- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczy艂 taki wspania艂y rozum? - zachwyca si臋
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewno艣ci膮 po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam sw贸j na miejscu.

Dw贸ch j膮katych za艂o偶y艂o...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Jolka zwierza si臋 przyjaci贸艂ce...

Jolka zwierza si臋 przyjaci贸艂ce, 偶e dosta艂a od kochanka z艂oty pier艣cionek.
Rzek艂a przy tym, 偶e boi si臋 go nosi膰 bo jej m膮偶 jest okropnie zazdrosny, a opr贸cz tego jest okropnie wielki, silny i na dodatek strasznie g艂upi.
Kole偶anka radzi:
- Id藕 na spacer z psem i z nim i udawaj 偶e znalaz艂a艣 pier艣cionek na 艣cie偶ce
I tak si臋 sta艂o. Pani Jola z m臋偶em spaceruje w parku, wtem si臋 schyla, podnosi co艣 male艅kiego.
- Kochanie, zobacz jaki 艣liczny pier艣cionek znalaz艂am! Nawet jest z kamyczkiem. I pasuje na m贸j paluszek!!!
M膮偶 spogl膮da z zazdro艣ci膮:
- k***a, ty Jolka to masz zawsze szcz臋艣cie... ja te偶 wczoraj znalaz艂em Zaje****e bokserki w naszym 艂贸偶ku..... ale by艂y za ma艂e

Pani w szkole amerykanskiej...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Facet id膮cy ulic膮 spojrza艂...

Facet id膮cy ulic膮 spojrza艂 w g贸r臋 i zobaczy艂 w oknie Go艣cia wal膮cego m艂otkiem staruszk臋 uczepion膮 ostatkiem si艂 parapetu. Zbulwersowany krzyczy:
- Panie, co pan robisz! Cz艂owieka Pan zabijesz!
- To si臋 pan odsu艅.

Ma艂偶e艅stwo zosta艂o zaproszone...

Ma艂偶e艅stwo zosta艂o zaproszone na bal przebiera艅c贸w, jednak tego wieczoru 偶on臋 rozbola艂a g艂owa i nalega艂a aby jej m膮偶 poszed艂 sam. D艂ugo si臋 sprzeciwia艂, ale w ko艅cu uleg艂 i poszed艂. 呕ona po艂o偶y艂a si臋 do 艂贸偶ka, jednak po godzinie obudzi艂a si臋 bez b贸lu g艂owy. Poniewa偶 jej m膮偶 nie wiedzia艂 jaki str贸j kupi艂a sobie dok艂adnie, zdecydowa艂a si臋 po艣膰 na zabaw臋 i go poszpiegowa膰. Szybko go tam wypatrzy艂a. Ta艅czy艂 ze wszystkimi kobietami, ca艂owa艂 po r膮czkach, szyjach, szepta艂 na uszko podszczypywa艂, niby przypadkiem dotyka艂 "tu i 贸wdzie". Poniewa偶 nale偶a艂a do zgrabnych os贸b, szybko zosta艂a zauwa偶ona przez rozbawionego m臋偶usia i poproszona do ta艅ca.
Spodziewa艂a si臋 niez艂ej zabawy, on przecie偶 nie wiedzia艂, 偶e podrywa
w艂asn膮 偶on臋. Po paru ta艅cach zaproponowa艂 jej zwiedzanie pi臋terka ona si臋 zgodzi艂a bez oporu ( bo to przecie偶 JEJ m膮偶!) Postawi艂a jednak warunek, 偶e nie zdejm膮 masek z twarzy. By艂o im razem wspaniale, wr臋cz jak nigdy dot膮d. Byli anonimowi wzgl臋dem siebie, wi臋c! bez skr臋powania spe艂niali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne . Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobieg艂a do domu, 偶eby oczekiwa膰 m臋偶a i zada膰 mu kilka pyta艅.
Gdy ju偶 wr贸ci艂 ona si臋 go pyta (rzecz jasna z dzik膮 satysfakcj膮 w g艂osie ):
- No i jak si臋 bawi艂e艣 skarbie. Du偶o ta艅czy艂es?
- Nie ta艅czy艂em ani razu i bawi艂em si臋 kiepsko. Spotka艂em Zenka,Wie艣ka i Tadka, moich koleg贸w ze studi贸w i ca艂膮 noc grali艣my w pokera na pieni膮dze. Ale powiem ci, 偶e facet kt贸remu po偶yczy艂em kostium podobno bawi艂 si臋 zajebi***** ...

Sekretarka sp贸藕ni艂a si臋...

Sekretarka sp贸藕ni艂a si臋 do pracy trzeci dzie艅 z rz臋du. Szef wzywa j膮 do swojego gabinetu i m贸wi:
- Pos艂uchaj, Zosiu. Wiem, ze prze偶yli艣my kilka szalonych chwil, ale to si臋 ju偶 sko艅czy艂o. Oczekuj臋, 偶e zaczniesz si臋 zachowywa膰 i pracowa膰 jak inni w biurze... Kto ci pozwoli艂 na tak膮 swobod臋?
Sekretarka zapala papierosa, u艣miecha si臋 i wydmuchuj膮c dym, m贸wi:
- M贸j prawnik.

Zazdrosny m膮偶 przypomina...

Zazdrosny m膮偶 przypomina 偶onie, 偶e przed 艣lubem mia艂a wielu narzeczonych:
- Nie przecze, to prawda. Ale czy to nie jest cudowne, 偶e to w艂a艣nie ty,
kochanie, zakwalfikowa艂e艣 si臋 do fina艂u?!

Karol i Hela sp臋dzaj膮...

Karol i Hela sp臋dzaj膮 powt贸rny miodowy miesi膮c, na uczczenie 40tej rocznicy 艣lubu. Lec膮 sobie do Australii. Nagle g艂os pilota:
- Drodzy pasa偶erowie, silniki odm贸wi艂y pos艂usze艅stwa. Mo偶emy l膮dowa膰 awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobie艅stwo 偶e kto艣 nas odnajdzie jest r贸wne zeru. Dzi臋kujemy za wyrozumia艂o艣膰.
Karol drapie si臋 w g艂ow臋 i m贸wi do Heli:
- Kochanie op艂aci艂a艣 rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowa艂am tu偶 przed wyjazdem.
- A za telefony?
- Te偶 zap艂aci艂am najdro偶szy.
Karol my艣li, my艣li, my艣li...
- A ZUSy nasze pop艂aci艂a艣?
- O Bo偶e, kochanie na 艣mier膰 zapomnia艂am! Och dowal膮 nam kar臋!
Karol ca艂uj臋 ja tak jak nie ca艂owa艂 od lat 30tu, 艣mieje si臋, wrzeszczy jak wariat:
- Prze偶yjemy! Znajd膮 nas! Te skur***** znajd膮 nas, nawet na ko艅cu 艣wiata!!!

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Olek, trzeba mi koniecznie wstawi膰 dwa z艂ote z臋by!
- Taaa... Jeden z g贸ry, drugi z do艂u i zespawa膰!