emu
psy
syn

Kolej Transsyberyjska....

Kolej Transsyberyjska. Zatrzymuje si─Ö gdzie┼Ť daleko za Uralem. Po kilku godzinach oczekiwania zniecierpliwiony pasa┼╝er wychyla si─Ö przez okno i krzyczy:
- Ej tam !!! Długo jeszcze?
- Jeszcze troch─Ö... cz─Ö┼Ťci wymieniamy od silnika...
Kilka godzin p├│┼║niej:
- No i jak wymienili┼Ťcie w ko┼äcu?
- Tak! Uda┼éo si─Ö! Sze┼Ť─ç litr├│w spirytusu za nie dostali┼Ťmy!

Pewien młody bogacz chciał...

Pewien m┼éody bogacz chcia┼é wst─ůpi─ç do klubu milioner├│w. Przyjecha┼é tam i poprosi┼é o cz┼éonkostwo. Ale ┼╝e bogacze go nie znali, zacz─Öli go wypytywa─ç:
- Czy ma pan dwupi─Ötrow─ů kamienic─Ö?
- Nie - odpowiada
- Czy je┼║dzi pan mercedesem?
- Nie
- A ma pan może chociaż taki naszyjnik, ze złota i diamentów?
- Nie
- Wi─Öc przykro nam, ale nie mo┼╝emy pana przyj─ů─ç.
Za┼éamany bogacz wraca do willi i wo┼éa s┼éu┼╝─ůcego:
- Janie!
- Tak?
- Zam├│w firm─Ö budowlan─ů i ka┼╝ zburzy─ç w naszej kamienicy wszystkie pi─Ötra powy┼╝ej drugiego. Sprzedaj nasze jaguary i cadillaki, i kup te niemieckie z┼éomy kt├│rymi wszyscy je┼╝d┼╝─ů.
- I jeszcze co┼Ť?
- Tak, zdejmij Azorowi obro┼╝─Ö i przynie┼Ť mi j─ů tutaj.

Do kawiarni przychodzi...

Do kawiarni przychodzi ko┼ä i zamawia wod─Ö mineraln─ů.
- 10 zł - mówi kelner.
Koń płaci i powoli pije.
- Niecz─Östo widujemy tu konie... - zagaduje zaciekawiony kelner.
- Nic dziwnego, 10 zł za wodę!?

- Stan pana zdrowia a...

- Stan pana zdrowia a szczeg├│lnie nerw├│w jest fatalny. Czemu nale┼╝y to przypisa─ç?
- W─Ödkarstwu.
- Dlaczego? Przecie┼╝ w─Ödkarstwo to sport, kt├│ry w┼éa┼Ťnie uspokaja nerwy!
- Tak, panie doktorze. Ale ja w─Ödkuje bez zezwolenia.

Biustonosz i ksi─Ögowy...

Biustonosz i ksi─Ögowy maj─ů wiele wsp├│lnego. Jeden i drugi ukryje co niepo┼╝─ůdane i uwydatni co najlepsze.

...Druga kadencja PiS......

