Kowalski pyta koleg臋:...

Kowalski pyta koleg臋:
- Czy twoja 偶ona jest brunetk膮, czy blondynk膮?
- Trudno powiedzie膰. Dwie godziny temu posz艂a do fryzjera i jeszcze nie
wr贸ci艂a.

M膮偶 siedzi w nocy w Internecie...

M膮偶 siedzi w nocy w Internecie i ogl膮da porno strony my艣l膮c, 偶e jego 偶ona 艣pi. 呕ona jednak si臋 przebudzi艂a, wsta艂a, stan臋艂a za nim i r贸wnie偶 ogl膮da. Nagle go艣ciu s艂yszy:
- Stop! Poka偶 poprzednie zdj臋cie! Nie! Jeszcze wcze艣niejsze!
Przewija ekran na poprzednie zdj臋cie i s艂yszy:
- O! Takie zas艂ony do kuchni chc臋!

Pan m艂ody m贸wi do koleg贸w,...

Pan m艂ody m贸wi do koleg贸w, patrz膮c przed 艣lubem na przysz艂膮 偶on臋:
-Za艂o偶臋 si臋, 偶e nikogo przede mn膮 nie mia艂a.
Pana m艂oda na to:
-Franek! jeszcze 艣lubu nie wzi臋li艣my, a ty ju偶 pieni膮dze w b艂oto wyrzucasz!

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Mam dla ciebie dobre wie艣ci!
- Jakie?!
- Nie na darmo op艂aci艂e艣 autocasco.

Niewidomy m臋偶czyzna wszed艂...

Niewidomy m臋偶czyzna wszed艂 do baru. W艂a艣ciciel podaje mu menu, ale niewidomy m贸wi: - Jak pan widzi jestem niewidomy - nie mog臋 przeczyta膰 waszego menu, ale prosz臋 mi przynie艣膰 kilka brudnych widelc贸w po poprzednich go艣ciach, to co艣 sobie wybior臋... Nieco zdziwiony w艂a艣ciciel poszed艂 na zaplecze i przyni贸s艂 kilka nieumytych sztu膰c贸w. Poda艂 je niewidomemu, kt贸ry po kolei przyk艂ada艂 je do nosa i w膮cha艂. - Ju偶 wybra艂em - poprosz臋 ziemniaki puree z kotletem mielonym. Po otrzymaniu posi艂ku niewidomy go zjad艂, zap艂aci艂 i wyszed艂... Kilka dni p贸藕niej zn贸w wst膮pi艂 do tego baru i gdy podano mu menu powiedzia艂: - Nie poznaje mnie pan ?? Jestem tym niewidomym, kt贸ry by艂 tu kilka dni temu... - Och, najmocniej przepraszam ju偶 biegn臋 po brudne sztu膰ce... Tym razem po obw膮chaniu kilku widelc贸w i no偶y niewidomy zam贸wi艂 spaghetti z serem i broku艂ami Gdy po kilku dniach w艂a艣ciciel zauwa偶y艂, 偶e niewidomy ponownie wchodzi do baru szybko pobieg艂 na zaplecze, wzi膮艂 kilka sztu膰c贸w i zani贸s艂 je do kucharki (kt贸r膮 by艂a jego 偶ona) - Mary, zn贸w jest tu ten niewidomy facet, o kt贸rym Ci opowiada艂em, we藕 te widelce i wytrzyj je w swoje majtki - sprawdzimy jak sobie teraz poradzi... Ju偶 po chwili podszed艂 do klienta i m贸wi: - Witam ponownie - dzisiaj mam ju偶 dla pana przygotowane sztu膰ce - prosz臋 wybiera膰... Facet wzi膮艂 pierwszy z brzegu pow膮cha艂 i m贸wi: - Ooo!! Nie wiedzia艂em, 偶e Mary tu pracuje ...

Rozmawiaj膮 dwie dziewczyny:...

Rozmawiaj膮 dwie dziewczyny:
- Piotrek mnie rzuci艂 - m贸wi pierwsza.
- Co si臋 sta艂o? - pyta druga.
- Jemu chodzi艂o tylko o seks. A ja powiedzia艂am, 偶e chc臋 z tym zaczeka膰 do 艣lubu.
- I co? Tak definitywnie ci臋 rzuci艂, a teraz si臋 nie odzywa?
- Nie no, czasem dzwoni, 偶eby zapyta膰, czy jestem ju偶 po 艣lubie..

- W Krakowie moja matka...

- W Krakowie moja matka mia艂a idiotyczn膮 przygod臋...
- Co艣 podobnego! A ja my艣la艂am, 偶e ty si臋 urodzi艂a艣 w Bia艂ymstoku.

Jakub, lat 92, i Rebeka,...

Jakub, lat 92, i Rebeka, lat 89, cieszyli si臋 na my艣l o 艣lubie, kt贸ry sobie zaplanowali. Postanowili om贸wi膰 szczeg贸艂y na spacerze. Gdy przechodzili obok apteki Jakub zaproponowa艂 by weszli.
- Czy pan jest w艂a艣cicielem? - zapyta艂 m臋偶czyzn臋 stoj膮cego za lad膮.
- Tak - odpowiedzia艂 farmaceuta.
- Chcemy si臋 pobra膰 - m贸wi艂 dalej Jakub. - Czy macie leki na serce?
- Oczywi艣cie.
- A czy macie leki na kr膮偶enie?
- Tak, mamy.
- A czy sprzedajecie te偶 leki na reumatyzm?
- Oczywi艣cie.
- A Viagr臋 te偶 macie?
- Oczywi艣cie, wszystko to mamy.
- A czy sprzedajecie witaminy?
- Tak, sprzedajemy te偶 witaminy - farmaceuta zacz膮艂 si臋 irytowa膰.
- A w贸zki inwalidzkie i kule?
- Tak, mamy wszelkie rozmiary i rodzaje! Ale dlaczego pan o to wszystko pyta?
- Chcemy og艂osi膰 pana sklep oficjalnym dostawc膮 prezent贸w 艣lubnych.

Stara m贸wi do m臋偶a:...

Stara m贸wi do m臋偶a:
- Id臋 na 10 minut do s膮siadki, pami臋taj co p贸艂 godziny powid艂a zamiesza膰!

Pewne bogate ma艂偶e艅stwo...

Pewne bogate ma艂偶e艅stwo postanowi艂o wyj艣膰 wieczorem na imprez臋. Jako,
偶e mieli zamiar wr贸ci膰 p贸藕no, dali swojemu kamerdynerowi wolne do
nast臋pnego dnia. Okaza艂o si臋 niestety,i偶 偶ona nie bawi艂a si臋 za
dobrze, wiec postanowi艂a wr贸ci膰 szybciej do domu. M膮偶 natomiast bawi艂
si臋 wy艣mienicie i zosta艂 d艂u偶ej na imprezie. Kiedy kobieta wesz艂a do
domu, zobaczy艂a kamerdynera Jana w jadalni. Zaprowadzi艂a go do
sypialni. Spojrza艂a na
niego
i powiedzia艂a:
- Janie, zdejmij moj膮 sukni臋.
Zrobi艂 to powoli.
- Janie, zdejmij teraz me po艅czochy i podwi膮zki.
Zdj膮艂 jak mu kazano.
- Janie, a teraz m贸j stanik i majtki.
Zdj膮艂.
Napi臋cie wci膮偶 ros艂o, gdy kobieta doda艂a:
- Janie, je偶eli jeszcze raz za艂o偶ysz moje ciuchy, k***a - wylatujesz...