#it
emu
psy
syn

Lekko podpity facet ogl─ůda...

Lekko podpity facet ogl─ůda film na DVD. W pewnym momencie m├│wi do siebie g┼éo┼Ťno:
-Nie! Nie wchod┼║ tam ty g┼éupcze. Nie wchod┼║ do tego ko┼Ťcio┼éa!
-Co ogl─ůdasz? - pyta ┼╝ona
-Nasze nagranie ze ┼Ťlubu.

Dwóch przyjaciół wraca...

Dwóch przyjaciół wraca późnym wieczorem z pokera. Jeden skarży się drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie mogę oszukać żony. Gaszę silnik samochodu i wtaczam go do garażu, zdejmuję buty, skradam się na piętro, przebieram się w łazience. Ale ona zawsze się budzi wydziera na mnie, że tak późno wracam.
- Masz z┼é─ů technik─Ö. Ja wje┼╝d┼╝am na pe┼énym gazie do gara┼╝u, trzaskam drzwiami, tupi─Ö nogami, wpadam do pokoju, klepi─Ö j─ů w ty┼éek i m├│wi─Ö: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje ┼╝e ┼Ťpi..

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Mam ju┼╝ do┼Ť─ç twojego lenistwa. Pakuj walizki i wynocha!
- Ty mi spakuj.

W pracy kolega do kolegi: ...

W pracy kolega do kolegi:
- Dlaczego masz podbite oko?
- Żona mnie pobiła.
- Za co?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła?
- Zapyta┼éa mnie, czy by┼Ťmy si─Ö nie pokochali, bo nie kochali┼Ťmy si─Ö ju┼╝ od roku, a ja jej odpowiedzia┼éem "chyba ty".

- Ty w og├│le nie jeste┼Ť...

- Ty w og├│le nie jeste┼Ť o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co by┼Ť pomy┼Ťla┼é jakby┼Ť si─Ö dowiedzia┼é, ┼╝e ci─Ö zdradzi┼éam z twoim najlepszym przyjacielem?!
- ┼╗e jeste┼Ť lesbijk─ů...

Rozmowa m─Ö┼╝a i ┼╝ony....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wraca m─ů┼╝ do domu zastaje...

Wraca m─ů┼╝ do domu zastaje swoj─ů ┼╝on─Ö nago.
Pyta si─Ö: co ty robisz?
┼╗ona odpowiada: no bo ja nie mam si─Ö w co ubra─ç.
M─ů┼╝ zagl─ůda do szafy: jak to 1 sukienka, 2 sukienka, 3 sukienka, cze┼Ť─ç Franek, 4 sukienka...

Umiera m─ů┼╝. Par─Ö miesi─Öcy...

Umiera m─ů┼╝. Par─Ö miesi─Öcy p├│┼║niej umiera ┼╝ona. Trafia do raju. Kiedy tylko zobaczy┼éa m─Ö┼╝a, od razu pobieg┼éa do niego, wo┼éaj─ůc:
- Kochanie, jak si─Ö ciesz─Ö, ┼╝e ci─Ö znowu widz─Ö!
- O nie, ni ch*ja! By┼éo jasno powiedziane: ''dop├│ki ┼Ťmier─ç was nie roz┼é─ůczy''!

Przy ┼é├│┼╝ku umieraj─ůcej...

Przy ┼é├│┼╝ku umieraj─ůcej ┼╝ony siedzi m─ů┼╝.
- Mo┼╝e ci co┼Ť potrzeba kochanie m├│wi smutnym g┼éosem.
- Chcia┼éabym - odpowiada cichutko ┼╝ona, ┼╝eby┼Ťmy kochali si─Ö ten ostatni raz.
- Oj taka s┼éaba jeste┼Ť, ale jak tak bardzo chcesz...
I go┼Ť─ç w┼éazi do ┼é├│zka, robi co ┼╝ona sobie ┼╝yczy, a potem przytula si─Ö i usypia ze zm─Öczenia. Budzi si─Ö po jakim┼Ť czasie, a ┼╝ona w ┼Ťwietnej formie krz─ůta si─Ö p
o kuchni gotuj─ůc obiad. Facet zrywa si─Ö z po┼Ťcieli i wo┼éa:
- Kochanie, co si─Ö sta┼éo, przecie┼╝ taka chora by┼éa┼Ť?
- A to ten seks z tob─ů tak mi pom├│g┼é - informuje go z u┼Ťmiechem kobieta.
Facet siada ciężko na stołku i smutnieje.
- Co jest? Nie cieszysz się, że wyzdrowiałam?
- Nie o to chodzi - m├│wi m─ů┼╝ - tylko jakbym wiedzia┼é, ┼╝e mam takie mo┼╝liwo┼Ťci, to i babci─Ö Zosie bym uratowa┼é i wujka Zdzi┼Ťka...

- Podobno twoja ┼╝ona...

- Podobno twoja ┼╝ona kr├│tko ci─Ö trzyma...?
- Kr├│tko??!! To ju┼╝ pi─Ötnascie lat!