Kowalski pyta koleg臋:...

Kowalski pyta koleg臋:
- Czy twoja 偶ona jest brunetk膮, czy blondynk膮?
- Trudno powiedzie膰. Dwie godziny temu posz艂a do fryzjera i jeszcze nie
wr贸ci艂a.

Kole艣 Kr臋ci z bab膮 i m贸wi....

Kole艣 Kr臋ci z bab膮 i m贸wi.
- Mog臋 wpa艣膰 do Ciebie na kaw臋?
- Owszem ALE JA MAM M臉呕A.
- Spoko przyjad臋 na koniu i jak b臋dzie puka艂 to skocz臋 z okna.
No pij膮 kaw臋 i kto艣 puka.
On wyskakuje z 7 pi臋tra.
A Tu otwiera baba i ko艅 m贸wi:
- jak by co to stoj臋 pod bram膮 bo deszcz pada.

W s膮dzie :...

W s膮dzie :
- Kiedy pow贸d zorientowa艂 si臋, 偶e 偶ona ju偶 go nie kocha?
- To by艂o tak. Po艣lizgn膮艂em si臋 i spad艂em ze schod贸w do piwnicy. A wtedy ona zawo艂a艂a : ,,Jak ju偶 tam jeste艣, to przynie艣 wiadro ziemniak贸w".

w czasach gdy nie by艂o...

w czasach gdy nie by艂o elektryczno艣ci,kobieta rodzi,
obecni z ni膮 jej m膮偶 i syn
ojciec m贸wi do syna:
-jasiek przynie艣 艣wiece bo nic nie widz臋,
w ko艅cu przychodzi na 艣wiat dziecko,ojciec uradowany,
za chwil臋 okazuj臋 si臋 偶e rodzi si臋 drugie,ojciec ju偶 mniej uradowany,
ukazuje si臋 trzecie dziecko,ojciec ju偶 poddenerwowany,
kolejne 4 dziecko przychodzi na 艣wiat...
ojciec:-kurna jasiek zga艣 t膮 艣wiece bo one do 艣wiat艂a lec膮!

Jedzie sobie d偶entelmen...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Nie rozumiem kobiet:...

Nie rozumiem kobiet: przek艂uwaj膮 sobie uszy, nosy, p臋pki, brodawki, rodz膮 dzieci, cz臋sto maj膮 cesark臋, wstrzykuj膮 silikon w r贸偶ne cz臋艣ci cia艂a, depiluj膮 gor膮cym woskiem w艂osy na nogach, pod nosem, na wzg贸rkach 艂onowych; robi膮 sobie lifting, tatua偶e, odsysaj膮 sobie t艂uszcz, zmniejszaj膮 po艣ladki; usuwaj膮 偶ebra, operuj膮 biusty, usuwaj膮 sk贸rki na palcach i robi膮 mn贸stwo innych bolesnych rzeczy... a nie mo偶na ich bzykn膮膰, ... bo je, (...), g艂owa boli.

M贸wi 偶ona do m臋偶a informatyka:...

M贸wi 偶ona do m臋偶a informatyka:
- Poznajesz cz艂owieka na fotografii?
- Tak.
- Ok, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.

Rozmawiaj膮 dwaj s膮siedzi:...

Rozmawiaj膮 dwaj s膮siedzi:
- Wiesz jaka jest r贸偶nica mi臋dzy Twoj膮 偶on膮 a moj膮?
- Nie.
- A ja wiem.

M膮偶 za wcze艣niej wr贸ci艂...

M膮偶 za wcze艣niej wr贸ci艂 z delegacji...
- No tak... Moja 偶ona, m贸j przyjaciel, moje prezerwatywy...

Wigilijny poranek. 呕ona...

Wigilijny poranek. 呕ona budzi Stefana o 7.00.
- Stefan, no Stefan, nie mam mas艂a. S艂yszysz?
- A co ja na to poradz臋.
- Ubieraj si臋 i id藕 do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie mas艂o. ( kombinuje Stefan)
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy s膮 lod贸wki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej mas艂o, id藕. Stefan wsta艂, ubra艂 si臋 poszed艂 do sklepu. Przeszed艂 obok kas, podszed艂 do lod贸wki, wyj
膮艂 mas艂o i poszed艂 zap艂aci膰. Na kasie sta艂a zajeb***a laseczka. Stefan troch臋 z ni膮 pogada艂, po偶artowa艂, a laska niespodziewanie zaproponowa艂a aby poszli do niej. Poszli i troszk臋 potentegowali. Po upojnym popo艂udniu Stefan budzi si臋 i widzi 偶e jest przed 20.00. Wyskakuje z 艂贸偶ka i m贸wi do laski
- Masz m膮k臋?
- Mam.
- To przynie艣 szybko i posyp mi r臋c臋.
Laska zdziwiona przynoszi m膮k臋 i posypuje r臋ce Stefana po czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera 偶ona.
- Stefan gdzie艣 ty by艂, rodzina si臋 zjecha艂a, zjedli艣my kolacj臋 bez mas艂a.......Gdzie by艂e艣?
- Skarbie, jestem ci winny wyja艣nienie. Ot贸偶 poszed艂em do sklepu, z lod贸wki wyj膮艂em mas艂o i poszed艂em zap艂aci膰. Na kasie sta艂a zajeb***a laseczka, troch臋 z ni膮 pogada艂em, po偶artowa艂em, a ona mnie zaprosi艂a do siebie a u niej troch臋 zabradzia偶yli艣my Obudzi艂em si臋 i szybko przyjecha艂em do domu.
呕ona wys艂ucha艂a wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w g艂osie powiedzia艂a:
- Poka偶 r臋ce.
Stefan pokaza艂 obsypane w m膮ce r臋ce, na co 偶ona:
-Pie****sz, Stefan, znowu by艂e艣 na kr臋glach!