M膮偶 wraca do domu i pyta...

M膮偶 wraca do domu i pyta 偶on臋:
-Kochanie co dzi艣 na obiad?
-Nic
-No ale wczoraj te偶 nic nie by艂o...
-Tak,ugotowa艂am na dwa dni.

Do stoj膮cej pod latarni膮...

Do stoj膮cej pod latarni膮 prostytutki podchodzi m臋偶czyzna w p艂aszczu:
-Ile?
-100 z艂otych.
M臋偶czyzna wyjmuje 100 z艂 z portfela wciska w r臋ke prostytutki zabiera latarnie i idzie do domu.

Szed艂 facet ulic膮 i zobaczy艂...

Szed艂 facet ulic膮 i zobaczy艂 nowy sklep. My艣li sobie - wpadn臋. Wita go mi艂y, u艣miechni臋ty sprzedawca:
- Dzie艅 dobry, w czym mo偶emy panu pom贸c, co chcia艂by pan kupi膰?
Facet si臋 zastanowi艂 i m贸wi:
- R臋kawiczki.
- To prosz臋 podej艣膰 do tamtego dzia艂u.
Facet idzie do wskazanego dzia艂u i m贸wi:
- Potrzebuj臋 r臋kawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To prosz臋 przej艣膰 do nast臋pnego dzia艂u.
Facet poszed艂:
- Dzie艅 dobry, potrzebuj臋 zimowe r臋kawiczki.
- Sk贸rzane czy nie?
- Sk贸rzane.
- To prosz臋 podej艣膰 do dzia艂u nast臋pnego.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chc臋 kupi膰 zimowe, sk贸rzane r臋kawiczki.
- Z klamerk膮 czy bez?
- Z klamerk膮.
- Prosz臋 podej艣膰 do nast臋pnego stoiska.
Facet ju偶 wkurzony, ale idzie nic nie m贸wi膮c:
- Potrzebuj臋 r臋kawiczki, zimowe, sk贸rzane, z klamerk膮.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do dzia艂u naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Prosz臋 przesta膰 nade mn膮 si臋 zn臋ca膰, dajcie mi r臋kawiczki i p贸jd臋 sobie!
- Prosz臋 pana, prosz臋 nabra膰 cierpliwo艣ci, chcemy panu sprzeda膰 dok艂adnie takie, jakie pan potrzebuje.
Facet idzie dalej:
- Prosz臋 o r臋kawiczki zimowe, sk贸rzane, z klamerk膮 na rzepy.
- A jaki kolor?
A偶 tu nagle otwieraj膮 si臋 drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem 艣wie偶o wyrwanym z pod艂ogi, od kt贸rego odstaj膮 kawa艂ki glazury, niesie go na wyci膮gni臋tych r臋kach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam sedes, tak膮 glazur臋, dup臋 wam wczoraj pokaza艂em, dajcie mi papier toaletowy!

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
鈥 Ju偶 od dawna nigdzie razem nie wychodzimy!
鈥 Dobrze... Jak jutro b臋d臋 wynosi艂 艣mieci, zabior臋 Ci臋 ze sob膮...

Karol i Hela sp臋dzaj膮...

Karol i Hela sp臋dzaj膮 powt贸rny miodowy miesi膮c, na uczczenie 40tej rocznicy 艣lubu. Lec膮 sobie do Australii. Nagle g艂os pilota:
- Drodzy pasa偶erowie, silniki odm贸wi艂y pos艂usze艅stwa. Mo偶emy l膮dowa膰 awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobie艅stwo 偶e kto艣 nas odnajdzie jest r贸wne zeru. Dzi臋kujemy za wyrozumia艂o艣膰.
Karol drapie si臋 w g艂ow臋 i m贸wi do Heli:
- Kochanie op艂aci艂a艣 rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowa艂am tu偶 przed wyjazdem.
- A za telefony?
- Te偶 zap艂aci艂am najdro偶szy.
Karol my艣li, my艣li, my艣li...
- A ZUSy nasze pop艂aci艂a艣?
- O Bo偶e, kochanie na 艣mier膰 zapomnia艂am! Och dowal膮 nam kar臋!
Karol ca艂uj臋 ja tak jak nie ca艂owa艂 od lat 30tu, 艣mieje si臋, wrzeszczy jak wariat:
- Prze偶yjemy! Znajd膮 nas! Te skur***** znajd膮 nas, nawet na ko艅cu 艣wiata!!!

Pewien bogaty facet wysiada艂...

Pewien bogaty facet wysiada艂 wla艣nie ze swojego Jaguara, gdy nagle przeje偶d偶aj膮cy obok samoch贸d oberwa艂 mu drzwi od jego auta. Facet mocno zdwnerwowany wezwa艂 policj臋. Przyjecha艂 policjant, spisuje protok贸艂.
Bogacz tylko 艂azi i powatrza:
- O k[...], moje autko, m贸j Jaguar, tyle forsy... O k[...].
Policjant odzywa si臋:
- Panie co pan tak prze偶ywa ten samochod? Przeciez razem z drzwiami oderwalo panu r臋k臋. Nie zauwa偶y艂 pan?
Facet patrz膮c przera偶ony na zakrwawiony kikut wrzeszczy:
- O k[...]!!! M贸j Rolex!!!

Tony Blair i Jr. Bush...

Tony Blair i Jr. Bush omawiaj膮 plany III wojny 艣wiatowej. Podchodzi dziennikarz i pyta ich co ustalili.
Tony:
- Zabijemy 20 milion贸w islamist贸w i jednego dentyst臋.
- A czemu dentyst臋? - pyta dziennikarz.
Tony:
- Widzisz Georg, m贸wi艂em ci, 偶e nikt nie zapyta o te 20 milion贸w.

Wiecz贸r. 艁o偶nica ma艂偶e艅ska....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Zebranie ko艂a 艂owieckiego:...

Zebranie ko艂a 艂owieckiego:
- Koledzy, mam 艣wietne miejsce na nied藕wiedzia. Niestety, trzeba tylko z godzink臋 posiedzie膰 i poczeka膰.
- W zasadzce?
- Nie. A偶 akrobaci sko艅cz膮 wyst臋p.