John O'Riley by艂 cz艂onkiem...

John O'Riley by艂 cz艂onkiem Irlandzkiego Klubu Mistrz贸w Toast贸w i pewnego wieczoru podczas lokalnego konkursu na najlepszy toast wygra艂 zawody. Jego toast, kt贸ry zosta艂 uznany za najlepszy:
"Wypijmy za najlepsze lata mojego 偶ycia sp臋dzone mi臋dzy nogami mojej 偶ony!!!"
Kiedy John wr贸ci艂 do domu 偶ona spyta艂a jak by艂o na spotkaniu klubu oczywi艣cie pochwali艂 si臋, 偶e wygra艂 konkurs na najlepszy toast. 呕ona oczywi艣cie spyta艂a jak brzmia艂 ten toast.
- "Wypijmy za najlepsze lata mojego 偶ycia sp臋dzone w ko艣ciele z moj膮 偶on膮!!!"
- To mi艂e John, 偶e wspomnia艂e艣 o mnie w swoim toa艣cie...
Nast臋pnego ranka pani O'Riley wybra艂a si臋 na zakupy i spotka艂a znajomego policjanta, kt贸ry te偶 by艂 na konkursie toast贸w.
- Witam, pani O'Riley. Toast pani m臋偶a by艂 niesamowity, musia艂 wygra膰...
- Faktycznie - rzek艂a pani O'Riley - ale 偶eby by膰 ca艂kiem szczer膮, by艂 tam tylko dwa razy, za pierwszym razem zasn膮艂, a drugi raz musia艂am go tam wci膮gn膮膰 za uszy...

Dwaj panowie rozmawiaj膮...

Dwaj panowie rozmawiaj膮 przy kieliszku.
鈥 Ech, 偶ycie jest ci臋偶kie... 鈥 wzdycha jeden z nich. 鈥 Mia艂em wszystko o czym cz艂owiek mo偶e marzy膰: cichy dom, pieni膮dze, dziewczyn臋...
鈥 I co si臋 sta艂o?!
鈥 呕ona wr贸ci艂a z wczas贸w tydzie艅 wcze艣niej...

- M臋偶u, czy jestem dla...

- M臋偶u, czy jestem dla Ciebie skarbem?
- Chcesz 偶ebym Ci臋 zakopa艂?

W ma艂偶e艅skim 艂o偶u nami臋tna...

W ma艂偶e艅skim 艂o偶u nami臋tna scena erotyczna, nagle rozlega si臋 g艂o艣ne pukanie do drzwi wej艣ciowych. Przera偶ona kobieta krzyczy:
- Jezus Maryja, to m膮偶!!!
M臋偶czyzna nie zwlekaj膮c wskakuje pod 艂贸偶ko. Po d艂u偶szej chwili, absolutnej ciszy wychodzi z pod 艂贸偶ka, siada na jego skraju, wzdycha, ociera pot z czo艂a i m贸wi:
- Ehhhh, kochana 偶ono, oboje mamy zszargane nerwy...

Zbli偶a si臋 25-lecie zwi膮zku...

Zbli偶a si臋 25-lecie zwi膮zku ma艂偶e艅skiego Kowalskich:
- Co te偶 podaruje mi m贸j drogi m膮偶? - my艣li Kowalska
- Niech to szlag. Gdybym j膮 wtedy zabi艂, jutro wychodzi艂bym z wi臋zienia - my艣li Kowalski

Pewne ma艂偶e艅stwo ma ciche...

Pewne ma艂偶e艅stwo ma ciche dni. Wieczorem m膮偶 pisze do 偶ony:
- "Stara, obud藕 mnie o 5."
Nazajutrz m膮偶 budzi si臋 o 7 i spostrzega na stole kartk臋:
- "Stary, wstawaj, ju偶 5!"

Ma艂偶e艅stwo je obiad....

Ma艂偶e艅stwo je obiad. 呕ona w pewnym momencie obla艂a si臋 zup膮.
- Popatrz kochanie wygl膮dam jak 艣winia.
Na to m膮偶:
- No ,i obla艂a艣 si臋 zup膮.

呕ona m贸wi do Rewi艅skiego: ...

呕ona m贸wi do Rewi艅skiego:
- Musisz wreszcie wybra膰: albo ja albo piwo.
- A ile by艂oby tego piwa?...

Facet wraca do domu z...

Facet wraca do domu z podbitymi oczami, ma艂偶onka przestraszona pyta go艣cia:
- A co ci si臋 sta艂o, cz艂owieku?
- Nigdy nie rozumia艂em kobiet - westchn膮艂 ci臋偶ko - wyje偶dza艂em schodami ruchomymi z metra i stan膮艂em za tak膮 m艂od膮 pani膮 w kr贸tkiej sp贸dniczce. W pewnej chwili zauwa偶y艂em, 偶e materia艂 wpi艂 si臋 jej mi臋dzy po艣ladki, wi臋c si臋gn膮艂em r臋k膮 i go wyci膮gn膮艂em. Wtedy ta kobitka odwr贸ci艂a si臋 i zasoli艂a mi z ca艂ej si艂y pod oko.
- Ca艂kiem normalne z jej strony. - stwierdzi艂a 偶ona - A drugie 艣lepie?
- Ano, doszed艂em do wniosku, 偶e pocz膮tkowy stan rzeczy odpowiada艂 tej pani, wi臋c zwyczajnie wepchn膮艂em kawa艂ek sp贸dniczki tam gdzie by艂...

Dziecko w 偶aden spos贸b...

Dziecko w 偶aden spos贸b nie chce zasn膮膰.
Matka zwraca si臋 do m臋偶a:
- Mo偶e mam mu co艣 za艣piewa膰?
- Dlaczego od razu tak? - odpowiada m膮偶. Spr贸buj najpierw po dobroci.