#it
emu
psy
syn

Jedzie facet z bab─ů z...

Jedzie facet z bab─ů z pola furmank─ů. Nagle rozp─Öta┼éa si─Ö straszna burza. Strzeli┼é piorun 200 metr├│w od furmanki. Facet podnosi palec do g├│ry i m├│wi:
- Nooooooooooooo...
Strzelił drugi piorun 100 metrów od furmanki. Facet podnosi palec do góry:
- Nooooo...
Strzeli┼é trzeci piorun, kt├│ry trafi┼é w bab─Ö jad─ůc─ů na furmance. Baba umiera. Facet podnosi palec i wo┼éa:
- No.

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, jutro jest rocznica naszego ┼Ťlubu. Jak j─ů uczcimy?
Na to m─ů┼╝ odpowiada:
- Mo┼╝e minut─ů ciszy?

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Ok, m├│w po dobroci jak by┼éo, bo jak sama sobie wymy┼Ťle to dopiero b─Ödziesz mia┼é przechlapane.

M─ů┼╝ objuczony baga┼╝ami...

M─ů┼╝ objuczony baga┼╝ami wchodzi na peron i syczy do id─ůcej obok ┼╝ony:
- Mog┼éa┼Ť jeszcze zabra─ç pianino!
- Nie żartuj głupio! - karci go żona.
- Nie ┼╝artuj─Ö - odpowiada m─ů┼╝. Teraz mi si─Ö przypomnia┼éo, ┼╝e na pianinie zosta┼éy nasze bilety.

- Co robi┼ée┼Ť w weekend?...

- Co robi┼ée┼Ť w weekend?
- By┼éem na ┼Ťlubie
- No i jak?
- Normalnie, jak na ┼Ťlubie. O tak─ů obr─ůczk─Ö dosta┼éem

Dziecko w ┼╝aden spos├│b...

Dziecko w ┼╝aden spos├│b nie chce zasn─ů─ç.
Matka zwraca si─Ö do m─Ö┼╝a:
- Mo┼╝e mam mu co┼Ť za┼Ťpiewa─ç?
- Dlaczego od razu tak? - odpowiada m─ů┼╝. Spr├│buj najpierw po dobroci.

Przychodzi ch┼éop z ┼╝on─ů...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Stara m├│wi do m─Ö┼╝a:...

Stara m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Id─Ö na 10 minut do s─ůsiadki, pami─Ötaj co p├│┼é godziny powid┼éa zamiesza─ç!

Antek mio┼é tak─ů bab─Ö...

Antek mio┼é tak─ů bab─Ö co sie nigdy z nim nie wadzi┼éa. Umia┼éa wszystko po dobroci zrobi─ç. Roz te┼╝ Antek wr├│ci┼é z szychty a by┼é piero┼äsko z┼éy. Baba mu zaroz obiod dowo i przynosi naprz├│d zup─Ö. Antek wonio, patrzy, ┼╝ur z kartoflami, bez s┼éowa wyciep talerz z zup─ů przez okno. Baba nic. Bez s┼éowa przyrychtowa┼éa drugie danie: kotlet, kapust─Ö i kartofle. Antkowi sie na ten widok oczy ┼Ťmiej─ů, bierze ju┼╝ wide┼ék─Ö do r─Öki a w tym baba bierze talerz i wyrzuca go przez okno.
- Ale babeczko, co ty robisz, taki fajny kotlet!
- Jake┼Ť wyciep talerz toch my┼Ťla┼éa, ┼╝e dzi┼Ť chcesz obiadowa─ç w ogr├│dku.

Rozczarowana swoim ┼╝yciem...

Rozczarowana swoim ┼╝yciem seksualnym ┼╝ona zwraca si─Ö do m─Ö┼╝a:
- To by┼é chyba dziesi─ůty raz w tym miesi─ůcu, a ja s┼éysza┼éam o takim byku niedawno sprzedanym na aukcji, kt├│ry potrafi┼é reprodukowa─ç si─Ö 365 razy w ci─ůgu zesz┼éego roku, to wychodzi raz na dzie┼ä, no i co ty na to powiesz.
M─ů┼╝ poirytowany tym por├│wnaniem stwierdza:
- Tak, mo┼╝e i raz dziennie, ale najpierw trzeba by┼éo spyta─ç prowadz─ůcego aukcj─Ö, czy to codziennie by┼éo z t─ů sam─ů krow─ů!