- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczy艂 taki wspania艂y rozum? - zachwyca si臋
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewno艣ci膮 po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam sw贸j na miejscu.

Przy wsp贸lnym obiedzie...

Przy wsp贸lnym obiedzie rozmawiaj膮 katolik, protestant, muzu艂manin i 偶yd.
Katolik:
- Jestem tak bogaty, 偶e zamierzam kupi膰 CitiBank.
Protestant:
- Ja jestem bardzo bogaty i kupi臋 sobie General Motors.
... Muzu艂manin:
- Ja jestem bajecznie bogatym ksi臋ciem... Kupi臋 Microsoft
Zapad艂a cisza, wszyscy czekaj膮 co odpowie 偶yd. Ten spokojnie zamiesza艂 kaw臋, obliza艂 艂y偶eczk臋 i od艂o偶y艂 j膮 na spodek. Nast臋pnie popatrzy艂 na pozosta艂ych biesiadnik贸w i m贸wi:
- A ja nie sprzedaj臋.

M膮偶 wraca do domu i zastaje...

M膮偶 wraca do domu i zastaje w 艂贸偶ku 偶on臋 z kochankiem. Bez zb臋dnych ceregieli wyrzuca kochanka przez okno z pierwszego pietra. Nast臋pnego dnia to samo.
Kochanek zabanda偶owany, ale w 艂贸偶ku. Tak偶e wyrzuca go przez okno.
Trzeciego dnia wraca i widzi w 艂贸偶ku kochanka 偶e z艂aman膮 r臋k膮. Zbli偶a si臋 do niego aby go wyrzuci膰, a tu kochanek pyta si臋:
- Czego pan ode mnie chce?
- Przesta艅 pan przychodzi膰 do mojej 偶ony!
- Tak trzeba by艂o od razu powiedzie膰, a nie rzuca膰 aluzjami.

Wraca pijany zi臋膰 do...

Wraca pijany zi臋膰 do domu. Drzwi otwiera te艣ciowa. Zi臋膰 ledwo stoj膮c, trzyma sie kurczowo futryny:
- Matko Boska, Stefan jak Ty wygl膮dasz!
- Maaama, buuzi!!!
- No co Ty, przecie偶 my si臋 nie nawidzimy!
- Maama buuziii... nie mog臋 si臋 wyrzyga膰!!!

Przychodzi majster do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

JEST CASTING-KUPA LUDZI...

JEST CASTING-KUPA LUDZI SI臉 ZG艁OSI艁A.NAGLE OTWIERAJ膭 SI臉 DRZWI I WYCHODZI RE呕YSER;WSKAZUJE PALCEM NA NIEKT脫RYCH LUDZI I M脫WI;
TY-TY-TY I TY.......
A TAM TAKI JEDEN MANY KRZYCZY;JA JA JA TEZ!!!!!!
re偶yser do niego;OK TY TE呕-WYNOCHA DO DOMU!!!!!!

Wp艂ywowy pose艂 umiera...

