Lasem idzie brudny, ha艂a艣liwie...

Lasem idzie brudny, ha艂a艣liwie i chamsko zachowuj膮cy si臋 dzik. Po drodze depcze wszystkie kwiatki, kopie napotkane zwierz臋ta. Wreszcie trafi艂 na polank臋. Na 艣rodku polanki stoi 艂adniutki, czy艣ciutki domek. Dzik wchodzi na werand臋, racicami bezczelnie wali w drzwi. Otwiera mu Mama Kubusia Puchatka. Dzik na to zacharcza艂:
- Jest Kubu艣?
- Nie ma. Ale mo偶e co艣 mu przekaza膰?
- To prosz臋 mu powiedzie膰, 偶e prosiaczek wyszed艂 z wojska...

Nareszcie! Pantofelek...

Nareszcie! Pantofelek pasuje! Po tylu tygodniach poszukiwa艅,
m臋cz膮cej w臋dr贸wce po ca艂ym kr贸lestwie, sprawdzeniu setek,
a nawet tysi臋cy damskich st贸p, wreszcie ci臋 odnalaz艂em ukochana!
A teraz, o tajemnicza nieznajoma z balu, zdrad藕 mi swe imi臋!
- Zygmunt.

Trzej przyjaciele otwieraj膮...

Trzej przyjaciele otwieraj膮 sklepy obok siebie.
Jeden z prawej strony wywiesi艂 szyld: "Tu naj艂adniej".
Drugi z nich wywiesi艂 szyld "Tu najtaniej".
A trzeci z nich, kt贸rego sklep znajdowa艂 si臋 w 艣rodku popatrzy艂 i wywiesi艂 szyld: "Tu wej艣cie".

S艂onik, Wiewi贸rka i Ma艂pka...

S艂onik, Wiewi贸rka i Ma艂pka znale藕li milion dolar贸w.
- I co z nimi zrobimy? - pyta S艂onik.
- Kupmy za ca艂膮 kask臋 banan贸w - m贸wi Ma艂pka.
- A po ch** nam one? - pyta S艂onik.
- No to kupmy za wszystko orzech贸w - proponuje Wiewi贸rka.
- A po ch** nam one? - znowu pyta S艂onik.
- To mo偶e sam co艣, k***a zaproponujesz! - krzyczy Wiewi贸rka.
- Kupmy za ca艂膮 kas臋 balonik贸w - m贸wi S艂onik. - Napompujemy je i wypu艣cimy w
niebo.
- Czemu? - pyta Ma艂pka.
- A po ch** nam one... - m贸wi S艂onik

Dw贸ch facet贸w bije si臋...

Dw贸ch facet贸w bije si臋 na ulicy,Zdarzeniu przygl膮da si臋 ma艂y ch艂opczyk.
Po chwili przychodzi policjant i pyta si臋 dziecka:
- Kt贸ry z nich jest Twoim tat膮?.
- Jeszcze nie wiem.W艂a艣nie o to sie bij膮.

Pewnego dnia zaj膮czek...

Pewnego dnia zaj膮czek z艂owi艂 z艂ot膮 rybk臋. Rybka, jak to z艂ote rybki maj膮 w zwyczaju rzek艂a:
- Zaj膮czku wypu艣膰 mnie to spe艂ni臋 trzy twoje 偶yczenia!
- Dobrze - odpowiada zaj膮czek - wypuszcz臋 ci臋 ale, jak spe艂nisz trzy pierwsze 偶yczenia misia, kt贸re wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zaj膮czku! Chcesz odda膰 swoje 偶yczenia misiowi?!!! Rybka nie kry艂a zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie s艂owo - stanowczo rzek艂 zaj膮czek.
- Zgoda! Odrzek艂a z艂ota rybka.
Jaki艣 czas p贸藕niej mi艣 budzi si臋 ze snu zimowego, przeci膮ga si臋 leniwie i mruczy zaspanym g艂osem: Sto ch..贸w w dup臋 i kotwica w plecy, byle by艂a 艂adna pogoda!

Dwaj m臋偶czy藕ni mieli...

Dwaj m臋偶czy藕ni mieli dosta膰 bardzo du偶o pieni臋dzy za schwytanie bardzo rzadkiego gatunku wiewi贸rki.
Pojechali do Niemiec.
Gdy j膮 znale藕li my艣leli, jak j膮 przewie艣膰 przez granic臋.
Jeden z nich wsadzi艂 j膮 do gaci.
Gdy przejechali przez granic臋 zacz膮艂 robi膰 si臋 siny.
Nagle skr臋cili do lasu i tam m臋偶czyzna zabi艂 j膮.
Drugi si臋 pyta:
- Dlaczego j膮 zabi艂e艣?
- Jak zrobi艂a z mojego pen*sa ga艂膮zk臋 wytrzyma艂em, jak zrobi艂a z mojego ty艂ka dziupl臋 wytrzyma艂em, jak zrobi艂a z moich jaj orzeszki wytrzyma艂em. Ale nie wytrzyma艂em gdy chcia艂a orzeszki wsadzi膰 do dziupli.

Wraca wieczorem dw贸ch...

Wraca wieczorem dw贸ch go艣ci z imprezy. Stan臋li pod p艂otem na ma艂e sikanie. Jeden ju偶 leje, drugi ca艂y czas grzebie w rozporku.
- Ty, dlaczego nie lejesz tylko sobie tam grzebiesz?
- A cholera, da膰 co艣 babie do r臋ki, to nigdy na swoje miejsce nie od艂o偶y!