- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczy艂 taki wspania艂y rozum? - zachwyca si臋
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewno艣ci膮 po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam sw贸j na miejscu.

Wychodz膮c z domu z torbami...

Wychodz膮c z domu z torbami stan膮艂em w progu, odwr贸ci艂em si臋 i spojrza艂em 偶onie prosto w oczy.
- Czy jeste艣 pewna, 偶e to konieczne?
- Tak, cholernie pewna! Jeste艣 leniwym gnojem, nadszed艂 najwy偶szy czas!
- A co z dzie膰mi?
- S膮 zaj臋te ogl膮daniem telewizji. A teraz nie dramatyzuj tylko wyrzu膰 te pieprzone 艣mieci.

Wpada m膮偶 do domu i krzyczy...

Wpada m膮偶 do domu i krzyczy :
Stara ! Pakuj si臋 ! Wygra艂em w totka !!!!
A 偶ona podekscytowana:
Hurra, wyje偶d偶amy ?!!
M膮偶:
Nie, wyp......laj !!!!

Na przyj臋ciu u s膮siada...

Na przyj臋ciu u s膮siada gospodarz pyta go艣cia:
- Dlaczego nie wzi膮艂 pan ze sob膮 swojej 偶ony?
- A... bo mia艂a z艂y humor.
- Z jakiego powodu?
- Bo nie chcia艂em zabra膰 jej ze sob膮 na to przyj臋cie.

Klient zwraca si臋 do...

Klient zwraca si臋 do pracownika PZU:
- Chcia艂bym si臋 ubezpieczy膰 na 偶ycie.
- Ma pan auto?
- Nie.
- A motocykl?
- Nie.
- Wybaczy pan, ale pieszych nie ubezpieczamy - za du偶e ryzyko.

- Niepokoj臋 si臋 o mojego...

- Niepokoj臋 si臋 o mojego m臋偶a.
- Dlaczego?
- Z samego rana wyszed艂 do kochanki, a ona w po艂udnie zadzwoni艂a z pretensjami, 偶e go jeszcze nie ma.

Pewnego razu, podczas...

Pewnego razu, podczas rozmowy , jeden z kumpli chwali si臋 drugiemu:
-Ty, Andrzej, a ty wiesz, 偶e ja znam prezydenta naszego miasta?
-Tsaa, ciekawe sk膮d ty go Zenek niby znasz?
-No to patrz!
Poszli pod dom prezydenta miasta, a ten po zobaczeniu Zenka od razu ich wpu艣ci艂 i ugo艣ci艂.
-No dobra, zwracam honor...
-Ha, Andrzej, to jeszcze nic, ja znam prezydenta naszego kraju!!!
-Bez przesady, w to ci ju偶 nie uwierz臋...
Pojechali pod kancelari臋 prezydenta, a tam powt贸rzy艂a si臋 sytuacja sprzed chwili.
-No no, Zenek, ty to jednak masz znajomo艣ci!
Jaki艣 czas p贸藕niej obydwoje wybrali si臋 na wycieczk臋 do Watykanu, a tam Zenek znowu si臋 chwali:
-Andrzej, a wiesz, 偶e ja znam jeszcze papie偶a?
-No na pewno, tamtych dw贸ch mo偶e i pozna艂e艣 kiedy艣, ale papie偶a?
-To poczekaj chwil臋.
Chwil臋 p贸藕niej Zenek pojawi艂 si臋 w oknie razem z papie偶em. Porozmawiali sobie i Zenek wr贸ci艂 do miejsca, gdzie zostawi艂 swojego koleg臋, a ten le偶y na ziemi. Przyjecha艂o pogotowie i zabra艂o Andrzeja do szpitala. W szpitalu Zenek rozmawia z Andrzejem:
-Co, zdziwi艂e艣 si臋, 偶e go znam?
-Owszem, ale nie wytrzyma艂em, gdy podszed艂 do mnie jaki艣 murzyn i zapyta艂: "Co to za typ w bia艂ym kitlu, co z Zenkiem rozmawia?"!

M膮偶 wraca do domu po...

M膮偶 wraca do domu po koncercie rockowym.
呕ona pyta:
- Jaki zesp贸艂 dzi艣 gra艂?
- Hmm... nie pami臋tam jak si臋 nazywa艂, ale Piotr b臋dzie na pewno wiedzia艂.
M臋偶czyzna dzwoni do kolegi i m贸wi:
- Piotrek, jak nazywa艂 si臋 ten zesp贸艂, na kt贸rym dzi艣 byli艣my?
- Niech si臋 zastanowi臋. Jak nazywa si臋 takie wysokie co ro艣nie w lesie?
- Drzewo?
- O w艂a艣nie! Drzewo! A takie mniejsze od drzewa a wi臋ksze od trawy?
- Krzak.
- Ooo w艂a艣nie krzak! A czasem na krzaku ro艣nie taki kwiat co ma kolce, to jak on si臋 nazywa?
- R贸偶a
- O w艂a艣nie r贸偶a! - m贸wi, po czym pyta 偶on臋:
- R贸偶a, jak nazywa艂 si臋 ten zesp贸艂 rockowy na kt贸rym dzi艣 by艂em?

K艂贸tnia dw贸ch peda艂贸w...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Mundial 2006:...

Mundial 2006:
Polska dru偶yna przyje偶d偶a pod stadion na pierwszy mecz. Trener podchodzi do kierowcy i m贸wi:
-Nie ga艣 pan silnika i tak zaraz wracamy.