M膮偶 wraca do domu i pyta...

M膮偶 wraca do domu i pyta 偶on臋:
-Kochanie co dzi艣 na obiad?
-Nic
-No ale wczoraj te偶 nic nie by艂o...
-Tak,ugotowa艂am na dwa dni.

jasiu m贸wi do mamy :...

jasiu m贸wi do mamy :
- mamusi zas艂a艂em 艂贸偶ko.... ;(
- to bardzo dobrze Jasiu
- no nie ba艂dzo..

- Nie mog臋 nauczy膰 m臋偶a...

- Nie mog臋 nauczy膰 m臋偶a utrzymywaniu porz膮dku.
呕ali si臋 Kowalska s膮siadce.
- A co on takiego robi ?
- Za ka偶dym razem chowa portfel w inne miejsce !

Dziewczynka budzi si臋...

Dziewczynka budzi si臋 o trzeciej w nocy i m贸wi:
鈥 Mamo, opowiedz mi bajk臋.
鈥 Zaraz wr贸ci tatu艣 i opowie nam obu鈥

Monstrum Frankensteina...

Monstrum Frankensteina przychodzi do sklepu z odzie偶膮, 偶eby sobie kupi膰 garnitur. Mierzy jeden, potem drugi... Gdy za艂o偶y艂 trzeci garnitur, stwierdzi艂, 偶e nie mo偶e si臋 zdecydowa膰 kt贸ry kupi膰, wi臋c prosi ekspedientk臋 o rad臋. Ta przygl膮da si臋 Frankensteinowi i m贸wi:
- Uwa偶am, 偶e we wszystkich garniturach jest pan wyj膮tkowo atrakcyjnym m臋偶czyzn膮!

Dyrektor firmy do przebywaj膮ce...

Dyrektor firmy do przebywaj膮cego na wczasach pracownika napisa艂 pismo:

PPPPPPP
W odpowiedzi otrzyma艂 list od tego pracownika:

dupa
Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik...

To ja pisze elegancko Po Przyznan膮 Premi臋 Prosz臋 Przyjecha膰 Poci膮giem Pospiesznym, a Pan mi tu wulgaryzmy?
Ja? Ale偶 jak? Ja odpisa艂em Dzi臋kuj臋 Uprzejmie Przyjad臋 Autobusem.

Kolega do kolegi:...

Kolega do kolegi:
- Opowiedzia艂bym kawa艂 ci o moim penisie...
Ale obawiam si臋 偶e jest za d艂ugi I-m so happy

W wyniku wielu pr贸艣b...

W wyniku wielu pr贸艣b m臋偶czyzn, w sprzeda偶y pojawi艂y si臋 wreszcie nowe kosmetyk dla kobiet:
- perfumy "Takie 艂adne, kwiatowe",
- szminka "Mniej wi臋cej czerwona",
- krem "No, do twarzy"
- i absolutny hit - od偶ywka do w艂os贸w "Co艣 jak szampon, ale si臋 nie pieni".

Premier Indii przyjecha艂...

Premier Indii przyjecha艂 z wizyt膮 do Rosji. Putin postanowi艂 najpierw pokaza膰 mu Moskw臋, wi臋c zabra艂 go do limuzyny i obwozi po mie艣cie. W pewnej chwili Putin przypomnia艂 sobie, 偶e gdy by艂 z wizyt膮 w Indiach, na ulicach panowa艂 straszny brud. Postanowi艂 za偶artowa膰:
- Gdy by艂em w Indiach, zauwa偶y艂em, 偶e na ulicach le偶y pe艂no odchod贸w.
Premier Indii zawstydzi艂 si臋, ale zniewag臋 jako艣 prze艂kn膮艂. Jad膮 dalej; nagle widz膮, jak na 艣rodku Placu Czerwonego jaki艣 m臋偶czyzna kuca, zsuwa majtki i zaczyna robi膰 kop臋. Premier Indii z triumfem w oczach pokazuje t臋 scenk臋 Putinowi. Putin wkurzony, szepcze do szofera:
- Wania, zastrzel tego mato艂a, bo robi obciach ca艂ej Rosji.
Wania wychodzi z limuzyny, podchodzi do robi膮cego kop臋, zamieniaj膮 ze sob膮 kilka zda艅. Po chwili szofer wraca do limuzyny i m贸wi do Putina:
- Nie mog艂em go zastrzeli膰, to ambasador Indii.