- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczył taki wspaniały rozum? - zachwyca się
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewno┼Ťci─ů po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam sw├│j na miejscu.

Marynarz wraca wcze┼Ťniej...

Marynarz wraca wcze┼Ťniej z rejsu w czasie gdy ┼╝ona przyjmuje kochanka. Wypycha go w po┼Ťpiechu nagiego na balkon.
Przyjmuje serdecznie m─Ö┼╝a, podaje mu kolacj─Ö. Jako, ┼╝e jest zima a mieszkanie na 10 pi─Ötrze, facet nie ma szans.
Puka do drzwi balkonu. Otwiera mu zdziwiony marynarz:
- Bardzo pana przepraszam, by┼éem w┼éa┼Ťnie u s─ůsiadki na g├│rze, kiedy wr├│ci┼é jej m─ů┼╝. Zeskoczy┼éem na wasz balkon. Czy m├│g┼éby mi pan pom├│c?
- Panie, my m─Ö┼╝czy┼║ni musimy sobie pomaga─ç. Po┼╝yczy┼é facetowi swoje ubranie, pocz─Östowa┼é kieliszkiem w├│dki. Wieczorem k┼éad─ůc si─Ö do ┼é├│┼╝ka nagle si─Ö zamy┼Ťli┼é:
- Mary┼Ťka, albo ty jeste┼Ť ku**a, albo nam pi─Ötro dobudowali.

Wraca policjant do domu...

Wraca policjant do domu i drze si─Ö od progu:
- Gdzie on jest , wiem ┼╝e tu jest!!
Wchodzi do sypialni a ┼╝ona w negli┼╝u, nagle m├│wi:
- Gdzie on jest, wiem ┼╝e masz kochanka!
-Ależ kochanie, ubrałam się tak na twój powrót.
-Nie kłam! I tak go znajdę!
Zaczyna szukać, patrzy pod łóżko :
- Tu go nie ma,
Zagl─ůda do ┼éazienki:
-Tu te┼╝ go nie ma
Podchodzi do szafy a z niej nagle wy┼éania si─Ö r─Öka ze st├│wk─ů:
O tu te┼╝ go nie ma.

Facet wracał do domu...

Facet wraca┼é do domu swoim nowym samochodem, szcz─Ö┼Ťliwy niemo┼╝ebnie i ca┼éy podekscytowany zakupem. W po┼éowie drogi mi─Ödzy salonem i domem co┼Ť go tkn─Ö┼éo.
- Musia┼éem o czym┼Ť zapomnie─ç - pomy┼Ťla┼é i pocz─ů┼é przeszukiwa─ç wszystkie kieszenie, schowki i zakamarki w swoim ubraniu. Niczego nie znalaz┼é, ale my┼Ťl nie przesta┼éa go prze┼Ťladowa─ç. Kiedy dojecha┼é do celu, z domu wybieg┼éa c├│rka. Przywita┼éa si─Ö, wyca┼éowa┼éa tatusia i pyta:
- A gdzie mama?

Jedna baba powadziła...

Jedna baba powadzi┼éa sie z m─Ö┼╝em. We wiecz├│r, kiedy sie jeszcze nie pogodzili, ma┼╝ wzi─ů┼é kartk─Ö i napiso┼é: "staro obud┼║ mie o pi─ůtej rano". Rano obudzi┼é sie o si├│dmej. Ju┼╝ chcio┼é rykn─ů─ç na baba. Naroz widzi na stole kartk─Ö. "Stary, wstowej, ju┼╝ pi─Ö─ç".

S─ů 18-letnie urodziny...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona Szkota odwiedza...

┼╗ona Szkota odwiedza m─Ö┼╝a w wi─Özieniu i m├│wi:
- Mam problem. Nasze dzieci s─ů ju┼╝ w takim wieku, kiedy zadaje si─Ö k┼éopotliwe pytania. Ostatnio pyta┼éy, gdzie ukry┼ée┼Ť zrabowane pieni─ůdze.

- Jest po prostu za gor─ůco,...

- Jest po prostu za gor─ůco, ┼╝eby w┼éo┼╝y─ç ubranie - powiedzia┼é m─ů┼╝ wychodz─ůc spod prysznica. - Jak s─ůdzisz, kochanie, co powiedzieliby s─ůsiedzi, gdybym w takim stanie wyszed┼é strzyc trawnik?
- Prawdopodobnie, że wyszłam za ciebie dla pieniędzy - odpowiedziała żona.

Mężczyzna około 40-tki...

M─Ö┼╝czyzna oko┼éo 40-tki pomyka┼é szos─ů w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy ju┼╝ dwukrotnie przekroczy┼é dozwolona pr─Ödko┼Ť─ç we wstecznym lusterku zobaczy┼é charakterystyczne czerwono-niebieskie migaj─ůce ┼Ťwiate┼éka. Pewien mocy swojego
samochodu ostro przyspieszy┼é, ale w├│z policyjny nie dawa┼é za wygran─ů. Po chwili zda┼é sobie jednak spraw─Ö, ┼╝e w ten spos├│b mo┼╝e przysporzy─ç sobie wielu k┼éopot├│w i zjecha┼é na pobocze. Policjant podszed┼é do niego, bez s┼éowa sprawdzi┼é prawo
jazdy i powiedział:
- To by┼é dla mnie d┼éugi dzie┼ä, zbli┼╝a si─Ö koniec mojej zmiany, na dodatek jest pi─ůtek trzynastego. Mam do┼Ť─ç papierkowej roboty, wiec je┼Ťli znajdzie pan jakie┼Ť dobre wyt┼éumaczenie na swoja ucieczk─Ö, pozwol─Ö panu odjecha─ç bez mandatu. M─Ö┼╝czyzna pomy┼Ťla┼é chwilk─Ö i powiedzia┼é:
- W zesz┼éym tygodniu moja ┼╝ona zostawi┼éa mnie dla jakiego┼Ť policjanta. Ba┼éem si─Ö, ┼╝e chcia┼é mi j─ů pan odda─ç.
- Życzę miłego weekendu - powiedział policjant.

Do firmy przyszedł hydraulik...

Do firmy przyszedł hydraulik naprawić WC.
Wszedł do sekretariatu i pyta:
- No to gdzie jest ten sracz?
Sekretarka nie┼Ťmia┼éo odpowiada:
- Szef jest w┼éa┼Ťnie na obiedzie.
- Ale pani mnie ┼║le zrozumia┼éa - mam na my┼Ťli te dwa zera.
- Zast─Öpcy maj─ů narad─Ö.
- Ale pani złota, ja się pytam, gdzie tu się gówno robi?
- Aha, ... rachunkowo┼Ť─ç jest pi─Ötro wy┼╝ej..