emu
kot
psy
syn

M膮偶 wraca do domu i pyta...

M膮偶 wraca do domu i pyta 偶on臋:
-Kochanie co dzi艣 na obiad?
-Nic
-No ale wczoraj te偶 nic nie by艂o...
-Tak,ugotowa艂am na dwa dni.

Idzie gazda z workiem...

Idzie gazda z workiem na plecach, ca艂y zakrwawiony na twarzy. Spotyka go drugi gazda:
- Kto Ci臋 tak urz膮dzi艂?
- Te艣ciowa.
- Ooo! Ja, jakbym mia艂 tak膮 te艣ciow膮, to bym j膮 ciupag膮 zar膮ba艂!
- A Ty my艣lisz, 偶e co ja nios臋 w worku?

Wychodzi 偶ona z 艂azienki...

Wychodzi 偶ona z 艂azienki i m贸wi z p艂aczem:
-2 kreski
A m膮偶 na to:
-U mnie te偶 s艂aby zasi臋g.

Przychodzi czarnosk贸ra...

Przychodzi czarnosk贸ra gwiazda rapu do sklepu obuwniczego, kt贸ry realizuje najdziwniejsze zam贸wienia. Maj膮 renom臋 sklepu, kt贸ry jest w stanie ka偶d膮 zachciank臋 spe艂ni膰. Podchodzi do najlepiej ubranego sprzedawcy i zagaja:
- Prosz臋 pana, szukam czego艣 naprawd臋 wyj膮tkowego. Chc臋 buty jakich nigdy nikt nie mia艂, cena w og贸le nie gra roli...
Sprzedawca pomy艣la艂 i zaczyna:
- Mog臋 panu zaproponowa膰 te przepi臋kne buty ze sk贸ry czarnej kobry, ta odmiana w臋偶a jest w艂a艣ciwie na wygini臋ciu, wi臋c cena nie b臋dzie ma艂a... 1500$
- No niby 艂adne, nawet mi si臋 podobaj膮, ale za ma艂o odjechane, mo偶e co艣 lepszego, cena nie gra roli...
- Mo偶emy zaproponowa膰 panu te... (si臋ga na wy偶sz膮 p贸艂k臋 i wyci膮ga buty ze z艂ot膮 podeszwa, wyszywane diamentami. Sznur贸wki tak偶e poz艂acane, co艣 niesamowitego).
- Przepi臋kne, ile?
- 5000$
- Jednak potrzebuj臋 czego艣 bardziej odjechanego, moi koledzy maj膮 podobne, ja potrzebuj臋 ich przebi膰.
Sprzedawca zas臋pi艂 si臋 ca艂y, my艣li, my艣li i zaczyna bardzo po cichu...
- Jest jedna para but贸w, absolutny unikat. Jedyna taka na 艣wiecie, bardzo droga bo i z kontrowersyjnego materia艂u - wyjmuje do艣膰 pospolicie wygl膮daj膮ce jasne buty - to buty z ludzkiej sk贸ry, rozumie pan powag臋 i to, 偶e cena nie b臋dzie ma艂a...
Raper u艣miechn膮艂 si臋 jedynie, takich to na pewno nikt nie b臋dzie mia艂, oczy mu si臋 za艣wieci艂y i pyta:
- Ile?
- 150 000$ i nie negocjujemy...
Raper pomy艣la艂 d艂u偶sz膮 chwil臋...
- No co艣 niesamowitego, ale za 150 000$? Nie macie ta艅szych?
- Mamy czarne, za 5,99$

Samotny podr贸偶nik zosta艂...

Samotny podr贸偶nik zosta艂 w d偶ungli otoczony przez grup臋 wrogo wygl膮daj膮cych tubylc贸w. Przera偶ony zawo艂a艂:
- O Bo偶e, to ju偶 koniec!
Nagle z nieba rozleg艂 si臋 g艂os:
- Nie, to jeszcze nie koniec. Podnie艣 kamie艅 i rzu膰 nim w szamana, kt贸ry stoi naprzeciw ciebie!
Podr贸偶nik podni贸s艂 kamie艅 i rzuci艂. Szaman upad艂 zakrwawiony. Podr贸偶nik, patrz膮c na zbli偶aj膮cy si臋, w艣ciek艂y t艂um tubylc贸w, podni贸s艂 g艂ow臋 i zawo艂a艂:
- Bo偶e, co teraz?
- Teraz to ju偶 faktycznie koniec!

Rozmawia trzech staruszk贸w:...

