#it
emu
psy
syn

Lekko podpity facet ogl─ůda...

Lekko podpity facet ogl─ůda film na DVD. W pewnym momencie m├│wi do siebie g┼éo┼Ťno:
-Nie! Nie wchod┼║ tam ty g┼éupcze. Nie wchod┼║ do tego ko┼Ťcio┼éa!
-Co ogl─ůdasz? - pyta ┼╝ona
-Nasze nagranie ze ┼Ťlubu.

Baba w czwartym miesi─ůcu...

Baba w czwartym miesi─ůcu ci─ů┼╝y urodzi┼éa dziecko z sam─ů g┼éow─ů.
Dziecko od razu po porodzie umiało mówić, więc rzekł do mamy:
- Mamusiu daj mi r─ůczki
- Spytaj Boga mo┼╝e Ci dopomo┼╝e.
B├│g wys┼éucha┼é pro┼Ťby i da┼é mu r─ůczki na skroniach.
Po chwili dziecko m├│wi do mamy:
- Mamusiu daj mi n├│┼╝ki
- Spytaj Boga mo┼╝e Ci dopomo┼╝e.
B├│g zn├│w wys┼éucha┼é pro┼Ťby i da┼é bobasowi n├│┼╝ki na policzkach.
Nadszedł wieczór malec mówi do mamy:
- Mamusiu id─Ö si─Ö k─ůpa─ç.
Jak powiedział tak zrobił.
W tym czasie przyszed┼é m─ů┼╝ z pracy i pierwsze co zrobi┼é to poszed┼é do ┼éazienki by umy─ç r─Öce.
Chwile p├│┼║niej wybiega zdyszany m─ů┼╝ z ┼éazienki i m├│wi do ┼╝ony:
- Kochanie gdyby┼Ť ty tylko widzia┼éa jakiego robala w wannie zabi┼éem!

Moja ┼╝ona jest w 8 miesi─ůcu...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M─ů┼╝ wyje┼╝d┼╝a w podr├│┼╝...

M─ů┼╝ wyje┼╝d┼╝a w podr├│┼╝ s┼éu┼╝bow─ů ┼╗ona pakuje rzeczy do walizki i na po┼╝egnanie m├│wi:
- Tylko nie wydawaj pieni─Ödzy na rzeczy, kt├│re masz w domu za darmo!

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jedz─ů zup─Ö,...

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jedz─ů zup─Ö, nagle ┼╝ona obla┼éa sobie bluzk─Ö i m├│wi:
- No nie! Wygl─ůdam jak ┼Ťwinia.
A m─ů┼╝ na to:
- No. I jeszcze zup─ů si─Ö obla┼éa┼Ť.

┼╗ona do m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Musimy zwolnić naszego szofera... Dzisiaj o mało mnie nie zabił!
- Zaraz zwolni─ç... Dajmy mu drug─ů szans─Ö.

┼╗ona widzi m─Ö┼╝a, kt├│ry...

┼╗ona widzi m─Ö┼╝a, kt├│ry kroi Viagr─Ö na 4 cz─Ö┼Ťci.
- Czemu j─ů kroisz na 4 cz─Ö┼Ťci? - pyta
- Chciałem cię tylko pocałować.

- Cze┼Ť─ç stary, s┼éysza┼éem,...

- Cze┼Ť─ç stary, s┼éysza┼éem, ┼╝e si─Ö o┼╝eni┼ée┼Ť.
- Ożeniłem się...
- Musisz by─ç szcz─Ö┼Ťliwy?
- Musz─Ö.

Pewnego dnia, podczas...

Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypad┼éa siekiera i wpad┼éa do wody. Drwal usiad┼é i zacz─ů┼é p┼éaka─ç. Nagle objawi┼é mu si─Ö B├│g i zapyta┼é:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedzia┼é, ┼╝e siekiera mu wpad┼éa do wody. B├│g zst─ůpi┼é na ziemi─Ö, wszed┼é do wody i po chwili wy┼éoni┼é si─Ö ze z┼éot─ů siekier─ů.
- To Twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
B├│g ponownie si─Ö zanurzy┼é i po chwili trzyma┼é srebrn─ů siekier─Ö pytaj─ůc drwala, czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
B├│g po raz trzeci si─Ö zanurzy┼é i wyj─ů┼é z wody ┼╝elazn─ů siekier─Ö.
- A mo┼╝e ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
B├│g by┼é zadowolony, ┼╝e taki uczciwy cz┼éowiek chodzi po ziemi i w nagrod─Ö podarowa┼é mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wr├│ci┼é do domu szcz─Ö┼Ťliwy. Innego dnia drwal spacerowa┼é nad brzegiem tej samej rzeki wraz z ┼╝on─ů. Nagle ┼╝ona potkn─Ö┼éa si─Ö i wpad┼éa do wody. Drwal usiad┼é na brzegu rzeki i zacz─ů┼é p┼éaka─ç. Ponownie objawi┼é mu si─Ö B├│g izapyta┼é:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
B├│g jeszcze raz zst─ůpi┼é na ziemi─Ö, wszed┼é do wody i po chwili wy┼éoni┼é si─Ö wraz z Jennifer Lopez.
- To Twoja żona? - zapytał.
- Tak - odparł drwal.
Bóg się na poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona!
Drwal odparł:
- Bo┼╝e wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, je┼Ťli powiedzia┼ébym nie Jennifer Lopez, wr├│ci┼éby┼Ť i wyszed┼é z Cameron Diaz i je┼Ťli znowu powiedzia┼ébym nie, poszed┼éby┼Ť trzeci raz i wr├│ci┼é z moj─ů ┼╝on─ů, kt├│rej powiedzia┼ébym tak, a wtedy otrzyma┼ébym wszystkie trzy. Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie da┼ébym rady dba─ç o trzy ┼╝ony, dlatego w┼éa┼Ťnie powiedzia┼éem tak za pierwszym razem.

Jaki z tego mora┼é? Je┼Ťli ju┼╝ m─Ö┼╝czyzna k┼éamie, to zawsze w po┼╝ytecznym i zaszczytnym celu!

Po nocy po┼Ťlubnej matka...

Po nocy po┼Ťlubnej matka pyta c├│rk─Ö:
- No i jak córeczko? Ile razy było dzisiaj w nocy?
- Dwa razy mamusiu...
Nast─Öpnego ranka to samo pytanie.
- Dzisiaj mamusiu by┼éo sze┼Ť─ç razy...
Po nast─Öpnej nocy by┼éo szesna┼Ťcie, a po jeszcze jednej dwadzie┼Ťcia
siedem. Zaniepokojona te┼Ťciowa wzywa wi─Öc zi─Öcia na rozmow─Ö.
- Kochany zi─Öciu, jak tak dalej p├│jdzie, to mi c├│rk─Ö zaje┼║dzisz!
- Ale o co mamusi chodzi?
- No, po nocy po┼Ťlubnej by┼éo dwa razy, p├│┼║niej sze┼Ť─ç, szesna┼Ťcie, a
teraz dwadzie┼Ťcia siedem razy...
- Aaa... Niech si─Ö mamusia nie przejmuje. Ona liczy "tam" i "spowrotem"...