- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczy艂 taki wspania艂y rozum? - zachwyca si臋
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewno艣ci膮 po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam sw贸j na miejscu.

Ostatnio moja dziewczyna...

Ostatnio moja dziewczyna postanowi艂a, 偶e ubierze burk臋 i zobaczy jak jest u nas z tolerancj膮.
Pierwszego dnia by艂a wyzywana, opluwana, zosta艂a brutalnie pobita, zgwa艂cona i oblana kwasem.

Ciekawe co b臋dzie jak wyjdzie z domu...

- Nie mog臋 nauczy膰 m臋偶a...

- Nie mog臋 nauczy膰 m臋偶a utrzymywaniu porz膮dku.
呕ali si臋 Kowalska s膮siadce.
- A co on takiego robi ?
- Za ka偶dym razem chowa portfel w inne miejsce !

Do banku w Szwajcarii...

Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizk膮 i 艣ciszonym g艂osem m贸wi do bankiera:
- Chcia艂bym wp艂aci膰 pieni膮dze, w tej walizce jest ca艂e cztery miliony euro.
Na to bankier u艣miechni臋ty:
- Prosz臋 nie 艣cisza膰 g艂osu, bieda to 偶aden wstyd.

Para ma艂偶e艅ska, Josek...

Para ma艂偶e艅ska, Josek i Salcia. Bardzo dobrze im si臋 w 偶yciu uk艂ada艂o, konsumpcja r贸wnie偶. Ale w ko艅cu nadszed艂 okres niemo偶no艣ci w pewnych sprawach. Trzeba by艂o podzieli膰 sypialnie, mi臋dzy sypialniami jest 艂azienka. Salcia wci膮偶 wyczekuje, nas艂uchuje, co tam si臋 u tego Joska dzieje, jak tylko co艣 si臋 poruszy, no bo mo偶e Josek zajdzie, jak b臋dzie mia艂 kondycj臋. A偶 tu kt贸rej艣 nocy otwieraj膮 si臋 drzwi od 艂azienki, w pi臋knej koszuli nocnej, w szlafmycy, idzie Josek. Idzie wolno, wolno dochodzi do 艂贸偶ka, zakr臋ca i wychodzi.
- Josek, co si臋 sta艂o!? - krzyczy Salcia.
- Nie wytrzyma艂 transportu... - odpowiada Josek.

Prezes sp贸艂ki gie艂dowej...

Prezes sp贸艂ki gie艂dowej wzywa sekretark臋:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Prosz臋 si臋 pakowa膰.
Sekretarka po przyj艣ciu do domu przekazuje nowin臋 m臋偶owi:
- Krystian, jad臋 z szefem w delegacj臋. Biedactwo, b臋dziesz musia艂 sobie jako艣 poradzi膰 sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyje偶d偶a na weekend, zabawimy si臋 nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum m臋skim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, b臋d臋 zaj臋ta w weekend. Korepetycje odwo艂ane.
Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam kork贸w. Mog臋 do ciebie wpa艣膰 na weekend.
Dziadek, prezes sp贸艂ki gie艂dowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwo艂any. Pojedziemy za tydzie艅.
Sekretarka dzwoni do m臋偶a:
- Krystian, szef odwo艂a艂 wyjazd.
Facet do kochanki:
- Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobot臋.
Ucze艅 do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak b臋d膮. Nie mog臋 wpa艣c do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyje偶d偶amy...

Jan jest wielkim fanatykiem...

Jan jest wielkim fanatykiem boksu, a w艂a艣nie dzi艣 odb臋dzie si臋 walka o Mistrzostwo Wszechwag.
60 min do rozpocz臋cia walki... Jan wychodzi z pracy
50 min ... w sklepie kupuje 4 puszki piwa i paczk臋 chips贸w
30 min ... piwo w lod贸wce
5 min ... Jan siedzi w fotelu przed telewizorem, w jednej r臋ce otwarte, zimne piwo, w drugiej otwarta paczka ulubionych chips贸w...
rozpoczyna si臋 walka... nagle, w 28 sek. nokaut!!! Koniec pojedynku!!!!
Jan nie mo偶e w to uwierzy膰, siedzi z otwartymi ustami, pustym wzrokiem spogl膮da w ekran, piwo sch艂odzone upada na ziemi臋.
Nagle Jan spostrzega za sob膮, stoj膮ca jego 偶on臋.
Maria oparta o futryn臋 z za艂o偶onymi r臋kami m贸wi:
-Nooo!!! Mo偶e teraz w ko艅cu mnie zrozumiesz.....

Wraca zm臋czony m膮偶 z...

Wraca zm臋czony m膮偶 z pracy. 呕ona pyta:
- Zrobi膰 Ci kotlety?
- Zr贸b.
- Ale mi臋sa nie mam...
- To nie r贸b.
- Co?! Nie smakuje Ci jak gotuj臋?!

Dzielnica dla os贸b z...

Dzielnica dla os贸b z dodatkowym chromosomem?
.
.
.
.
.
.
.
Downtown

Polska reprezentacja...

Polska reprezentacja udowodni艂a, 偶e Ja艣 Fasola nie by艂 jedynym komediowym elementem igrzysk.