- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczy艂 taki wspania艂y rozum? - zachwyca si臋
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewno艣ci膮 po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam sw贸j na miejscu.

- B臋dziesz m贸wi膰?...

- B臋dziesz m贸wi膰?
- Nie! Nie b臋d臋 m贸wi膰! Nie powiem!
- No! A teraz?!
- Ajjajaj! Nie bijcie, prosz臋, nie bijcie!
- To m贸w, to nikt ci臋 wi臋cej nie uderzy. Gadaj!
- Nie mog臋! Nie mog臋!
- My艣lisz, 偶e masz wyb贸r?!
- Nie! Nie! Jak ja potem b臋d臋 偶y艂?!
- M贸w, idioto, i si臋 wszystko sko艅czy!
- Aaa! Nie trzeba, nie zapalniczk膮! Ja powiem!
- M贸w!
- Tak!
- No i wystarczy. A teraz, czy ty, Tania, bierzesz tego m臋偶czyzn臋 za m臋偶a i 艣lubujesz mu mi艂o艣膰, wierno艣膰 i uczciwo艣膰 ma艂偶e艅sk膮, p贸ki 艣mier膰 was nie rozdzieli?

Dziewczynka budzi si臋...

Dziewczynka budzi si臋 o trzeciej w nocy i m贸wi:
鈥 Mamo, opowiedz mi bajk臋.
鈥 Zaraz wr贸ci tatu艣 i opowie nam obu鈥

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
- Kochanie, ty dzisiaj jeste艣 jaki艣 inny. Masz jakie艣 zmartwienie?
- Tak, mam.
- Czy nie chcesz ze mn膮 o tym porozmawia膰?
- Nie, nie chc臋. To jest moja sprawa.
- Ale偶 skarbie, przecie偶 si臋 kochamy. U nas nie ma s艂owa JA i nie ma s艂owa TY. Jest tylko s艂owo MY, wi臋c powiedz prosz臋 jakie mamy zmartwienie?
- No dobrze. A wi臋c otrzymali艣my dzisiaj list od jakiej艣 pani adwokat, kt贸ry nas informuje, 偶e zostali艣my ojcem i musimy p艂aci膰 alimenty.

Do Warszawy przyjecha艂...

Do Warszawy przyjecha艂 japo艅ski dziennikarz. Po tygodniu faksuje do redakcji:
"Ta Polska, to cywilizowany kraj. Mieszka tu du偶o ludzi r贸偶nych narodowo艣ci. S膮 nawet Indianie, kt贸rzy bij膮 si臋 kijami bejsbolowymi z 艂ysymi buddyjskimi mnichami w m艂odzie偶owych strojach."

- Wyst膮pi臋 do s膮du o...

- Wyst膮pi臋 do s膮du o rozw贸d. Moja 偶ona nie rozmawia ze mn膮 ju偶 sze艣膰 miesi臋cy!
- Opami臋taj si臋 ch艂opie! Gdzie ty znajdziesz tak膮 drug膮 偶on臋?

Niedzielne popo艂udnie:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Renci艣ci nie b臋d膮 operowani...

Renci艣ci nie b臋d膮 operowani na prostat臋, bo maj膮 czas do sikania.

-Kochanie - ilu mia艂a艣...

-Kochanie - ilu mia艂a艣 partner贸w seksualnych przede mn膮?
- hmmm, mia艂am 3 partner贸w. A nie - czekaj - 7! przypomnia艂a mi si臋 jedna akcja.

3 m臋偶atki mia艂y problem...

3 m臋偶atki mia艂y problem ze swoimi m臋偶ami. Panowie po 15 latach ma艂偶e艅stwa nie mieli ochoty wywi膮zywa膰 si臋 ze swoich powinno艣ci ma艂偶e艅skich. Kr贸tko m贸wi膮c: Panie przegrywa艂y z meczem, piwem i kumplami...
Tak wi臋c Panie w akcie zemsty posz艂y poszale膰 do lokalu, gdzie mo偶na robi膰 WSZYSTKO! Za艣 specjalno艣ci膮 zak艂adu jest bia艂y pal. Polega to na tym, 偶e na cz艂onka wysypuje si臋 kresk臋 narkotyku, a potem Pani musi to 艣ci膮gn膮膰. Na pocz膮tku Panie by艂y niech臋tne, ale jak szale膰 to szale膰! 艢ci膮gn臋艂y po kresce i...
Obudzi艂y si臋 w sobot臋 w domu. Wieczorem jedna pyta drug膮:
- S艂uchaj, a co jest z Zosi膮?
- A nie wiem, bo j膮 jeszcze ten narkotyk trzyma...
W 艣rod臋 Panie znowu do siebie dzwoni膮:
- No i jak Zosia? Przesz艂o jej?
- Niestety, nadal j膮 trzyma...
I kolejny telefon w pi膮tek:
- Ale co z Zosi膮? Przesz艂o jej?
- Nie jeszcze nie...
- S艂uchaj tu co艣 jest nie tak - oburza si臋 pierwsza - Nam to przesz艂o zaraz nast臋pnego dnia, a j膮 to ju偶 tak tydzie艅 trzyma...
- No tak - m贸wi pierwsza - Ale jej si臋 trafi艂 murzyn...