Rozmawia trzech staruszk贸w:
- Ta dzisiejsza m艂odzie偶 to taka okropna, ci膮gle tylko pij膮 i pal膮!
- Panie, to nic! Narkotyki bior膮 i 膰paj膮!
- To jeszcze nic! - wtr膮ca trzeci. - Wczoraj wchodz臋 na klatk臋 schod贸w i s艂ysz臋 g艂osy z piwnicy: "J贸zek, zbij 偶ar贸wk臋, to wezm臋 do buzi...", no Panie, to偶 to oni nawet szk艂o jedz膮!!!

Stoi facet na parapecie...

Stoi facet na parapecie jedenastego pi臋tra z zamiarem skoku, ale stwierdzi艂, 偶e jest za wysoko, chcia艂 si臋 wycofa膰 i niechc膮cy wypad艂. Leci i krzyczy:
- Bo偶e spraw 偶ebym prze偶y艂, nie b臋d臋 pi艂, pali艂, przeklina艂 i k艂ama艂.
Spad艂, podni贸s艂 si臋 otrzepa艂 i powiedzia艂:
- Cz艂owiek w szoku to takie g艂upoty gada...

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu spo偶ywczego i m贸wi:
- Poprosz臋 kilogram twarogu..
Ekspedientka podaje mu twar贸g, facet bierze, p艂aci i wychodzi.
Wraca po godzinie i m贸wi:
- Poprosz臋 trzy kilo twarogu.
Bierze twar贸g, p艂aci i wychodzi.
Mijaj膮 4h facet przychodzi z reklam贸wk膮 i m贸wi:
- Prosz臋 mi tu pe艂n膮 reklam贸wk臋 na艂adowa膰 twarogu.
Ekspedientka dziwnie popatrzy艂a na faceta, ale w艂o偶y艂a mu pe艂n膮 reklam贸wk臋 twarogu. Facet zap艂aci艂 i poszed艂. Po kilku godzinach, ekspedientka ko艅czy prac臋, zamyka sklep. Patrzy - biegnie ten sam facet co by艂 par臋 razy po twar贸g, tym razem z taczk膮, i krzyczy:
- Prosz臋 nie zamyka膰!
Ona na to:
- Niech Pan da mi spok贸j, ja chc臋 i艣膰 do domu, zm臋czona jestem, a Pan mi tutaj jakimi艣 duperelami g艂ow臋 zawraca...
- To nie duperele! Niech mi Pani tu do tej taczki twarogu na艂aduje!
- A no co Panu tyle twarogu?!
- Niech Pani 艂aduje i nie gada, poka偶臋 Pani. Niech Pani szybko 艂aduje.
Na艂adowa艂a mu tego twarogu, facet kaza艂 jej i艣膰 za sob膮. Poszli na ogromne pole uprawne, gdzie znajdowa艂a si臋 g艂臋boka dziura w ziemi. Facet podchodzi z t膮 taczk膮, przechyla j膮 i wsypuje twar贸g. S艂ycha膰 odg艂osy dochodz膮ce z dziury: mlaskanie... i bekni臋cie...
Ekspedientka przera偶ona pyta:
- Panie?! Co tam jest?!
Facet:
- Nie wiem! Ale to co艣 za...i艣cie lubi twar贸g!

Troje dzieci zdaje egzamin,...

Troje dzieci zdaje egzamin, kt贸ry ma zdecydowa膰 czy zostan膮 przepuszczone z pierwszej klasy do drugiej. Nauczyciel zaczyna je przepytywa膰:
- Jasiu, przeliteruj s艂owo: TATA.
- T-A-T-A.
- 艢wietnie Jasiu, zda艂e艣. A teraz ty Moniko, przeliteruj s艂owo MAMA.
- M-A-M-A.
- 艢wietnie Moniko, zda艂a艣. A teraz ty Ahmed. Przeliteruj: DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWC脫W W 艢WIETLE POLSKICH PRZEPIS脫W KONSTYTUCYJNYCH.

W 艂贸偶ku le偶y ma艂偶e艅ska...

W 艂贸偶ku le偶y ma艂偶e艅ska para. 呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Dawniej przed snem delikatnie 艣ciska艂e艣 mnie za r膮czk臋...
On post臋kuj膮c 艣ciska j膮 za r臋k臋.
- Dawniej przed snem ca艂owa艂e艣 mnie w g艂贸wk臋...
On j臋cz膮c podnosi si臋 i ca艂uje j膮 w g艂ow臋.
- Dawniej gryz艂e艣 mnie w szyjk臋...
On chrz膮ka, wstaje i rozgl膮da si臋 za kapciami.
- Ty gdzie? - pyta 偶ona.
- Id臋 po z臋by..