Ma艂偶e艅stwo wychodzi z...

Ma艂偶e艅stwo wychodzi z kina po mi艂osnym filmie. Siadaj膮 na 艂awce w parku i ca艂uj膮 si臋 gor膮co. Podchodzi policjant:
- Prosz臋 pa艅stwa to jest zabronione w miejscu publicznym.
Otrzymujecie mandat. Pan 50 z艂, pani 500 z艂.
- Dlaczego ja tylko 50 z艂?
- Pana widz臋 tutaj pierwszy raz.

- Gdzie 艣pi膮 wasi rodzice?...

- Gdzie 艣pi膮 wasi rodzice? - pyta si臋 pani dzieci w szkole
Na 艂贸偶ku m贸wi Ma艂gosia, na kanapie m贸wi Sta艣, na sofie - powiedzia艂a Nel
- A twoi Jasiu gdzie 艣pi膮?
- Moi to 艣pi膮 na linie
- Jak to na linie? No bo mama, rano m贸wi艂a do taty: "Spuszczaj si臋 szybciej, bo do roboty nie zd膮偶ysz"

Rozmawia dw贸ch kumpli:...

Rozmawia dw贸ch kumpli:
- Aby zadowoli膰 偶on臋, rzuci艂em picie, palenie i karty.
- No to na pewno jest szcz臋艣liwa?
- A tam. W艣ciek艂a chodzi. Za ka偶dym razem, jak mord臋 otworzy, dociera do
niej, 偶e nie ma si臋 czego przyczepi膰.

W mieszkaniu w wie偶owcu...

W mieszkaniu w wie偶owcu m膮偶 zwraca si臋 do 偶ony:
-Wiesz, chodzi u nas w艣r贸d s膮siad贸w tak plotka, 偶e nasz listonosz mia艂 romans ze wszystkimi kobietami w naszym bloku opr贸cz jednej.
-To na pewno chodzi o t臋 okropn膮 Malinowsk膮 spod sz贸stki 鈥 stwierdza ze spokojem 偶ona.

Staruszek przychodzi...

Staruszek przychodzi do czarownika i prosi, 偶eby zdj膮艂 z niego kl膮tw臋, kt贸ra wisi nad nim od 50 lat. Czarownik m贸wi:
- 呕eby co艣 poradzi膰, musz臋 zna膰 dok艂adn膮 tre艣膰 tej kl膮twy. Jak ona brzmia艂a?
- Jako艣 tak: "I czyni臋 was m臋偶em i 偶on膮".

-Salcie, kiedy potrzebujesz...

-Salcie, kiedy potrzebujesz pieni臋dzy jeste艣 dla mnie bardzo mila - m贸wi Mosiek do swojej po艂owicy.
- Ach, Mosze, ale przecie偶 ja zawsze jestem dla Ciebie mi艂a...
- No w艂a艣nie!!!

M膮偶 wchodzi pod prysznic...

M膮偶 wchodzi pod prysznic w chwili, gdy jego 偶ona wychodzi z 艂azienki.
W tym momencie s艂ychac dzwonek do drzwi. 呕ona szybko zawija si臋 w r臋cznik i biegnie otworzy膰. Za drzwiami stoi Bob, s膮siad z naprzeciwka.
Zanim kobieta zd膮偶y艂a si臋 odezwa膰, Bob m贸wi: Dam ci $ 800, je偶eli zrzucisz z siebie ten r臋cznik.
Po chwili zastanowienia kobieta zrzuca r臋cznik i staje naga przed Bobem. Po kilku sekundach Bob wr臋cza jej $800 i odchodzi.
Kobieta ponownie zawija si臋 w r臋cznik i idzie na g贸r臋.
Kiedy wchodzi do 艂azienki, m膮偶 pyta: Kto to by艂 ?
"To Bob z naprzeciwka" - odpowiada 偶ona
"To 艣wietnie" m贸wi m膮偶 - "Czy on mo偶e odda艂 te $800, kt贸re ode mnie pozyczy艂?"
Mora艂 z tej historii:
Je偶eli masz istotne informacje dotycz膮ce kredytowania i ryzyka z tym zwi膮zanego - podziel si臋 tymi wiadomo艣ciami ze wsp贸艂w艂a艣cicielami akcji zawczasu.

- Co robi艂e艣 w weekend?...

- Co robi艂e艣 w weekend?
- By艂em na 艣lubie
- No i jak?
- Normalnie, jak na 艣lubie. O tak膮 obr膮czk臋 dosta艂em

Rabinowicz przychodzi...

Rabinowicz przychodzi do Kona i widzi, 偶e ten patrzy przez dziurk臋 od drzwi
do 艂azienki.
- Co ty robisz?
- Tsss.. patrz臋, jak 偶ona si臋 myje.
- Ty co, przez dwana艣cie lat ma艂偶e艅stwa nie widzia艂e艣 jej go艂ej?
- Go艂膮 to widzia艂em, ale jeszcze nie widzia艂em, 偶eby si臋 my艂a.

- Kochany, nie m贸wi艂am...

- Kochany, nie m贸wi艂am ci tego wcze艣niej, ale teraz wiem na pewno. Wkr贸tce b臋dzie nas troje.
- To cudownie! Ale czy jeste艣 zupe艂nie pewna?
- Absolutnie. Oto telegram - jutro przyje偶d偶a moja matka.