Ale dlaczego? - Bo nie znam hiszpańskiego.
- Jasiu, masz dziś bardzo dobrze odrobione zadanie - mówi nauczycielka - Czy jesteś pewien, ze twojemu tacie nikt nie pomagał?
Przychodzi Jaś do domu z torbą pełną jabłek. Mama się pyta: - Gdzie znalazłeś tyle jabłek Jasiu?- - U sąsiada.- - A on wie o tym?- -Tak. Przecież mnie gonił.-
- Mamo... kup mi małpkę. - Proszę! A czym Ty ją będziesz karmił, synku? - Kup mi taką z Zoo, ich nie wolno karmić.