- Mam nieprzepart膮 ochot臋...

- Mam nieprzepart膮 ochot臋 w艂o偶y膰 penisa w obieraczk臋 ziemniak贸w - zwierza si臋 m膮偶 偶onie.
- Absolutnie nie r贸b tego! - krzyczy kobieta. - To si臋 藕le dla ciebie sko艅czy.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady, str贸j w nie艂adzie, w艂os zwichrzony.
- To by艂o silniejsze ode mnie - m贸w. - Zrobi艂em to.
- W艂o偶y艂e艣 penisa w obieraczk臋 ziemniak贸w?! - pyta przera偶ona 偶ona. - I co?!
- Zwolnili mnie z pracy - odpowiada m膮偶.
- A co z obieraczk膮?
- J膮 te偶 zwolnili...

Ta艅czy Hrabia z jak膮艣...

Ta艅czy Hrabia z jak膮艣 Baronow膮 na balu.
W pewnym momencie odzywa si臋:
- Pani Baronowo, czy odda艂aby mi si臋 Pani za milion dolar贸w?
Baronowa "oburzona" - no jak to, Panie Hrabio?
Hrabia: Niech Pani pomy艣li, chodzi o milion dolar贸w.
Baronowa po chwili: Za milion dolar贸w odda艂abym si臋 Panu, Panie Hrabio..
Hrabia po chwili zagaduje: A czy odda艂aby mi si臋 Pani za jednego dolara?
Baronowa oburzona: Ale偶 Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?
Hrabia: To ju偶 ustalili艣my, teraz si臋 targujemy....

- Sk膮d wracasz?...

- Sk膮d wracasz?
- Z salonu pi臋kno艣ci!
- By艂 zamkni臋ty?!

Ma艂偶e艅ska para z d艂ugim...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

We wsi mieszka艂 ch艂opak...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi para do knajpki...

Przychodzi para do knajpki i zostawia p艂aszcze w szatni.
Szatniarz pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, na kaw臋. - odpowiada facet.

Pijany m臋偶czyzna przychodzi...

Pijany m臋偶czyzna przychodzi do domu, po cichu rozbiera si臋, na paluszkach przemierza przedpok贸j, delikatnie otwiera drzwi i nagle na jego g艂owie l膮duje patelnia, a 偶ona zaczyna awantur臋. Kilka dni p贸藕niej skruszony facet opowiada o tym kumplowi. Ten kiwa z politowaniem g艂ow膮 i radzi:
- Stary, ja mam na to spos贸b. Jak zdarzy mi si臋 popi膰, to ju偶 zbli偶aj膮c si臋 do domu, g艂o艣no 艣piewam spro艣ne piosenki. Wchodz臋 do mieszkania z hukiem, tak, 偶eby w ca艂ym bloku s艂yszeli, w kuchni na wszelki wypadek t艂uk臋 dwa talerze, a potem wpadam do sypialni rycz膮c: "呕ono, przygotuj si臋! Wr贸ci艂 Tw贸j kr贸l seksu i ma ochot臋 na bara-bara!"
- I co, i co? - dopytuje si臋 kolega.
- Nic. W takich sytuacjach 艣pi, jak zabita.

Einstein pojawia si臋...

Einstein pojawia si臋 przy bramie do niebios. 艢w. Piotr stwierdza:
- Hmm... Wygl膮dasz jak Einstein, ale czy naprawd臋 nim jeste艣? Nawet nie wiesz, jak r贸偶nych metod ludzie pr贸buj膮, 偶eby si臋 tu prze艣lizgn膮膰.
- Mog臋 prosi膰 kawa艂ek kredy i tablic臋?
艢w. Piotr pstrykn膮艂 palcami, pojawi艂a si臋 tablica i kreda. Einstein zacz膮艂 obja艣nia膰 zasady matematyki i fizyki, rysowa膰 na tablicy wykresy, itp.
- Ok, wierz臋 Ci, wchod藕.
Nast臋pny by艂 Picasso. Scena si臋 powtarza, Picasso prosi o to samo co Einstein. Otrzymuje tablic臋 i kred臋 - paroma ma藕ni臋ciami kredy tworzy surrealistyczny obraz.
- Na pewno jeste艣 Picassem, wchod藕!
Po jakim艣 czasie do nieba przychodzi Lepper.
- Picasso i Einstein udowodnili kim s膮. W jaki spos贸b Ty mo偶esz udowodni膰?
- A kto to Picasso i Einstein?
- Wchod藕, Andrzej to ty!

Pewna para w 艣rednim...

Pewna para w 艣rednim wieku z p贸艂nocnej cz臋艣ci USA zat臋skni艂a w 艣rodku mro藕nej zimy do ciep艂a i zdecydowa艂a si臋 pojecha膰 na d贸艂, na Floryd臋, i zamieszka膰 w hotelu, w kt贸rym sp臋dzi艂a noc po艣lubn膮 20 lat wcze艣niej. M膮偶 mia艂 d艂u偶szy urlop, pojecha艂 wi臋c o dzie艅 wcze艣niej. Po zameldowaniu si臋 w recepcji odkry艂, 偶e w pokoju jest komputer i postanowi艂 wys艂a膰 maila do 偶ony. Niestety omyli艂 si臋 o jedn膮 liter臋. Mail znalaz艂 si臋 w ten spos贸b w Houston u wdowy po pastorze, kt贸ra wr贸ci艂a w艂a艣nie do domu z pogrzebu m臋偶a i chcia艂a sprawdzi膰, czy na poczcie elektronicznej s膮 jakie艣 kondolencje od rodziny i przyjaci贸艂. Jej syn znalaz艂 j膮 zemdlon膮 przed komputerem i przeczyta艂 na ekranie:
Do: Moja ukochana 偶ona
Temat: Jestem ju偶 na miejscu.
Wiem, 偶e jeste艣 zdziwiona otrzymaniem wiadomo艣ci ode mnie. Teraz maj膮 tu komputery i wolno wys艂a膰 maile do najbli偶szych. W艂a艣nie zameldowa艂em si臋. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Ciesz臋 si臋 na spotkanie. Mam nadziej臋, 偶e twoja podr贸偶 b臋dzie r贸wnie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawd臋 gor膮co".

Rodzina z biednej Afryka艅skiej...

Rodzina z biednej Afryka艅skiej wioski wygra艂a pobyt w luksusowym hotelu. Matka idzie do recepcji a ojciec z synem stoj膮 przed wind膮. W pewnej chwili drzwi windy sie otwieraj膮.
-Co to jest tato?-pyta syn.
-Nie mam poj臋cia-m贸wi ojciec.-Ale post贸jmy tu i popatrzmy co sie stanie.
Do windy wsiada staruszka z garbem na plecach i jedzie do g贸ry. Niebawem winda zje偶d偶a na d贸艂 i wychodzi z niej pi臋kna m艂oda kobieta. Ojciec i syn patrz膮 na to z przej臋ciem. M臋偶czyzna m贸wi:
-Synku lec po mame. Musimy j膮 tam wsadzic.