#it
emu
psy
syn

Ludzie siedz─ů w samolocie...

Ludzie siedz─ů w samolocie na lotnisku i czekaj─ů na pilot├│w. Przychodz─ů z godzinnym op├│┼║nieniem. Jeden z psem przewodnikiem drugi z bia┼é─ů laska. Ludzie przera┼╝eni no ale nic. Samolot ko┼éuje na pas startowy rozp─Ödza si─Ö. 500m do ko┼äca pasa 400, 300, 200m. Ludzie krzycz─ů: Startujcie! Startujcie!Samolot wystartowa┼é podwozie si─Ö schowa┼éo. Jeden pilot m├│wi do drugiego. Jak kiedy┼Ť nie krzykn─ů to si─Ö rozpieprzymy!

Szedł Mowgli przez dżunglę...

Szedł Mowgli przez dżunglę i zobaczył małego słonika, który wpadł do głębokiej jamy i nie mógł się z niej wydostać. Ponieważ Mowgli nie mógł wydostać słonika to go zakopał. Żeby inne małe słoniki nie wpadły już do tej jamy.

Podczas lotu z kabiny...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wsiada nabombowany go┼Ť─ç...

Wsiada nabombowany go┼Ť─ç z p├│┼élitr├│wk─ů w ┼éapie do autobusu podmiejskiego. Przy wej┼Ťciu kierowca go haltuje i m├│wi:
- Gdzie? A za bilet?
Go┼Ť─ç podnosi flach─Ö, przechyla wi─Ökszego ┼éyka i m├│wi:
-Za bilet!!!

Dw├│ch programist├│w jedzie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Powiem wprost- moja babcia...

Powiem wprost- moja babcia (mama mamy) jest najzwyczajniej w ┼Ťwiecie wredna. Najbardziej nie znosi mojego taty i przy ka┼╝dej okazji mu docina. Tydzie┼ä temu na ┼Ťwiat przysz┼éa moja siostrzyczka. Babcia przysz┼éa zobaczy─ç swoj─ů now─ů wnuczk─Ö. Spyta┼éa, jak b─Ödzie mie─ç na imi─Ö, ale nim ktokolwiek zd─ů┼╝y┼é otworzy─ç usta, wypali┼éa:
-Mo┼╝e dajcie jej na imi─Ö Regina?
Mama zaprzeczyła i powiedziała, że będzie się każdemu głupio kojarzyć:
-Tak─ů nazw─Ö nosi papier toaletowy.
-No w┼éa┼Ťnie, b─Ödzie idealnie pasowa─ç! W ko┼äcu g*wniany ojciec - odpowiedzia┼éa babcia. YAFUD

Student zaczepia profesora...

Student zaczepia profesora na korytarzu uniwersytetu:
- Pan wybaczy, panie profesorze, czy mo┼╝na jedno pytanie?
- Ale┼╝ naturalnie, m┼éody cz┼éowieku, po to tu jeste┼Ťmy!
- Panie profesorze, czy pan ┼Ťpi z brod─ů pod ko┼édr─ů, czy na ko┼édrze?
- Hmmm, nigdy się nad tym nie zastanawiałem.
- No trudno, dzi─Ökuj─Ö, przepraszam.
Po tygodniu student zn├│w natyka si─Ö na profesora. Profesor wycie┼äczony, twarz ziemista, ciemne kr─Ögi pod oczami. Ujrzawszy studenta rykn─ů┼é:
- A bodaj pana pokręciło, łajdaku! Od tygodnia spać nie mogę - i tak źle, i tak niewygodnie!

Id─Ö, albo nie id─Ö + Napisy

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.