emu
kot
psy
syn

Jolka zwierza si臋 przyjaci贸艂ce...

Jolka zwierza si臋 przyjaci贸艂ce, 偶e dosta艂a od kochanka z艂oty pier艣cionek.
Rzek艂a przy tym, 偶e boi si臋 go nosi膰 bo jej m膮偶 jest okropnie zazdrosny, a opr贸cz tego jest okropnie wielki, silny i na dodatek strasznie g艂upi.
Kole偶anka radzi:
- Id藕 na spacer z psem i z nim i udawaj 偶e znalaz艂a艣 pier艣cionek na 艣cie偶ce
I tak si臋 sta艂o. Pani Jola z m臋偶em spaceruje w parku, wtem si臋 schyla, podnosi co艣 male艅kiego.
- Kochanie, zobacz jaki 艣liczny pier艣cionek znalaz艂am! Nawet jest z kamyczkiem. I pasuje na m贸j paluszek!!!
M膮偶 spogl膮da z zazdro艣ci膮:
- k***a, ty Jolka to masz zawsze szcz臋艣cie... ja te偶 wczoraj znalaz艂em Zaje****e bokserki w naszym 艂贸偶ku..... ale by艂y za ma艂e

Przychodzi Kowalski do...

Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla 偶ony. Nast臋pnego dnia przychodzi do sprzedawcy i chce je zwr贸ci膰.
Sprzedawca pyta:
- Dlaczego chce pan odda膰 te rajstopy?
Na to Kowalski:
- Wie pan. Stopy to si臋 owszem mieszcz膮, ale raj ju偶 nie wejdzie...

Czterech kumpli spotyka...

Czterech kumpli spotyka si臋, na piwie by opi膰 narodziny syna jednego z nich. Wszyscy si臋 ciesz膮 i 艣wi臋tuj膮 tylko 艣wie偶o upieczony ojciec siedzi nijaki.
- Co jest stary? Urodzi艂 ci si臋 syn, to przecie偶 wspaniale - m贸wi jeden z koleg贸w.
- No wiem, ale jeszcze musz臋 o tym 偶onie powiedzie膰.

Dobra strona sytuacji:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pani na lekcji pyta:...

Pani na lekcji pyta:
- Kto doszedl w czasie lekcji?
- Ja, 2 razy - odpowiedzial Ja艣

艢rodek nocy, z baru wychodzi...

艢rodek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce i艣膰 do domu, jednak nogi odmawiaj膮 mu pos艂usze艅stwa. Pod barem stoi jedna taks贸wka, wi臋c facet sprawdza sw贸j portfel i wylicza 偶e ma 15z艂. Podchodzi wi臋c do taks贸wkarza i pyta:
- Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
- O tej porze to 20.
- A za 15 nie da rady?
- Za 15 nie op艂aca mi si臋 silnika odpala膰.
- Panie niech Pan si臋 zlituje, p贸藕no jest, zimno, ja jestem wci臋ty, do domu daleko.
- Facet spadaj i nie zawracaj mi g艂owy.
Wi臋c nie by艂o wyj艣cia facet poszed艂 na pieszo do domu.
Nast臋pnego dnia idzie ten sam facet ulic膮 i widzi d艂ug膮 kolejk臋 taks贸wek a na samym ko艅cu kolejki stoi ten niemi艂y taks贸wkarz. Facet podchodzi wi臋c do pierwszej taks贸wki i m贸wi:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taksiarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo zaraz ci dowal臋.
Facet podchodzi do 2 taks贸wki:
Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taksiarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo nie r臋cz臋 za siebie.
Facet podchodzi艂 do ka偶dej taks贸wki i sytuacja powt贸rza艂a si臋.
Podchodzi do ostatniej taks贸wki - tej spod baru - i m贸wi do kierowcy:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20z艂. - m贸wi taks贸wkarz.
- Ja dam panu 50z艂 za kurs ale pod warunkiem 偶e ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich koleg贸w taks贸wkarzy... - zgodzi艂 si臋!

