Jedz膮 dwie 艣winie z koryta....

Jedz膮 dwie 艣winie z koryta.
Jedna z nich zaczyna rzyga膰.
Druga na to:
- Przesta艅 dolewa膰 i tak tego nie zjemy!

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i skar偶y si臋 w艂a艣cicielowi :
- Mam k艂opot, moja papuga jest strasznie puszczalska.
Na to w艂a艣ciciel sklepu:
- Chyba panu pomog臋. Mam u siebie dwie papugi, kt贸re ca艂ymi dniami modl膮 si臋 przek艂adaj膮c paciorki r贸偶a艅ca. Prosz臋 j膮 przynie艣膰, mo偶e to jako艣 na ni膮 wp艂ynie.
Klient wyrazi艂 zgod臋 i przyni贸s艂 swoj膮 papug臋. Widz膮c towarzystwo papu偶ki, jeden z samc贸w m贸wi do drugiego:
- Bracie, rzucaj ten r贸偶aniec, mamy to o co si臋 modlili艣my!

Ej , laska! ...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Siedz膮 trzy peda艂y w...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

KOTY ZAWSZE LUBI艁Y KARTONY... I CHYBA IM TAK ZOSTANIE...

Czy pude艂ka maj膮 jakie艣 magiczne w艂a艣ciwo艣ci, kt贸rymi zwabiaj膮 do siebie koty? Mo偶e to koty (nie) s膮 zbyt bystre? Nierozwi膮zywalna zagadka ludzko艣ci.

CO艢 NA DOBRANOC...

Ma 8 miesi臋cy i prze艣licznie zasypia maj膮c w ryju smoczek. W jej wieku ka偶dy chyba tak robi艂.

Rozmowa kwalifikacyjna:...

Rozmowa kwalifikacyjna:
-Spe艂nia Pan wszelkie wymogi, ale w mojej firmie trzeba by膰 oszcz臋dnym i kreatywnym. Proponuj臋 test - oto pomara艅cza - wr贸ci Pan jutro i opowie jak j膮 spo偶ytkowa艂.

Nazajutrz ksi臋gowy wraca i oznajmia, 偶e j膮 poprostu obra艂 i zjad艂. Na to prezes:藕le, 藕le. Oszcz臋dnie i kreatywnie, to trzeba by艂o j膮 przeci膮膰 na p贸艂 i z po艂贸wki wycisn膮膰 sok do sniadania, a ze sk贸rki mo偶na by艂o zrobi膰 stylow膮 popielniczk臋. Drug膮 po艂贸wk臋, pokroi膰 na 膰wiartki i zje艣膰 na deser, a sk贸rki 艣wietnie nada艂y by si臋 jako od艣wie偶acze powietrza.
Ale dam panu jeszcze jedn膮 szans臋: oto kie艂basa, prosz臋 wr贸ci膰 jutro i pochwali膰 si臋 czy zrozumia艂 pan na czym polega kreatywno艣膰 i oszcz臋dno艣膰 w naszej firmie.
Ksi臋gowy wraca i opowiada:
przeci膮艂em j膮 na p贸艂 i pierwsz膮 po艂ow臋 pokroi艂em w plasterki na chleb do 艣niadania. Z drugiej po艂贸wki zdj膮艂em ostro偶nie flak, kie艂base w艂o偶y艂em do maszynki , doda艂em bu艂k臋 tart膮 i zrobi艂em klopiki na obiad. Wieczorem um贸wi艂em si臋 z Pa艅sk膮 c贸rk膮, gdzie po ciemku ofiarowa艂em jej aluminiowe klipsy z ko艅c贸wek kie艂basy, jako srebrne kolczyki,. By艂a tym tak zachwycona, 偶e posz艂a ze mn膮 do 艂贸偶ka, gdzie flaka z kie艂basy u偶y艂em jako prezerwatywy. O! mam j膮 dzi艣 tutaj, 偶eby ofiarowa膰 prezesowi jej zawarto艣膰 jako zabielacz do porannej kawy.
Jestem przyj臋ty?

Mi臋dzynarodowe zawody...

Mi臋dzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalist贸w: Amerykanin, Rosjanin, Polak.
Finalist贸w usadzono w szczelnie zamkni臋tych kabinach, 偶eby nie mogli si臋 pods艂uchiwa膰 i podpatrywa膰. Komisja da艂a znak. Pierwszy wystartowa艂 Amerykanin:
- Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez oko艂o 5 minut.
Drugi Rosjanin:
- Job twoju ma膰, blad藕, ch** wam w 偶opu... itp. itd..
Po dziesi臋ciu minutach ostrych s艂贸w przysz艂a kolej na Polaka. Lekki rumor w kabince i leci wi膮zanka:
- O 偶esz ty w mord臋 p*****lona ma膰, w dup臋 r***ana kozia dupo, p****ole ci臋 i twoja matk臋 te偶... itp. itd.
Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia g艂ow臋 z kabinki i m贸wi:
- Dobra, mog臋 zaczyna膰.
Komisja na to:
- Zaczyna膰!? A co to by艂o przez ostatni膮 godzin臋?!
- To? Nic. Sznur贸wka mi si臋 rozwi膮za艂a, ciasno w tej kabinie jak ch** i nie mog艂em k***y zawi膮za膰...

Mundial 2006:...

Mundial 2006:
Polska dru偶yna przyje偶d偶a pod stadion na pierwszy mecz. Trener podchodzi do kierowcy i m贸wi:
-Nie ga艣 pan silnika i tak zaraz wracamy.