#it
emu
psy
syn

Jedzie sobie facet Mercedesem...

Jedzie sobie facet Mercedesem i widzi, 偶e na poboczu stoi Syrenka z podniesion膮 mask膮. Facet my艣li sobie "wezm臋 go艣cia no hol". Zjecha艂 na pobocze, i m贸wi do faceta:
- Jak zapali to niech pan zamruga 艣wiat艂ami.
Nagle obok nich przejecha艂o ze 艣wistem BMW. Kierowca Mercedesa krzyczy:
- Jak to BMW ma by膰 szybsze od Mercedesa?! Nigdy!
Wskoczy艂 do samochodu i ruszy艂 z piskiem opon. Gdy tak 艣cigali si臋 ze sob膮 nie zauwa偶yli stoj膮cego na poboczu policjanta. Policjant nadaje przez radio:
- Niesamowite! Na trasie E456, jad膮 Mercedes i BMW z pr臋dko艣ci膮 200 km/h!!!
- No i co w tym niesamowitego?! - odpowiada g艂os z radia.
- No to, 偶e za nimi jedzie Syrenka i mruga 艣wiat艂ami, 偶eby ust膮pili jej z drogi!

To chyba w Iraku...Polska...

To chyba w Iraku...Polska baza. Przyje偶d偶a generalicja i pytaj膮: Je艣膰 co macie ? Mamy! Pi膰 co macie? Mamy! Dupczy膰 co macie? Mamy! Za miesiac ta sama sytuacja. Genera艂: 偶arcie wam dowozimy, picie wam dowozimy, ale sk膮d dupczenie? Na to szeregowy: Tam za rogiem stoi wielb艂膮dzica, Panie generale. Poszed艂 wi臋c genera艂, zrobi艂 co mia艂 zrobi膰, wraca (zapinaj膮c rozporek) i m贸wi: Hmmmm ...troche stara ta wielb艂膮dzica....Stara, stara ... ale do burdelu jeszcze podwozi.

Szef wysy艂a telegram...

Szef wysy艂a telegram do pracownika: PPPPPPP
W odpowiedzi otrzyma艂 telegram: DUPA

Po powrocie z wakacji szef zaprasza pracownika na dywanik...

To ja pisze elegancko:
- Po Przyznan膮 Premi臋 Prosz臋 Przyjecha膰 Poci膮giem Pospiesznym, a Pan mi tu wulgaryzmy?!?

Ja? Ale偶 jak? Ja odpisa艂em szefowi:
- Dzi臋kuj臋 Uprzejmie Przyjad臋 Autobusem.

7 na 10 Polak贸w 偶yje...

7 na 10 Polak贸w 偶yje w stresie...
...a pozosta艂ych 3 w Londynie.

Zamawia Clinton rozmow臋...

Zamawia Clinton rozmow臋 tel. z Piek艂em.
Gada, gada, po kilku dniach przychodzi rachunek na bajo艅sk膮 kwot臋.
Zam贸wil tak偶e Jelcyn, bo co, ma by膰 gorszy?
Gada, gada, gada, gada.
Przyszed艂 rachunek na kilkana艣cie rubli.
Zdumiony dzwoni na central臋 z zapytaniem co on tak tanio, a Clinton drogo?
- Bo ze Stan贸w do Piek艂a to mi臋dzynarodowa, a z Moskwy to miejscowa.

Pewien malarz roz艂o偶y艂...

Pewien malarz roz艂o偶y艂 sztalugi na pla偶y i skar偶y si臋:
- O rany, nie spos贸b tego morza namalowa膰, ca艂y czas si臋 rusza!

Szczyt pija艅stwa?...

Szczyt pija艅stwa?
Upi膰 艣limaka tak, 偶eby do domu nie trafi艂.

Dw贸ch prawnik贸w wesz艂o...

Dw贸ch prawnik贸w wesz艂o do baru. Zam贸wili po drinku, po czym wyci膮gn臋li z teczek po kanapce i zacz臋li je艣膰. Natychmiast pojawi艂 si臋 przed nimi w艂a艣ciciel baru.
- Panowie, bez przesady... Nie mo偶ecie tu je艣膰 swoich kanapek.
Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili si臋 kanapkami.