Jasio m贸wi do mamy:...

Jasio m贸wi do mamy:
- Wiesz, widzia艂em dzisiaj tatusia z cioci膮 Basi膮 w gara偶u. Najpierw tatu艣 j膮 poca艂owa艂, potem 艣ci膮gn膮艂 jej bluzk臋, potem ona pomog艂a mu zdj膮膰 spodnie, a potem...
- Wystarczy, Jasiu. Chcia艂abym, aby艣 opowiedzia艂 j膮 tatusiowi przy kolacji.
Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie historii.
- No, wi臋c, widzia艂em dzisiaj tatusia z cioci膮 Basi膮 w gara偶u. Najpierw tatu艣 j膮 poca艂owa艂, potem 艣ci膮gn膮艂 jej bluzk臋, potem ona pomog艂a mu zdj膮膰 spodnie, a potem zrobili to samo, co ty mamo zrobi艂a艣 z wujkiem Karolem, kiedy tatu艣 by艂 na 膰wiczeniach w wojsku.

Syn rozmawia z matk膮...

Syn rozmawia z matk膮 na temat kandydatki na 偶on臋:
- Mamo jak znale藕膰 t膮 jedyn膮?
- S艂uchaj synu... zr贸b tak - we藕 dziewczyn臋 艣ci膮gnij spodnie i zapytaj sie "co to jest?" jak nie b臋dzie wiedzia艂a to to bedzie ta jedyna
Syn pos艂ucha艂 matki. Wzi膮艂 pierwsz膮 dziewczyn臋 i pyta si臋:
- Co to jest?
- No ch**
Zrozpaczony nie spotka艂 si臋 z ni膮 juz wi臋cej. P贸藕niej tak bra艂 jedn膮 po drugiej, ale ka偶da dawa艂a t膮 sam膮 odpowied藕. A偶 w ko艅cu 艣ci膮ga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- ptaszek - odpowiada dziewczyna.
My艣li sobie to jest ta jedyna. Wzi膮艂 j膮 pod r臋ke i si臋 z ni膮 o偶eni艂. No, ale matka doradzi艂a mu, 偶e musi j膮 u艣wiadomi膰 i wyt艂umaczy膰 kilka spraw podczas nocy po艣lubnej, bo jeszcze si臋 wyg艂upi kiedy艣 w towarzystwie. Zatem syn po raz kolejny pos艂ucha艂 matki. 艢ci膮ga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- no ptaszek...
- Nie kochanie, to nie jest ptaszek. To jest ch**!!
呕ona zaczyna si臋 艣miac i m贸wi:
- To Ty 偶e艣 chyba jeszcze na oczy ch*ja nie widzia艂!!

Podczas nieobecno艣ci...

Podczas nieobecno艣ci m臋偶a, 偶ona oddawa艂a si臋 艂贸偶kowym rozkoszom ze swoim kochankiem.
Nagle s艂yszy, 偶e drzwi frotowe si臋 otwieraj膮 i wraca m膮偶. Szybko wymy艣li艂a jak wybrn膮膰 z k艂opotliwej sytuacji - wysmarowa艂a kochanka olejkiem, posypa艂a talkiem i kaza艂a mu stan膮膰 w kacie sypialni.
- Nie ruszaj si臋 dop贸ki nie powiem - powiedzia艂a.
Wchodzi ma偶 i pyta co to takiego.
- To nasza nowa statua - odpowiada 偶ona - Kowalscy za rogiem tak膮 maj膮 wi臋c te偶 sobie kupi艂am.
M膮偶 przyj膮艂 w milczeniu t艂umaczenie 偶ony i nie porusza艂 wi臋cej tego tematu. Obudzi艂 si臋 ma偶 nad ranem, zszed艂 do kuchni i po chwili wr贸ci艂 z du偶膮 kanapka i butelka piwa.
- Trzymaj - m贸wi do kochanka-statu艂y - Ja u Kowalskich sta艂em przez 3 dni i nikt mi nawet szklanki wody nie poda艂