- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczy艂 taki wspania艂y rozum? - zachwyca si臋
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewno艣ci膮 po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam sw贸j na miejscu.

Synek nakry艂 rodzic贸w...

Synek nakry艂 rodzic贸w w intymnej sytuacji
- Co robicie?
- Popycham mam臋 - odpowiada mimowolnie sp艂oszony ojciec.
- To jeszcze nic - stwierdza rezolutny synek wczoraj jakby mama si臋 nie opiera艂a o szaf臋 to pan listonosz by j膮 na poczt臋 zapcha艂.

Idzie niewidomy z psem...

Idzie niewidomy z psem przewodnikiem! Pies by艂 kiepski, bo wprowadzi艂 go w najgorszy ruch, prosto na ulice. Auta hamuj膮, pisk opon, zamieszanie. Facet w ko艅cu przeszed艂. Stan膮艂 na brzegu chodnika i daje psu ciastko. Kto艣 to zauwa偶y艂 i dziwi si臋:
- Co, pan g艂upi? Pies ma艂o pana nie zabi艂 a pan mu daje ciastko.
- Jak mu daje ciastko to wiem gdzie ma g艂ow臋 i wiem, 偶e mam go z drugiej strony w dup臋 kopn膮膰.

Na jednej z ulic prowadz膮cych...

Na jednej z ulic prowadz膮cych na plac 艣wi臋tego Piotra w Watykanie siedzi dw贸jka 偶ebrak贸w w niedu偶ej od siebie odleg艂o艣ci. Pierwszy z nich ma na sobie elegancki tradycyjny 偶ydowski str贸j, jarmu艂k臋 oraz d艂ugie dobrze przystrzy偶one pejsy, a gdy przypadkiem odchyli r臋kaw, na nadgarstku da si臋 zauwa偶y膰 z艂oty zegarek. W szkatu艂ce, kt贸ra przed nim stoi nie ma ani p贸艂 monety.

Drugi 偶ebrak jest natomiast nieogolony, ma na sobie potargane ubrania, w jednej r臋ce trzyma krzy偶, w drugiej r贸偶aniec, a przed nim stoi obrazek matki boskiej i Jana Paw艂a drugiego. Zamiast szkatu艂ki le偶y przed nim spora puszka, po brzegi wype艂niona banknotami w wielu walutach.

Widz膮c tych dw贸ch 偶ebrak贸w podszed艂 do nich jeden z biskup贸w i zwraca si臋 do 偶yda w te s艂owa:
- Drogi synu, je偶eli rzeczywi艣cie jeste艣 potrzebuj膮cy, to gdyby艣 nie okazywa艂 judaizmu tak otwarcie m贸g艂by艣 otrzyma膰 wi臋cej pieni臋dzy, tak jak ten oto gorliwy katolik.

Na to 偶yd odwraca si臋 w stron臋 drugiego 偶ebraka i m贸wi:
- Popatrz Izaak, kolejny, kt贸ry pr贸buje uczy膰 braci Goldmann marketingu!

Tusk i Kaczy艅ski mieli...

Tusk i Kaczy艅ski mieli wypadek samochodowy i k艂贸c膮 si臋 kogo to wina. W ko艅cu Tusk m贸wi:
- No dobra, jednak to moja wina. Przepraszam. Napijmy si臋 gorza艂y na zgod臋.
Kaczy艅ski zgodzi艂 si臋. Po kilku 艂ykach pyta:
- A tak w og贸le, to dlaczego ty nie pijesz?
A Tusk odpowiada:
- Ja czekam na policj臋.

- Panie doktorze, jestem...

- Panie doktorze, jestem wyko艅czona. Odk膮d m贸j m膮偶 zachorowa艂, dzie艅 i noc musz臋 czuwa膰 przy jego 艂贸偶ku.
- Przecie偶 przys艂a艂em pa艅stwu m艂od膮 piel臋gniark臋!
- W艂a艣nie dlatego!

Pi臋tnasta rocznica 艣lubu....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

艁adne oczy masz, ale...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Na rozprawie s臋dzia pyta...

Na rozprawie s臋dzia pyta oskar偶onego
- Dlaczego uciek艂 pan z wi臋zienia?
- Bo chcia艂em si臋 o偶eni膰.
- No to ma pan dziwne poczucie wolno艣ci.

Pewna m艂oda m臋偶atka straci艂a...

Pewna m艂oda m臋偶atka straci艂a prac臋.
Wraz z m臋偶em podj臋li decyzj臋, 偶e b臋d膮 oszcz臋dzali na jedzeniu.
Stwierdzili, 偶e b臋d膮 偶y膰 mi艂o艣ci膮.
No i 偶yli, jeden dzie艅, drugi i trzeci.
Czwartego dnia m膮偶 wraca z pracy i widzi, 偶e 偶ona zje偶d偶a nago "na oklep" po por臋czy od schod贸w.
Krzyczy do niej:
- A tobie z g艂odu odbi艂o?
- Podgrzewam ci obiad!