#it
emu
psy
syn

Kowalski zawsze parkował...

Kowalski zawsze parkował swój samochód przed blokiem.
W samochodzie nie miał alarmu, więc zostawiał kartkę:
- Brak benzyny, silnika i akumulatora.
Pewnego dnia na kartce kto┼Ť dopisa┼é:
- To ko┼éa te┼╝ ci nie b─Öd─ů potrzebne.

Facet skar┼╝y si─Ö lekarzowi:...

Facet skar┼╝y si─Ö lekarzowi:
- Panie doktorze, jak tylko zaczynam prace, to zaraz zasypiam.
- A gdzie pan pracuje?
- W punkcie skupu.
- A co pan tam robi?
- Licz─Ö barany.

Cmentarz "u Szwagra"

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Panie doktorze, co...

- Panie doktorze, co dziennie rano oddaje mocz o 5 rano. - W pana wieku to bardzo dobrze. - Ale ja si─Ö budz─Ö o 7

Z zeszyt├│w szkolnych uwag:...

Z zeszyt├│w szkolnych uwag:

-Weronika nie słucha poleceń nauczyciela i mówi, że jej to zwisa. Proszę przekazać córce, iż nie może jej nic zwisać.

- Wojtek samodzielnie chodzi po klasie.

- Zbyszek sprawdza językiem koleżance, czy ma wszystkie migdałki.

- Wycina genitalia męskie i żeńskie z papieru i bawi się nimi na kolanach kolegi.

- Ucze┼ä Tomasz pomalowa┼é koleg─Ö Radka flamastrem po g┼éowie. Jednocze┼Ťnie informuj─Ö, i┼╝ Radkowi wpisuj─Ö uwag─Ö o tre┼Ťci: "Ucze┼ä Radek cieszy si─Ö z tego, ┼╝e zosta┼é pomalowany flamastrem przez koleg─Ö Tomka.".

- Na zapytanie o powód braku spodenek na lekcji w-fu uczeń stwierdził cytuję: "Nie mam, bo babcia jeszcze na drutach robi.

- Agnieszka kopn─Ö┼éa koleg─Ö w krocze tak mocno, ┼╝e kolega ju┼╝ drug─ů godzin─Ö chodzi z genitaliami w r─Ökach, tzn. trzyma je w r─Öku przez odzie┼╝ wierzchni─ů w postaci spodni m─Öskich czarnych.

- Radek na moje uwagi odpowiedział: "Spoko, luzik".

- Matylda upomniana by si─Ö nie denerwowa┼éa, bo z┼éo┼Ť─ç pi─Ökno┼Ťci szkodzi, odpowiedzia┼éa: "To pani z pewno┼Ťci─ů nie zaszkodzi".

- Rysuje trumny na marginesach twierdz─ůc, ┼╝e zak┼éada przyszkolny zak┼éad pogrzebowy, a ja mog─Ö by─ç pierwszym klientem.

- Marcin narysował w zeszycie członek męski i wmawia nauczycielce, że to Święty Mikołaj.

- W czasie zwiedzania Wawelu biegał po salach i krzyczał: "Bić bolszewików".

- C├│rka bezcze┼Ťci eksponaty w pracowni biologicznej wk┼éadaj─ůc cietrzewiowi w dzi├│b papierosa.

- Odm├│wi┼é odpowiedzi na lekcji polskiego, twierdz─ůc, ┼╝e postmodernizm gwa┼éci jego poczucie estetyki.

- Wys┼éany z g─ůbk─ů wr├│ci┼é z wiadrem i szmat─ů.

- Uczeń na lekcji krzyczy: "Nie ma seksu bez pumeksu!".

- Podtapia┼é koleg─Ö na basenie twierdz─ůc, ┼╝e tamten ma skrzela i sobie poradzi.

- ┼╣le zachowuje si─Ö na lekcji. Po poleceniu nauczyciela, ┼╝e potrzebna b─Ödzie wizyta rodzic├│w, m├│wi, ┼╝e rodzice nie ┼╝yj─ů, a opiekunowie prawni jeszcze nie zostali ustaleni.

- Po kichni─Öciu nauczycielki Mateusz krzykn─ů┼é: "┼╗eby ci ryja nie urwa┼éo".

- Waldemar zapisywa┼é na marginesach moje przej─Özyczenia j─Özykowe. Zabra┼éem mu zeszyt, gdzie znalaz┼éem wspomniane ┼Ťcierwo skierowane przeciw nauczycielskiemu honorowi. Przegl─ůdaj─ůc zeszyt czu┼éem si─Ö, jakbym przegl─ůda┼é swoj─ů teczk─Ö z IPN-u.

- Justyna C. podrzuca ławkę pod sufit, a kiedy ta z wielkim impetem uderzyła o ziemię, krzyczy: "O k***a, ale je*ło.

W ubiegłym tygodniu były...

W ubieg┼éym tygodniu by┼éy Wiceprezydent Stan├│w Zjednoczonych Al Gore pad┼é ofiar─ů w┼éamania do swojej rezydencji. Rabusie wprost ogo┼éocili jego dom zabieraj─ůc nie tylko cenne przedmioty, ale nawet rzeczy osobiste, co by┼éo sporym zaskoczeniem. Jeszcze wi─Öksze zaskoczenie wzbudzi┼é posterunkowy James McMahon, kt├│ry na ulicy Nowego Jorku wy┼éuska┼é z t┼éumu i obezw┼éadni┼é podejrzanego osobnika, kt├│ry okaza┼é si─Ö sprawc─ů tego w┼éamania. Zapytany jakim cudem tego dokona┼é, odpar┼é skromnie;
- Och, to było dziecinnie łatwe. Po prostu zauważyłem, że na złodzieju czapka Gore.