Wp艂ywowy pose艂 umiera na ci臋偶k膮 chorob臋. Jego Dusza trafia do Nieba i wita J膮 艢wi臋ty Piotr:
- witaj w Niebie! Zanim tu zamieszkasz, musimy rozwi膮za膰 tylko jeden problem. Mamy tu pewne zasady i nie jestem pewien, co powinienem z tob膮 zrobi膰.
- jak to co? 鈥 wpu艣cie mnie 鈥 m贸wi pose艂.
- c贸偶, chcia艂bym, ale mamy polecenia z samej g贸ry. Zrobimy tak 鈥 sp臋dzisz jeden dzie艅 w Piekle i jeden dzie艅 w Niebie. Potem mo偶esz sobie wybra膰, gdzie chcesz sp臋dzi膰 wieczno艣膰!
- serio?, ja ju偶 wiem 鈥 chc臋 trafi膰 do Nieba!!! 鈥 m贸wi pose艂.
- wybacz, ale mamy swoje zasady!
Po tych s艂owach, 艢wi臋ty Piotr odprowadza go do windy i pose艂 zje偶d偶a w d贸艂, w d贸艂 鈥 d贸艂 鈥 wprost do Piek艂a. Drzwi si臋 otwieraj膮 i pose艂 jest po艣rodku pe艂nego zieleni pola golfowego. W tle restauracja, a przed ni膮 stoj膮 wszyscy jego przyjaciele oraz inni politycy, kt贸rzy z nim pracowali. Wszyscy s膮 szcz臋艣liwi i 艣wietnie si臋 bawi膮. Podbiegaj膮 do pos艂a i witaj膮 go, 艣ciskaj膮 oraz wspominaj膮 stare, dobre czasy, gdy bogacili si臋 kosztem zwyk艂ych ludzi. Potem graj膮 w golfa a nast臋pnie jedz膮 kolacj臋, gdzie podano m.in. kawior, czerwone wino... Jest tak偶e Szatan, kt贸ry jest naprawd臋 fajnym i sympatycznym go艣ciem 鈥 艣wietnie si臋 bawi i tryska humorem, opowiadaj膮c dowcipy. Pose艂 bawi si臋 tak doskonale, 偶e nim zorientuje si臋, mija jego czas. Wszyscy 艣ciskaj膮 go i machaj膮 na po偶egnanie, gdy winda rusza w g贸r臋 鈥
Winda jedzie, jedzie 鈥edzie 鈥 a偶 drzwi otwieraj膮 si臋 w Niebie, gdzie czeka na niego 艢wi臋ty Piotr. Czas odwiedzi膰 Niebo. I tak mijaj膮 24 godziny, w kt贸rych m膮偶 stanu sp臋dza czas z duszyczkami na skakaniu z chmurki na chmurk臋, graniu na harfach i 艣piewaniu. Bawi艂 si臋 ca艂kiem nie藕le i nim si臋 zorientowa艂, doba mija i powraca 艢wi臋ty Piotr:
- c贸偶, sp臋dzi艂e艣 jeden dzie艅 w Piekle i jeden dzie艅 w Niebie. Wybierz zatem sw贸j los.
Pose艂 my艣li chwilk臋 i odpowiada:
- c贸偶, nigdy nie my艣la艂em, 偶e to powiem. To znaczy 鈥 w Niebie jest naprawd臋 cudownie, ale my艣l臋, 偶e lepiej b臋dzie mi w Piekle.
Tak wi臋c 艢wi臋ty Piotr odprowadza go do windy i pose艂 jedzie w d贸艂, w d贸艂 w d贸艂 鈥 - wprost do Piek艂a. Otwieraj膮 si臋 drzwi i pose艂 jest po艣rodku pustyni pokrytej 艣mieciami i odpadkami. Widzi wszystkich swoich przyjaci贸艂, ubranych w szmaty, zbieraj膮cych 艣mieci do czarnych, plastikowych toreb. Nagle podchodzi do pos艂a Szatan i klepie go po ramieniu.
- nie rozumiem! 鈥 m贸wi pose艂 鈥 jeszcze wczoraj by艂o tu pole golfowe, restauracja, jedli艣my kawior, ta艅czyli艣my i bawili艣my si臋 艣wietnie!!!!! Teraz jest tu tylko pustynia pe艂na 艣mieci, a moi przyjaciele wygl膮daj膮 strasznie!!!!
Szatan spogl膮da na pos艂a, u艣miecha si臋 i m贸wi:
- wczoraj mieli艣my kampani臋 wyborcz膮!!!!!! A dzi艣 na nas zag艂osowa艂e艣飦 Teraz ju偶 jest po wyborach 鈥.. he he he he he ...

Hrabia czyta gazet臋....

Hrabia czyta gazet臋.
H: Janie,czy tramwaje je偶d偶膮 po dachach?
J: No nie panie hrabio,tramwaje je偶d偶膮 po szynach na ziemi.
H: No to dlaczego tutaj napisali,ze tramwaj zabi艂 kominiarza?

-S膮siadko,kup sobie zas艂ony,bo...

-S膮siadko,kup sobie zas艂ony,bo jak si臋 bzykasz ze swoim ch艂opem to ja wszystko widz臋 przez okno!

A ty s膮siadko kup se okulary, bo to nie m贸j ch艂op,tylko tw贸j!

Pan m艂ody wchodzi do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.