#it
emu
psy
syn

Lekarz telefonuje do...

Lekarz telefonuje do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomo┼Ťci, dobr─ů i z┼é─ů, kt├│r─ů chce pan najpierw us┼éysze─ç?
- Dobr─ů.
- Zostało panu 7 dni życia.
- A z┼éa wiadomo┼Ť─ç?
- Nie mog┼éem si─Ö do pana dodzwoni─ç od sze┼Ťciu dni.

W czasie egzaminu na...

W czasie egzaminu na pielęgniarkę padło pytanie:
- Jak spowodowa─ç wymioty u pacjenta gdy wszystkie inne metody zawiod─ů?
- Palec wskazuj─ůcy lewej r─Öki wsadzi─ç w gard┼éo chorego a palec wskazuj─ůcy prawej r─Öki do odbytnicy!
- A je┼Ťli i to nie pomo┼╝e?
- Zamieni─ç r─Öce!

Pewien ginekolog postanowił...

Pewien ginekolog postanowił rzucić pracę. Zastanowił się, co innego potrafi robić. Uznał, iż posiada kwalifikacje mechanika samochodowego.
Poszed┼é do znajomego warsztatu, do Szefa z pro┼Ťb─ů o przyj─Öcie do pracy. Szef mu m├│wi:
- Jak zda Pan egzamin i poprawnie rozbierze i zmontuje silnik to dostanie Pan prac─Ö.
Szef wezwał Pana Kazia (swego pracownika) i rzecze:
- Kaziu, weź Pana Doktora na warsztat, niech rozmontuje silnik od tego Fiata i potem go zmontuje. Za poprawne rozłożenie silnika dasz Panu Doktorowi 50 pkt. a za złożenie drugie 50 pkt. Po egzaminie zdecydujemy, czy Pan Doktor się nada.
I tak zrobili. Po godzinie, do biura szefa wraca pan Kazio i melduje:
- Szefie, Pan Doktor na egzaminie uzyskał 150 pkt.
- Jak to ? - wykrzykn─ů┼é Szef, przecie┼╝ mog┼ée┼Ť przyzna─ç 50 pkt. za roz┼éo┼╝enie i 50 pkt. za z┼éo┼╝enie - razem 100 pkt. ?
- Tak, Szefie, da┼éem mu 50 za roz┼éo┼╝enie, 50 za z┼éo┼╝enie i dodatkowe 50 pkt. za to, ┼╝e Pan Doktor wszystko to zrobi┼é przez rur─Ö wydechow─ů!

Lekarz m├│wi do piel─Ögniarki...

Lekarz m├│wi do piel─Ögniarki podczas operacji:
R─Ökawiczki!
Skalpel!
No┼╝yczki!
Wata!
Wi─Öcej tlenu!
Skalpel..!
No┼╝yczki!..........

Wata!!!
wata!!
Wata!!!!
Ksi─ůdz!

Do gabinetu lekarskiego...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Lekarz przegl─ůda rentgenowskie...

Lekarz przegl─ůda rentgenowskie zdj─Öcie i ogromnie si─Ö dziwi.
- Panie, masz pan zegarek w ┼╝o┼é─ůdku. To nie sprawia panu ┼╝adnych problem├│w?
- Jasne, ze tak. Zwłaszcza przy nakręcaniu.

Przychodzi zezowata baba...

Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza:
- Nie wszystkie na raz! - m├│wi lekarz.
A baba na to:
- Ja nie do pana, ja do tego pod oknem.

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wszyscy znajomi m─Ö┼╝czy┼║ni m├│wi─ů mi, ┼╝e mam pochw─Ö jak studnia...
- Prosz─Ö si─Ö rozebra─ç i na samolocik.
Po chwili ostro┼╝nie zagl─ůda.
- Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego...

Przeczyta┼é j─ůka┼éa w gazecie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi g├│ral do lekarza...

Przychodzi g├│ral do lekarza i m├│wi:
- Panie doktorze worek mi urwało.
- Mosznowy?
- Ni mom.