Le偶膮 dwa ciastka w piekarniku...

Le偶膮 dwa ciastka w piekarniku
Pierwsze ciastko m贸wi :
- O stary, ale tu gor膮co,
na co drugie odpowiada :
- o k***a, gadaj膮ce ciastko

Modlitwa zestresowanego...

Modlitwa zestresowanego pracownika:

Panie, daj mi si艂臋, do zaakceptowania rzeczy, kt贸rych nie mog臋 zmieni膰, odwag臋 do zmiany rzeczy, kt贸rych nie mog臋 zaakceptowa膰,
m膮dro艣膰, abym ukry艂 cia艂a tych kt贸rzy mnie dzisiaj w....ili.

Kowalska posz艂a do lekarza...

Kowalska posz艂a do lekarza a ten postawi艂 diagnoz臋 - nowotw贸r. Wr贸ci艂a do domu i opowiada m臋偶owi, 偶e ma nowotw贸r. Pods艂ucha艂a ich przyg艂uchawa s膮siadka i posz艂a do doktora:
- Panie doktorze, ja te偶 chc臋 nowy otw贸r.
Lekarz popuka艂 si臋 w czo艂o.
A ona na to:
- Nie, nie tu, bo mi stary jajami oczy powybija.

Do domu weselnego przychodzi...

Do domu weselnego przychodzi kobieta, aby uczestniczy膰 w uroczysto艣ci na kt贸r膮 zosta艂a zaproszona. Podchodzi do niej wodzirej:
-Witam szanowna Pani! Gdzie 偶yczy sobie Pani usi膮艣膰?
-W pierwszym rz臋dzie!
-Ooo nie chce Pani tego, doradzam tylne miejsca
-Dlaczego?
-Bo pastor to straszna j臋ko艂a, sm臋ci i przynudza, a na dodatek od niego 艣mierdzi.
-Wie pan kim jestem?
-Nie?
-Matk膮 tego w艂a艣nie pastora.
-A wie Pani kim ja jestem?
-Nie?
-I dobrze.

Prezes PiS wchodzi do...

Prezes PiS wchodzi do sklepu. Wk艂ada do koszyka kurczaki, ziemniaki i dwa wina. Idzie do kasy. Wyk艂ada przed ni膮 kurczaki i ziemniaki.
鈥 A te wina 鈥 pyta kasjerka?
鈥 To wina Tuska 鈥 odpowiada prezes PiS

F膮fara pyta s膮siada: ...

F膮fara pyta s膮siada:
- Dlaczego idziesz na polowanie w stroju w臋dkarza?
- Dla zmylenia zaj臋cy. B臋d膮 my艣la艂y, 偶e id臋 na ryby!

Siedzi menel na 艂awce...

Siedzi menel na 艂awce w parku, dosiada si臋 do niego pani.
Menel pyta:
- 艁ykniesz jabola?
- Nie! Co pan? Pan mnie masz za jak膮艣 "panienk臋"?
- No, skoro mi do wyra wlaz艂a艣...

Profesor do marnago studenta...

Profesor do marnago studenta na egzaminie: - Prosz臋 pana, czy pan w og贸le chce sko艅czy膰 te studia?. - Tak, panie profesorze. - No to w艂a艣nie pan sko艅czy艂.

Zaton膮艂 statek. Ocaleni...

Zaton膮艂 statek. Ocaleni p艂yn膮 wp艂aw szybko trac膮c si艂y. Nagle widz膮 wysp臋. Dobywaj膮c resztk膮 si艂, krzycz膮 uradowani:
- Ziemia, ziemia!
A z wyspy s艂ycha膰:
- Jedzenie, jedzenie!