...Druga kadencja PiS...
Wycieczka uczniów szkoły podstawowej zwiedza Stolicę...
- Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczy┼äskiego, kt├│ra przez wiele lat by┼éa nazywana Krakowskim Przedmie┼Ťciem - m├│wi pani nauczycielka.
- Jak to ? Przecie┼╝ przed chwil─ů byli┼Ťmy na ulicy Lecha Kaczy┼äskiego !
- Oj, Brajanku, znowu nie uwa┼╝a┼ée┼Ť. To nie by┼éa ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczy┼äskiego, tylko Prezydenta Kaczy┼äskiego.
- Psze pani, a co to za budynek ?
- To Sanktuarium Lecha Kaczy┼äskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej by┼é to Pa┼éac Prezydencki. Chcia┼éabym wam zwr├│ci─ç uwag─Ö na rosn─ůcy u bramy las... Las krzy┼╝y... Wiecie sk─ůd si─Ö wzi─Ö┼éy ?
- Kogo┼Ť tu ukrzy┼╝owali ?
- Nie, Denisku. No jak to ? Nie wiecie ?
- Nie wiemy, psze pani.
- No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.
- No tak, ale w podstaw├│wce przerabia si─Ö tylko m┼éodzie┼äcze lata Kaczy┼äskiego, ostatnio mieli┼Ťmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
- Jak to młodzieńcze lata ? A reszta ?
- Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, psze pani.
- Aaaa, chyba, ┼╝e tak... No wi─Öc s┼éuchajcie, drogie dzieci... Ten wielki krzy┼╝ postawiono tu po ┼Ťmierci pana prezydenta, aby odda─ç cze┼Ť─ç jego pami─Öci i przez d┼éugie lata toczono walki, aby m├│g┼é tu pozosta─ç. Na szcz─Ö┼Ťcie teraz mo┼╝e tu sta─ç i nikt go nie zabierze.
- Psze pani, a mo┼╝na sobie przy nim zrobi─ç zdj─Öcie ?
- Mo┼╝na And┼╝eliko, ale uwa┼╝aj, aby go nie dotkn─ů─ç, bo jest na nim metalowa siatka pod wysokim napi─Öciem. To takie zabezpieczenie, gdyby kto┼Ť pr├│bowa┼é zabra─ç st─ůd ten krzy┼╝.
- A te mniejsze krzy┼╝e to sk─ůd ?
- Te mniejsze postawiono, aby uczci─ç pami─Ö─ç tych, kt├│rzy bronili tego du┼╝ego krzy┼╝a.
- Psze pani, a wejdziemy do ┼Ťrodka pa┼éacu ?
- Niestety, nie mo┼╝emy, bo w┼éa┼Ťnie jest w nim remont. W┼éoscy malarze maluj─ů olbrzymi fresk na suficie.
- Psze pani, a co to jest fresk ?
- Takie malowid┼éo na suficie. Widzieli┼Ťcie przecie┼╝ fresk w Kaplicy Syksty┼äskiej...
- Ja nie widziałam.
- Jak to, D┼╝esiko ? Nie by┼éa┼Ť z nami rok temu na wycieczce ┼Üladami Wielkiego M─Ö┼╝a Stanu ?
- Nie, bo byłam wtedy chora.
- A, psze pani, a co b─Ödzie na tym fresku namalowane?
- Arcydzie┼éo, moje drogie dzieci. B─Ödzie na nim przedstawione jak B├│g przekazuje Lechowi Kaczy┼äskiemu ber┼éo i koron─Ö, aby zaprowadzi┼é porz─ůdek na Ziemi.
- Oj, to szkoda, ┼╝e nie mo┼╝na wej┼Ť─ç do ┼Ťrodka i zobaczy─ç.
- M├│wi si─Ö trudno, ale mo┼╝emy obejrze─ç pa┼éac, to znaczy sanktuarium z zewn─ůtrz, te┼╝ jest co ogl─ůda─ç.
- Ooo, a co to s─ů za tablice ?
- To 14 stacji przedstawiaj─ůcych m─Ök─Ö Lecha Kaczy┼äskiego, jak─ů przeszed┼é w czasie swojego ┼╝ycia.
- Stacja 7 - Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po raz drugi... fajne!
- A patrzcie tu: Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany !
- No ju┼╝ starczy, musimy i┼Ť─ç dalej... mamy jeszcze tyle do zobaczenia w Warszawie.
- O kurcze! Patrzcie to ! Co to za wielkie bryły, psze pani?
- Oj, Patryczku, przecie┼╝ wida─ç, ┼╝e to buty.
- A po co kto┼Ť postawi┼é taki wielki pomnik butom ?
- To nie jest pomnik but├│w, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczy┼äskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale ca┼éy czas buduj─ů reszt─Ö postaci.
- Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać z ziemi !
- No, w Warszawie na pewno nie da si─Ö zobaczy─ç twarzy pana prezydenta, ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie b─Ödzie widoczne doskonale

Mezczyzna odkryl bron,...

Mezczyzna odkryl bron, wynalazl polowanie.
Kobieta odkryla polowanie, wynalazla futra.
Mezczyzna odkryl kolory, wynalazl malowanie.
Kobieta odkryla malarstwo, wynalazla makijaz.
Mezczyzna odkryl mowe, wynalazl konwersacje.
Kobieta odkryla konwersacje, wynalazla plotke.
Mezczyzna odkryl rolnictwo, wynalazl jedzenie.
Kobieta odkryla jedzenie, wynalazla diete.
Mezczyzna odkryl przyjazn, wynalazl milosc.
Kobieta odkryla milosc, wynalazla malzenstwo.
Mezczyzna odkryl kobiete, wynalazl seks.
Kobieta odkryla seks, wynalazla bol glowy.
Mezczyzna odkryl handel, wynalazl pieniadze.
Kobieta odkryla pieniadze, i to zrujnowalo mezczyzne...

Rodzinka wprowadziła...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.