#it
emu
psy
syn

Lekarz telefonuje do...

Lekarz telefonuje do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomo┼Ťci, dobr─ů i z┼é─ů, kt├│r─ů chce pan najpierw us┼éysze─ç?
- Dobr─ů.
- Zostało panu 7 dni życia.
- A z┼éa wiadomo┼Ť─ç?
- Nie mog┼éem si─Ö do pana dodzwoni─ç od sze┼Ťciu dni.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z ceg┼é─ů w z─Öbach.
- Co pani jest?
- M─ů┼╝ mi tak─ů rzecz powiedzia┼é, ┼╝e a┼╝ mnie zamurowa┼éo!

Do lekarza wpada facet...

Do lekarza wpada facet z niezapowiedzian─ů wizyt─ů.
- Co mog─Ö dla pana zrobi─ç? - pyta lekarz.
- Panie doktorze, musi mi pan pom├│c - m├│wi starszy cz┼éowiek - Za ka┼╝dym razem, kiedy uprawiam seks z moj─ů ┼╝on─ů, mam zaczerwienione oczy, nogi jak z waty i nie mog─Ö z┼éapa─ç tchu... Jestem przera┼╝ony!
Lekarz patrzy na 86-latka i m├│wi:
- Panie Kowalski, takie dolegliwo┼Ťci czasem si─Ö pojawiaj─ů, szczeg├│lnie w pana wieku, ale prosz─Ö mi powiedzie─ç, kiedy zauwa┼╝y┼é pan te objawy?
Staruszek na to:
- Hm, trzy razy ostatniej nocy i dwa razy dzi┼Ť rano!

Do szpitala przywie┼║li...

Do szpitala przywie┼║li faceta z no┼╝em miedzy ┼╝ebrami. Lekarz pyta:
- Boli pana?
- Tak, ale tylko jak si─Ö ┼Ťmiej─Ö.

Panie doktorze ! Czy...

Panie doktorze ! Czy taka operacja jest niebezpieczna ?
- O tak! Na pi─Ö─ç udaje si─Ö tylko jedna.
- Ojej !
- Niech si─Ö pan nie boi. Czterej pa┼äscy poprzednicy s─ů ju┼╝ w grobie !

Przychodzi baba z no┼╝em...

Przychodzi baba z no┼╝em w d**ie a lekarz m├│wi prosz─Ö usi─ů┼Ť─ç.

Pracownik budowlany przyszedł...

Pracownik budowlany przyszedł do lekarza i mówi:
- Mam zatwardzenie, już od dłuższego czasu się męczę...
Lekarz zbadał go i powiedział:
- Proszę położyć się na stole na brzuchu...
Robotnik uczynił jak kazał pan doktor...
Lekarz wyci─ůgn─ů┼é (ciekawe sk─ůd) kij baseballowy i waln─ů┼é z ca┼éej si┼éy w ty┼éek budowla┼äca, po czym kaza┼é mu i┼Ť─ç do toalety...
Ten wr├│ci┼é po jakim┼Ť czasie z wyrazem ogromnej ulgi na twarzy:
- Czuj─Ö si─Ö doskonale, panie doktorze, czy ma pan jeszcze dla mnie jakie┼Ť zalecenia ??
- Owszem, prosz─Ö przesta─ç podciera─ç si─Ö workami po cemencie...

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- W jakich porach pan przyjmuje?
- W d┼╝insach.

Przychodzi do lekarza...

Przychodzi do lekarza baba z no┼╝em w plecach.
Lekarz wyjmuje n├│┼╝, wbija babie w oko i m├│wi:
- Okulista pi─Ötro wy┼╝ej.

- Panie doktorze, dzi─Öki...

- Panie doktorze, dzięki wielkie! To lekarstwo, co mi pan przepisał okazało się idealne! Jest pan geniuszem!
- Bogiem a prawd─ů, geniuszem jest aptekarz. Pomy┼ékowo da┼éem panu karteczk─Ö, na kt├│rej rozgrzewa┼éem d┼éugopis, bo mi si─Ö wk┼éad zablokowa┼é.