emu
psy
syn

- Mamusiu, mamusiu! Czemu...

- Mamusiu, mamusiu! Czemu spychamy ten samoch├│d w przepa┼Ť─ç?
- Cicho, Jasiu, bo tatusia obudzisz...

- Dlaczego m─Ö┼╝atkom trudniej...

- Dlaczego m─Ö┼╝atkom trudniej utrzyma─ç diet─Ö?
- Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka.
Mężatka wraca do domu, patrzy, co jest w łóżku i idzie - do lodówki.

┼╗ona ┼╝ali si─Ö m─Ö┼╝owi: ...

┼╗ona ┼╝ali si─Ö m─Ö┼╝owi:
-dlaczego Ty zawsze m├│wisz: "moja kanapa, m├│j telewizor, m├│j samoch├│d", przecie┼╝ jeste┼Ťmy ma┼é┼╝e┼ästwem i wszystko jest nasze wsp├│lne. Czy Ty mnie w og├│le s┼éuchasz i czego Ty w og├│le szukasz w tej szafie!
-naszych kaleson├│w.

- Tato ja ju┼╝ nie chc─Ö...

- Tato ja ju┼╝ nie chc─Ö chodzi─ç z Tob─ů na sanki.
- Zamknij si─Ö g├│wniarzu i ci─ůgnij!

Starszy pan dzwoni z...

Starszy pan dzwoni z Phoenix do swojego syna w NY i m├│wi:
- John, przykro mi je┼Ťli zepsuj─Ö Ci dzie┼ä, ale musze Ci co┼Ť powiedzie─ç. Twoja matka i ja postanowili┼Ťmy si─Ö rozwie┼Ť─ç. Doszli┼Ťmy wsp├│lnie do wniosku, ┼╝e 45 lat to wystarczaj─ůca ilo┼Ť─ç czasu i nie ma co si─Ö wi─Öcej ze sob─ů m─Öczy─ç.
- Ale tato! Co Ty opowiadasz!?
- No niestety, ale ju┼╝ nawet patrze─ç na siebie nie mo┼╝emy, a zreszt─ů nie chce mi si─Ö nawet o tym gada─ç, wi─Öc mo┼╝e Ty zadzwo┼ä do swojej siostry, do Chicago i jej o tym powiedz - stwierdzi┼é ojciec i od┼éo┼╝y┼é s┼éuchawk─Ö.
Syn cały przejęty dzwoni szybko do siostry:
- Mary, nasi starzy chc─ů si─Ö rozwie┼Ť─ç!
- Co?? O nie, nie pozwolę na to! Dzwonię do nich - kończy rozmowę i dzwoni do Phoenix.
Odbiera jej ojciec, ale Mary nie dopuszcza go do głosu tylko woła:
- Tato! Nie mo┼╝ecie si─Ö rozwie┼Ť─ç! Nie r├│bcie nic dop├│ki mnie tam nie ma. Zaraz dzwoni─Ö do Johna i jutro u was jeste┼Ťmy. Wszystko wsp├│lnie sobie wyja┼Ťnimy i na pewno b─Ödzie dobrze. Tylko nic nie r├│bcie bez nas! - po czym si─Ö roz┼é─ůcza.
Ojciec odkłada słuchawkę, odwraca się do swojej żony i mówi:
- Zrobione, b─Öd─ů na Wigilii, tylko co wymy┼Ťlimy na Wielkanoc?

W szkole nauczyciel pytał...

W szkole nauczyciel pytał się dzieci, co ich babcie i dziadkowie robili w czasie wojny.
Zosia opowiedziała, że jej babcia była w AK.
- A co tam robiła?
- By┼éa ┼é─ůczniczk─ů w Powstaniu Warszawskim
Krzy┼Ť te┼╝ si─Ö pochwali┼é:
- M├│j dziadek by┼é w I Armii LWP. By┼é czo┼égist─ů pod Lenino!
- A kim był Jasiu Twój dziadek?
- Mój dziadek walczył z Batalionami Chłopskimi jako traper w Nazarecie - odpowiada Jasiu dumnie.
Nauczyciel uzna┼é t─ů odpowied┼║ za ma┼éo prawdopodobn─ů i kaza┼é Jasiowi to sprawdzi─ç.
Na drugi dzień Jasiu wraca do tematu:
- Sprawdzi┼éem. Cz─Ö┼Ťciowo mia┼éem racj─Ö. Dziadek by┼é w Batalionach Ch┼éopskich. Ale leczy┼é si─Ö tam na trypra w lazarecie...

Do komisariatu wpada...

Do komisariatu wpada zdenerwowany m─Ö┼╝czyzna i krzyczy:
- Zamknijcie mnie, rzuciłem w żonę żelazkiem!
- I co zabi┼é j─ů pan? - pyta policjant
- Nie, ale ona zaraz tu b─Ödzie!

- Dzieci, teraz b─Ödziecie...

- Dzieci, teraz b─Ödziecie przechodzi─ç test IQ.
- A co to takiego IQ?
- Test zakończony.

Mama pyta syna:...

Mama pyta syna:
- Jasiu, czemu bijesz Małgosię?
- Bo płacze!
- Małgosiu, czemu płaczesz?
- Bo mnie Jasio bije!

Mama i c├│rka zmywaj─ů...

Mama i c├│rka zmywaj─ů talerze, za┼Ť tata i synek sprz─ůtaj─ů mieszkanie. Nagle z kuchni dobiega odg┼éos t┼éuczonego szk┼éa.
- Oho, mama co┼Ť rozbi┼éa - m├│wi tata.
- Sk─ůd wiesz?
- Bo nikt na nikogo nie krzyczy.